Muzealne godziny pracy - o 16 gaszą światło

Bartosz Gondek, Aleksandra Kozłowska
18.02.2010 aktualizacja: 2010-02-18 13:24
A A A Drukuj
Muzeum Historyczne Miasta Gdańska ma się czym pochwalić. Fot. Renata Dabrowska / AG
W warszawskim muzeum frekwencja wzrasta po godzinie szesnastej, a w Gdańsku o tej porze gasi się światło w salach wystawienniczych - pisze "Gazeta Wyborcza Trójmiasto".
SERWISY
SONDAŻ
Czy muzea w Gdańsku powinny być otwarte do wieczora?

tak
nie mam zdania
nie

Ferie w pełni. Żeby dzieci się nie nudziły, Andrzej Kliszewski z Gdańska postanowił zabrać synów w wieku 11 i 13 lat do muzeum. We wtorek skończył wcześniej pracę i zabrał chłopaków do Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku.

Na miejscu czekała ich jednak przykra niespodzianka. - Było zamknięte na cztery spusty - wzdycha rodzic. - Zawiesili tylko kartkę, że przed dwa dni mają nieczynne.

Aby ratować wycieczkę, Kliszewski szybko zaprowadził synów do Centralnego Muzeum Morskiego na Ołowiance czynnego w dni powszednie do godz. 16.

- Na zegarku godzina 15.32, a tam światła pogaszone, bo sprzedaż biletów kończy się pół godziny przed zamknięciem - opowiada. - Szczęśliwie dość przypadkowo, bo wraz z jakąś spóźnioną wycieczką udało nam się dostać na "Sołdka".

Jak się dowiedzieliśmy, Muzeum Historyczne Miasta Gdańska zamyka niektóre swoje oddziały nieprzypadkowo. - Wybieramy te najmniej popularne oddziały, w tym Muzeum Poczty, skupiając się na Ratuszu, Domu Uphagena i Dworze Artusa. Zamknięcie oddziałów w pierwsze dwa dni ferii podyktowane było problemami kadrowymi - tłumaczy Monika Kryger, kierownik ds. promocji Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

Problem godzin otwarcia także wynika z organizacji pracy muzealników. - Otwieranie muzeum po godzinie 16 z naszego punktu widzenia nie ma sensu. Kiedyś próbowaliśmy to robić, ale nie spotkało się to z prawie żadnym zainteresowaniem - mówi Jerzy Litwin, dyrektor CMM. - W dzisiejszej sytuacji naszej placówki na przeszkodzie stoją też finanse. Nasz budżet ciągle się kurczy. Dłuższe godziny pracy oznaczają większe płace dla pracowników, a na to nas nie stać.

Kliszewski nie rozumie takiej argumentacji: - Muzeum to normalna usługa kulturalna, z której ludzie powinni móc korzystać po godzinach swojej pracy, a szczególnie podczas ferii - twierdzi.

- A ferie są właśnie po to, żeby dzieci mogły spędzać czas w muzeum od rana - przekonuje Władysław Zawistowski, dyrektor departamentu kultury i sportu w Urzędzie Marszałkowskim. - Dlatego właśnie oddział sztuki dawnej Muzeum Narodowego codziennie organizuje specjalne zajęcia dla dzieci.

Zawistowski nie widzi możliwości, by muzea pracowały jak kina czy galerie, także po godz. 16. - To oznaczałoby podwojenie obsady, a więc i podwojenie kosztów utrzymania muzeum. Na to nas nie stać - mówi Zawistowski. - Uważam też, że trzymanie otwartego muzeum do wieczora i czekanie na tych parę osób, które akurat wtedy zechcą je odwiedzić, nie ma sensu. Gdyby rzeczywiście o godzinie 15.30 tłumy rozczarowanych odchodziły od kas, to dyrektorzy placówek na pewno zmieniliby godziny otwarcia.

Ale to, co niemożliwe w Gdańsku, w innych miastach można zrobić. Muzeum Narodowe w Krakowie czynne jest w dni powszednie od 10 do 18, Muzeum Narodowe w Warszawie do godz. 17, 18, a w piątki do 21.

Mało tego, Muzeum Powstania Warszawskiego czynne jest od godz. 8 do 18, a w czwartek do 20. Dlaczego? - To oczywiste, ludzie pracują średnio do godz. 17 . Po co robić muzeum, które mało kto może oglądnąć? Nas coś takiego szkoda publicznych pieniędzy - wyjaśnia Anna Kotonowicz, rzecznik prasowy Muzeum Powstania Warszawskiego. - Praktyka wykazuje, że po godz. 16 wzrasta nam frekwencja. Przychodzą rodziny z dziećmi i obcokrajowcy.

Polecamy - Padają knajpy w Gdańsku. Bo nastawiają się na turystów



Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów