Wrak - helska atrakcja dla płetwonurków
16.08.2009
aktualizacja: 2009-08-17 10:36
Na dnie morza, 200 metrów od helskiej plaży spoczął w niedzielę wrak kutra "Bryza". Będzie teraz służył płetwonurkom jako obiekt treningowy
ZOBACZ TAKŻE
- Na plaży pod Łebą morze odsłoniło drewniany wrak (19-12-10, 13:45)
SERWISY
To była jedna z najbardziej pracowitych jednostek naszej floty wojennej. Stalowy, długi na 30 metrów statek wybudowany dla Marynarki Wojennej przez prawie 50 lat służył jako środek transportu ludzi i towarów między Trójmiastem a Helem. Przed zezłomowaniem uratowały go władze Helu, odkupując wrak za 85 tys. zł. Wczoraj K-18 spoczął na dnie Bałtyku.
- Teraz "Bryza" zacznie drugie życie - mówią marynarze i dowódcy służący na kutrze w czasach jego świetności. Bo zatopiony wrak będzie obecnie służył nurkom. - Jesteśmy jednym z niewielu miejsc na świecie, które może zaoferować płetwonurkom specjalnie dla nich zatopiony wrak statku - podkreśla Jarosław Pałkowski, burmistrz Helu.
"Bryza" osiadła 200 m od helskiej plaży, zaraz przy porcie. Wrak znajduje się na lekkim zboczu morskiego dna, jego dziób zanurzony jest 10,9 m pod taflą wody, a rufa 20,9 m. Topienie kutra zajęło w niedzielę kilka godzin. Już rano statek został odholowany na pozycję przez helski holownik m/s Ocean (z jego pokładu całą operację obserwowała też prezydentowa Maria Kaczyńska). Ale prawdziwa operacja zatapiania kutra rozpoczęła się w samo południe. Po dopłynięciu na miejsce statek uwiązano dzięki trzem kotwicom, które miały pomóc w utrzymywaniu kierunku zatapiania. Wówczas do maszynowni kutra zszedł nurek (prace podwodne wykonali nurkowie z Bałtyckiego Przedsiębiorstwa Nurkowego "Explorer" z Gdyni) i odkręcił zawory denne. "Bryza" zaczęła nabierać wody, która wlewała się także przez specjalnie wcześniej wycięte otwory w burtach. Na początku statek tonął powoli, ale gdy tylko woda przelała się przez burty, zniknął w wodach Bałtyku w ciągu kilkudziesięciu sekund. - Wszystko przebiegło perfekcyjnie, dokładnie tak, jak planowaliśmy - cieszy się burmistrz Helu.
Specjalnie na tę okazję przygotowano 100 okolicznościowych mosiężnych monet. Będą one czekać na szczęśliwych znalazców we wraku "Bryzy". Pierwszą otrzymała Maria Kaczyńska.
Akcja przyciągnęła tłumy ciekawskich, którzy śledzili ostatnie chwile "Bryzy" nie tylko z plaży, ale i z pokładów kilkudziesięciu zgromadzonych wokół wraku jednostek. Pierwsi nurkowie będą mogli zwiedzać "Bryzę", gdy Urząd Morski wyda odpowiednie zarządzenie. Jest szansa, że stanie się to jeszcze w tym tygodniu.
- "Bryza" służyć ma przede wszystkim początkującym miłośnikom nurkowania wrakowego. Wraki z II wojny światowej znajdują się na głębokościach niedostępnych dla dopiero zaczynających ten sport. Dlatego zatopiliśmy kuter dość płytko - mówi Grzegorz Bernaciak, właściciel firmy "Explorer". - Wrak jest bezpieczny, bo odpompowaliśmy z niego paliwo i usunęliśmy wszelkie odpady. Zeszlifowane zostały też ostre krawędzie.
Całą operację sfinansowało miasto Hel, jej koszt wyniósł 200 tys. zł.
W Bałtyku spoczywa dziś niemal 20 tys. wraków. Większość z nich zatonęła podczas II wojny światowej. Jednak za bezpieczne do nurkowania uznano jedynie 32.
- Teraz "Bryza" zacznie drugie życie - mówią marynarze i dowódcy służący na kutrze w czasach jego świetności. Bo zatopiony wrak będzie obecnie służył nurkom. - Jesteśmy jednym z niewielu miejsc na świecie, które może zaoferować płetwonurkom specjalnie dla nich zatopiony wrak statku - podkreśla Jarosław Pałkowski, burmistrz Helu.
"Bryza" osiadła 200 m od helskiej plaży, zaraz przy porcie. Wrak znajduje się na lekkim zboczu morskiego dna, jego dziób zanurzony jest 10,9 m pod taflą wody, a rufa 20,9 m. Topienie kutra zajęło w niedzielę kilka godzin. Już rano statek został odholowany na pozycję przez helski holownik m/s Ocean (z jego pokładu całą operację obserwowała też prezydentowa Maria Kaczyńska). Ale prawdziwa operacja zatapiania kutra rozpoczęła się w samo południe. Po dopłynięciu na miejsce statek uwiązano dzięki trzem kotwicom, które miały pomóc w utrzymywaniu kierunku zatapiania. Wówczas do maszynowni kutra zszedł nurek (prace podwodne wykonali nurkowie z Bałtyckiego Przedsiębiorstwa Nurkowego "Explorer" z Gdyni) i odkręcił zawory denne. "Bryza" zaczęła nabierać wody, która wlewała się także przez specjalnie wcześniej wycięte otwory w burtach. Na początku statek tonął powoli, ale gdy tylko woda przelała się przez burty, zniknął w wodach Bałtyku w ciągu kilkudziesięciu sekund. - Wszystko przebiegło perfekcyjnie, dokładnie tak, jak planowaliśmy - cieszy się burmistrz Helu.
Specjalnie na tę okazję przygotowano 100 okolicznościowych mosiężnych monet. Będą one czekać na szczęśliwych znalazców we wraku "Bryzy". Pierwszą otrzymała Maria Kaczyńska.
Akcja przyciągnęła tłumy ciekawskich, którzy śledzili ostatnie chwile "Bryzy" nie tylko z plaży, ale i z pokładów kilkudziesięciu zgromadzonych wokół wraku jednostek. Pierwsi nurkowie będą mogli zwiedzać "Bryzę", gdy Urząd Morski wyda odpowiednie zarządzenie. Jest szansa, że stanie się to jeszcze w tym tygodniu.
- "Bryza" służyć ma przede wszystkim początkującym miłośnikom nurkowania wrakowego. Wraki z II wojny światowej znajdują się na głębokościach niedostępnych dla dopiero zaczynających ten sport. Dlatego zatopiliśmy kuter dość płytko - mówi Grzegorz Bernaciak, właściciel firmy "Explorer". - Wrak jest bezpieczny, bo odpompowaliśmy z niego paliwo i usunęliśmy wszelkie odpady. Zeszlifowane zostały też ostre krawędzie.
Całą operację sfinansowało miasto Hel, jej koszt wyniósł 200 tys. zł.
W Bałtyku spoczywa dziś niemal 20 tys. wraków. Większość z nich zatonęła podczas II wojny światowej. Jednak za bezpieczne do nurkowania uznano jedynie 32.
Polecamy - A oni nadal mieszkają w barakach
- 21 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Obok legnie reszta polskiej floty wojennej.
wlodzimierz.ilicz
16.08.09, 22:16
Jako atrakcja dla nurków.»
-
Pomysl zywcem zerzniety z Nowego Jorku
baboch_z_nosa
17.08.09, 21:30
www.bigbluetech.net/big-blue-tech-news/2009/01/19/stop-bottom-ocean-york-subway-cars/Lepeiej byloby zatopic jakis statek naladowany tymi z Warszawki.»
-
Wrak - helska atrakcja dla płetwonurków
konukera
17.08.09, 23:02
odkupili za 85 tysi. troche drogo jak za cos co mialo isc na zyletki. aukcja z huta??»
Najczęściej czytane24 htydzień








