Rekordowe granie
02.07.2009
aktualizacja: 2009-07-03 11:03
Fot. Damian Kramski / AG
Cztery noce z Open'erem. Jeszcze więcej zespołów, większa publiczność, większy teren, więcej dni - jeden z najważniejszych muzycznych festiwali w Europie bije tym razem własne rekordy
ZOBACZ TAKŻE
- Najbardziej kapryśna gwiazda w końcu polubiła festiwal (03-07-09, 02:35)
- Open`er wystartował (03-07-09, 02:32)
- Trafieni przez piorun (02-07-09, 20:15)
RAPORTY
SERWISY
- Na miejscu jest już mniej więcej 75 proc. przewidywanej liczby widzów - szacował w czwartek po południu Mikołaj Ziółkowski, szef festiwalu. Tym razem na lotnisko w Babich Dołach zjechać ma 60 tys. osób. W tym wiele z zagranicy.
- Festiwal to mój wieczór kawalerski - mówi 34-letni Lee Kellett z Leeds, którego spotkaliśmy na polu namiotowym. - Open'er to jeden z największych festiwali, ale wciąż jest dość tani. Nasz lokalny festiwal kosztuje trzy razy więcej. Samo piwo to cztery funty. Dlatego nigdy tam nie chodzę.
Festiwal otworzył zespół z Trójmiasta - Old Time Radio. Potem aż do późnej nocy na kilku festiwalowych scenach (pierwszego dnia nie działały jeszcze wszystkie z siedmiu aren) grały rodzime i zagraniczne gwiazdy. Dominowały zespoły z Wielkiej Brytanii: Basement Jaxx, Late Of The Pier i oczekiwani Arctic Monkeys. Zagrali - po raz pierwszy - kawałki z przygotowywanej płyty.
Ale nie samą brytyjską muzyką żył wczoraj festiwal. Przebojowy koncert dało szwedzkie trio Peter Bjorn And John, a warszawskiej formacji Renton przypadł zaszczyt otwarcia głównej sceny.
Na dobre wszystko zacznie się w piątek wieczorem. Otwarte będą wszystkie sceny, a występy światowych gwiazd upakowane będą tak gęsto, że czasem trudno będzie się zdecydować, co wybrać. Przed nami koncerty m.in. Faith No More, Madness, White Lies, The Ting Tings, Beth Ditto z Gossip, Alice Glass z Crystal Castles i Kings Of Leon.
Jeszcze ci mało?
Wywiady z gwiazdami, relacje i zdjęcia z koncertów. Czyli wszystko o największym muzycznym wydarzeniu roku na naszym specjalnym internetowym serwisie www.gazeta.pl/opener .
- Festiwal to mój wieczór kawalerski - mówi 34-letni Lee Kellett z Leeds, którego spotkaliśmy na polu namiotowym. - Open'er to jeden z największych festiwali, ale wciąż jest dość tani. Nasz lokalny festiwal kosztuje trzy razy więcej. Samo piwo to cztery funty. Dlatego nigdy tam nie chodzę.
Festiwal otworzył zespół z Trójmiasta - Old Time Radio. Potem aż do późnej nocy na kilku festiwalowych scenach (pierwszego dnia nie działały jeszcze wszystkie z siedmiu aren) grały rodzime i zagraniczne gwiazdy. Dominowały zespoły z Wielkiej Brytanii: Basement Jaxx, Late Of The Pier i oczekiwani Arctic Monkeys. Zagrali - po raz pierwszy - kawałki z przygotowywanej płyty.
Ale nie samą brytyjską muzyką żył wczoraj festiwal. Przebojowy koncert dało szwedzkie trio Peter Bjorn And John, a warszawskiej formacji Renton przypadł zaszczyt otwarcia głównej sceny.
Na dobre wszystko zacznie się w piątek wieczorem. Otwarte będą wszystkie sceny, a występy światowych gwiazd upakowane będą tak gęsto, że czasem trudno będzie się zdecydować, co wybrać. Przed nami koncerty m.in. Faith No More, Madness, White Lies, The Ting Tings, Beth Ditto z Gossip, Alice Glass z Crystal Castles i Kings Of Leon.
Jeszcze ci mało?
Wywiady z gwiazdami, relacje i zdjęcia z koncertów. Czyli wszystko o największym muzycznym wydarzeniu roku na naszym specjalnym internetowym serwisie www.gazeta.pl/opener .
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów




