Festiwalowicze o Open'erze

ok., ita
2009-07-04 aktualizacja: 2009-07-04 03:51
A A A Drukuj
fot. Rafa3 Malko / Agencja Gazet
  • Anish Saraf
  • Marcin Guza
Co uczestnicy sądzą o pierwszych festiwalowych koncertach?
GALERIA ZDJĘĆ
ANISH SARAF 25 LAT, KALKUTA, INDIE

Na Open'erze jestem po raz pierwszy, choć w Polsce mieszkam i pracuję już ponad rok. Na razie przyszedłem tylko na jeden dzień, chciałbym zobaczyć The Kooks i Cristal Castles. Ale tak mi się tu spodobało, że chyba kupię sobie bilet ina sobotę. Najfajniejsi są ludzie: wyluzowani, otwarci, super ubrani, po raz pierwszy w Polsce widzę tylu młodych ludzi zebranych w jednym miejscu. Staram się zagadywać po polsku, w końcu na tyle długo tu mieszkam, że mogę się dogadać. Mam nadzieję, że koncerty będą równie fajne jak atmosfera na festiwalu.

MARCIN GUZA 23 LATA, GDAŃSK, POLSKA

To już mój czwarty Open'er. Jestem zakochany w tym festiwalu przede wszystkim dlatego, że wystąpiła na nim moja ukochana Björk. Niestety, ze smutkiem obserwuję, że impreza z roku na rok staje się coraz bardziej komercyjna- ale i tak nie mogę doczekać się występu Cristal Castles. W czwartek byłem na Arktycznych Małpkach, ale koncert trochę mnie rozczarował, no i ta wtopa z brakiem prądu. Oprócz samej zabawy mam też misję - co roku przyprowadzam tu "international friends", bo chcę im pokazać, jak w Polsce jest dobrze, i cieszę się, gdy im się Trójmiasto podoba.

JIMMY RYAN 20 LAT, DERRY, IRLANDIA

Najlepszy festiwal, na jakim kiedykolwiek byłem: piękne kobiety, świetna atmosfera i niskie ceny - czego chcieć więcej. Nie mogę doczekać się Moby'ego i Prodigy. W czwartek fajny koncert dali Arctic Monkeys, szkoda tylko, że w połowie dwa razy zabrakło prądu. Mam nadzieję, że na kolejnych koncertach takich niespodzianek nie będzie. Śmiesznie, bo widziałem waszą festiwalową gazetę i ci sami Litwini, którzy na zdjęciu są w szlafrokach i różowych kapelusikach w kwiatki, przyszli tak samo ubrani na koncert Peter Bjorn and John, swoją drogą - niezła muza.

CONOR MC CLEAN 19 LAT, DERRY, IRLANDIA

Nie mogło być lepiej! Byłem już na Glastonbury i innych festiwalach, ale ten jest najlepszy. Nie tylko występują gwiazdy światowej muzyki, ale jeszcze stać mnie, żeby tu przyjechać i dobrze się bawić. Smakuje mi tutejsze jedzenie, jestem zachwycony tymi wszystkimi stoiskami. Jest w czym wybierać, a do tego obsługa mówi płynnie po angielsku. Tutaj na polu, gdzie rozstawiłem namiot, organizacja jest super. Nie podoba mi się jedynie, że toi toie na tym terenie, gdzie odbywają się koncerty, są tak strasznie daleko od sceny. Wczoraj szedłem i szedłem, aż w końcu musiałem skorzystać z pobliskich krzaków.

ANDY CUBITT 33 LATA, LEEDS, WLK. BRYTANIA

Przyjechałem tu po raz pierwszy, jestem z kumplami od czwartku. Świetnie się bawimy. Nawet pogoda dopisuje, i dobrze, że wziąłem krem z filtrem nr 15, inaczej wszyscy wyglądalibyśmy jak ci kolesie opaleni "w koszulkę" z namiotu obok. Czekam na koncert Kings of Leon, ciekawią mnie też polscy wykonawcy. Wczoraj słyszałem Marię Peszek, nie zrozumiałem ani słowa, ale muzycznie bardzo mi się podobało. Jeżeli do niedzieli nadal będzie tak fajnie, na bank przyjeżdżam tu w przyszłym roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów