Open'er: ona jedna i ich trzech

Przemysław Gulda
18.03.2010 aktualizacja: 2010-03-19 10:25
A A A Drukuj
Skunk Anansie Skunk Anansie, fot.mat.prasowe
  • Tricky w Warszawie
  • Tricky w Warszawie
  • Tricky w Warszawie
  • Tricky
Tricky, Skunk Anansie, Nas i Damian Marley - kolejny zestaw gwiazd gdyńskiego festiwalu to prawdziwy poczet ciekawych czarnych głosów współczesnego rocka, reggae, trip- i hip hopu
SERWISY
Kolejne ogłoszenie dotyczące gwiazd tegorocznego festiwalu Open'er przyniosło zestaw wykonawców, który ucieszy przede wszystkim wielbicieli gatunków w dotychczas ujawnionej części programu obecnych tylko w niewielkim stopniu lub wcale. Fanów hiphopu i reggae zelektryzuje przede wszystkim informacja o wspólnym występie rapera Nasa i Damiana Marleya, wielbiciele trip hopu ucieszą się z wizyty Tricky'ego, a ci którzy lubią niebanalny rock z pewnością na wysokim miejscu w swoich festiwalowych planach umieszczą koncert zespołu Skunk Anansie.

Informacja o tym, że do Gdyni przyjedzie Tricky jest w zasadzie postawieniem kropki nad i: skoro powiedziało się bowiem "a" i zaprosiło zespół Massive Attack, wypada powiedzieć też i "b": zadbać o to, żeby na tej samej scenie mógł wystąpić wokalista, którego kariera ma z tą grupą wiele wspólnego. Ten wywodzący się z Bristolu czarnoskóry muzyk po raz pierwszy objawił swój talent pod koniec lat 80-tych, gdy stał się członkiem soundsystemu The Wild Bunch, który stał się zaczątkiem zespołu Massive Attack. Głos Tricky'ego usłyszeć można na pierwszej płycie grupy, wydanym w 1991 roku albumie "Blue Lines". Ale artysta cały czas myślał o karierze solowej - rozpoczął ją z wielkim powodzeniem w roku 1995, wraz z ukazaniem się swego solowego debiutu, płyty "Maxinquaye". Mroczny materiał, wypełniony utworami o mistycznym wręcz nastroju, ale sporym potencjale przebojowym, idealnie wpisał się w obowiązującą wówczas na brytyjskiej scenie tanecznej modę na trip hop i zapewnił artyście ogromną popularność. Muzyk płynął na jej fali dość długo - przez kolejne dziesięć lat regularnie nagrywał kolejne płyty (w sumie, wraz z debiutem, ukazało się ich siedem) i ani na chwilę nie schodził z pierwszych stron muzycznych gazet. Dopiero w połowie kolejnej dekady Tricky nieco zwolnił tempo - na jego ósmą płytę wielbiciele talentu artysty musieli czekać aż pięć lat - album "Knowle West Boy" ukazał się w 2008 roku i jest - jak na razie - ostatnią płytą w dorobku muzyka, która po kilku miesiącach doczekała się zremiksowanej wersji tanecznej, przygotowanej przez producencką grupę Rakkas Crew. Dziś wygląda na to, że historia zatoczyła koło - pod koniec ubiegłego roku znów zeszły się drogi starych znajomych - Tricky'ego i muzyków grupy Massive Attack. Uzgodnili wówczas, że będą razem pracować nad kolejnym projektem. Na razie efekty tego przedsięwzięcia nie trafiły jeszcze do sklepów muzycznych, ale kto wie, czy czasem na scenie gdyńskiego festiwalu nie dojdzie do jakiegoś wspólnego występu albo przynajmniej gościnnego udziału Tricky'ego w koncercie Massive Attack.



Byłoby to wydarzenie równie intrygujące jak wspólny występ dwóch gwiazd gatunków, które w tym roku nie mają w open'erowym programie zbyt mocnej reprezentacji: hip hopu i reggae. Nas i Damian Marley zaczęli współpracę zaledwie kilkanaście miesięcy temu, a jej efekty będzie można poznać w całości dopiero w połowie maja (pierwszy singiel, utwór "As We Enter", ujrzał światło dzienne już 23 lutego). Wtedy ma mieć oficjalną premierę płyta "Distant Relatives", wspólne dzieło dwóch czarnoskórych muzyków, na którym badają oni wspólne afrykańskie korzenie czarnych społeczności, rozrzuconych po całym świecie. Projekt ma także dodatkowy cel - zwrócenie uwagi na biedę, która dotyka dziś większość afrykańskich społeczeństw. Płyta pod względem muzycznym ma być połączeniem elementów hip hopu, reggae i tradycyjnych brzmień afrykańskich, a poszczególne utwory mają mieć teksty poruszające ważne problemy społeczne i ekonomiczne.

Nas to jedna z większych gwiazd współczesnego amerykańskiego hip hopu. Aktywny na muzycznej scenie od połowy lat 90-tych wokalista ma dziś w dorobku dziewięć płyt solowych oraz jedną z supergrupą The Firm (z Foxy Brown i AZ). Damian Marley to z kolei muzyk, który reggae ma w genach - jest najmłodszym synem króla gatunku - Boba Marleya. W przeciwieństwie jednak do całej swej rodziny, która stawia raczej na tradycyjną muzykę reggae, Damian od dawna specjalizuje się w technice śpiewania zwanej "toasting", uważanej za jamajskie pierwociny rapu. Artysta wydał jak do tej pory trzy płyty długogrające.



O nieco mocniejsze brzmienia zadba w Gdyni trzecia z ogłoszonych dziś gwiazd - brytyjska formacja Skunk Anansie. To zespół, który swoje pięć minut sławy miał w połowie lat 90-tych - to właśnie wtedy ukazały się kluczowe w jego dyskografii albumy ("Paranoid And Sunburnt" z 1995 roku i rok późniejszy "Stoosh"). Potem zespół przypomniał jeszcze o sobie równie ciepło przyjętą płytą "Post Orgasmic Chill" z 1999 roku i zamilkł na dobre. Ale ku uciesze swych wielbicieli właśnie powrócił: pretekstem było wydanie płyty z jego największymi przebojami. Przy okazji pracy nad nią, muzycy spotkali się ponownie i zaczęli razem grać. Efektem było kilka premierowych utworów, które znalazły się na tym krążku (nosi tytuł "Smashes And Trashes" i ukazał się w listopadzie 2009 roku) oraz pierwsze po długiej przerwie koncerty. Szybko okazało się, że współpraca układa się na tyle dobrze, że muzycy uznali, że warto ją kontynuować - efektem tej decyzji są koncerty na letnich festiwalach, m.in. na gdyńskim Open'erze. Wielbiciele grupy z pewnością chętnie usłyszą największe przeboje zespołu i zobaczą w akcji jego wokalistkę, charyzmatyczną, czarnoskórą, łysogłową, ale przede wszystkim - obdarzoną bardzo ciekawym głosem, Skin.



Tegoroczna edycja Open'era odbędzie się w dniach 1-4 lipca na terenie lotniska wojskowego w gdyńskich Babich Dołach. Jak dotąd organizatorzy imprezy z firmy Alter Art ogłosili nazwy kilku gwiazd, będą nimi: amerykańska formacja Pearl Jam, brytyjska grupa Kasabian, zespoły: Massive Attack, Pavement, Hot Chip, Tinariwen, Mando Diao, The Hives, Gorillaz Sound System, Empire Of The Sun, Klaxons a także Matisyahu i Ben Harper z zespołem Relentless7. Karnet na trzy festiwalowe dni (2-4 lipca) kosztuje 290 zł, na cztery dni - 350 zł, a jednodniowe bilety - 155 zł. Karnety z opcją noclegu na polu namiotowym są o 40 zł droższe. Karnety i bilety nabyć można przez internet na stronie organizatora: alterart.pl oraz w serwisach Ticketpro i Eventim.

Polecamy specjalny serwis - Heineken Music Open'er Festival



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Nowe gwiazdy Open'era normalniejszy2 18.03.10, 22:00

    Przemysław Gulda słodzi aż miło. Tak bezkrytyczne dziennikarstwo muzyczne toostatni raz widziałem w Wiadomościach w latach 90-tych, w wykonaniu pana,który o każdym zespole potrafił »

  • Nie musi słodzić... takisobiejac 19.03.10, 08:24

    Bez przesady. Nas to od wielu lat czołówka amerykańskiego hh.Damian Marley jest bardzo szanowany w USA, może nawet bardziej niż na Jamajce.Co do lesbijki Skin i zbyt rockowo brzmiącego »