Kolejna gwiazda w Gdyni: Justice na Open'erze

Przemyslaw Gulda
12.01.2012 aktualizacja: 2012-01-12 20:37
A A A Drukuj
Justice, mat. prasowe Justice, mat. prasowe
Jeden z najbardziej niezwykłych zespołów na scenie tanecznej elektroniki, francuski duet Justice, to kolejna gwiazda tegorocznego festiwalu Open'er.
SERWISY
Na ten koncert polska publiczność musiała sporo poczekać. Zespół nie zawitał nad Wisłę podczas swej gigantycznej trasy koncertowej, za sprawą której objechał praktycznie cały świat po wydaniu w 2007 roku swej debiutanckiej płyty. Dziś nadszdł wreszcie czas, żeby nadrobić tą zaległość - jedna z najbardziej oryginalnych formacji na dzisiejszej scenie muzycznej wystąpi wreszcie w Polsce. Grupa robi ogromne wrażenie zarówno swoją muzyką, oprawą wizualną swych koncertów, ale także identyfikacją wizualną, która towarzyszy wszystkim poczynaniom tych muzyków.

Historia tej niezwykłej grupy zaczyna się w pierwszej połowie ubiegłej dekady, kiedy Gaspard Augé i Xavier de Rosnay, dwóch francuskich muzyków, zaczęło razem tworzyć remiksy cudzych utworów i produkować pierwsze swoje kompozycje. Ich pierwsze produkcje można było usłyszeć na wydawanych w niewielkim nakładzie składankach klubowych, ale głośno zrobiło się o nich dopiero wtedy, kiedy do DJ-ow trafił przygotowany przez nich remiks utworu "Never Be Alone" brytyjskiego zespołu Simian. Utwór, opublikowany później pod tytułem zmienionym na "We Are Your Friends", z miejsca stał się prawdziwym klubowym klasykiem - prezentowali go DJ-e specjalizujący się w najróżniejszych gatunkach, doczekał się niezliczonej ilości wersji i kolejnych remiksów, do dziś pozostaje w stałym repertuarze wielu imprez tanecznych.



W tym czasie zespół nawiązał współpracę z wytwórnia Ed Banger, jedną z najważniejszych oficyn na rynku tanecznej elektroniki - nagrania z jej logo wielbiciele takiego grania kupują czasem zupełnie w ciemno. To właśnie ona opublikowała w 2007 roku pełnowymiarowy album Francuzów, który okazał się sporym zaskoczeniem. O ile "We Are Your Friends" to pogodna, radosna i łagodna piosenka, o tyle płytę wypełniały kompozycje o wiele cięższe i brudniejsze pod względem brzmieniowym. Recenzenci często posługiwali się określeniami, sugerującymi, że Francuzom udało się stworzyć brakujące ogniwo między brzmieniami tanecznymi i rockowymi. Taka opinia potwierdziła się podczas promującej ten album trasie koncertowej - występy grupy o wiele bardziej przypominały to, co robią na scenie muzycy rockowi niż klubowi producenci. Podobnie było zresztą po koncertach, co obejrzeć można w zaskakującym filmie dokumentalnym, opowiadającym o tej trasie, opublikowanym po jej zakończeniu przez zespół.



Muzycy z miejsca postawili zresztą nie tylko na dużą ilość potężnego hałasu i iście rock'n'rollowe zachowanie, ale i na spektakularną oprawę, podobną tej, którą zyskują występy tylko największych rockowych gwiazd. Podczas występów Justice muzyka idealnie zgrana była z oprawą świetlną, efektami laserowymi i robiącymi wielkie wrażenie projekcjami video. Charakterystycznym elementem wizualnym, który towarzyszy Justice od samego początku jego działalności, jest krzyż - ten symbol stanowi tytuł pierwszej płyty zespołu, świecące krzyże są też podstawą scenografii jego koncertów.

Justice przypomniało o sobie niedawno bardzo oczekiwanym drugim albumem - płyta, zatytułowana "Audio, Video, Disco", ukazała się w ubiegłym roku i zawierała muzykę, w której taneczne rytmy łączą się w oryginalny sposób z gitarowymi riffami rodem z tych gatunków rocka, które dominowały w muzyce lat 70-tych, m.in. hard rocka i glam rocka. W ramach promocji tego krążka zespół już dziś zapowiada występy na największych festiwalach świata - kilka dni temu okazało się, że Francuzi będą jednym z headline'row kalifornijskiej Coachelli, od dziś na listę ich festiwalowych występów wpisać można także gdyńskiego Openera.

Czytaj więcej - Kiedy elektronika jest smutna. The XX na Open'erze



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów