Kolejna gwiazda w Gdyni: Justice na Open'erze
12.01.2012
aktualizacja: 2012-01-12 20:37
Justice, mat. prasowe
Jeden z najbardziej niezwykłych zespołów na scenie tanecznej elektroniki, francuski duet Justice, to kolejna gwiazda tegorocznego festiwalu Open'er.
ZOBACZ TAKŻE
- The Ting Tings i polska czołówka na Open'erze (18-04-12, 20:30)
- Cielecka i Chyra kontra Björk i Public Enemy (16-04-12, 16:47)
- Open'er 2012: Bardzo poważne gwiazdy (05-04-12, 20:30)
- Open'er 2012: Koniec wzdychania. Będzie szaleństwo (21-03-12, 20:30)
- Cztery nowe gwiazdy Open'era: muzyczny groch z kapustą (07-03-12, 20:32)
- Open'er 2012: Wrogowie publiczni na lotnisku (29-02-12, 19:37)
- Bon Iver na Openerze! Ogłoszono kolejne gwiazdy (15-02-12, 20:30)
- Open'er 2012: Zatańczyć w Babich Dołach (26-01-12, 20:28)
- Kiedy elektronika jest smutna. The XX na Open'erze (14-12-11, 20:22)
- Björk pierwszą wielką gwiazdą na Open'erze 2012 (09-11-11, 20:23)
- Festiwal Open'er zostaje w Gdyni mimo budowy lotniska (07-07-11, 07:00)
SERWISY
Na ten koncert polska publiczność musiała sporo poczekać. Zespół nie zawitał nad Wisłę podczas swej gigantycznej trasy koncertowej, za sprawą której objechał praktycznie cały świat po wydaniu w 2007 roku swej debiutanckiej płyty. Dziś nadszdł wreszcie czas, żeby nadrobić tą zaległość - jedna z najbardziej oryginalnych formacji na dzisiejszej scenie muzycznej wystąpi wreszcie w Polsce. Grupa robi ogromne wrażenie zarówno swoją muzyką, oprawą wizualną swych koncertów, ale także identyfikacją wizualną, która towarzyszy wszystkim poczynaniom tych muzyków.
Historia tej niezwykłej grupy zaczyna się w pierwszej połowie ubiegłej dekady, kiedy Gaspard Augé i Xavier de Rosnay, dwóch francuskich muzyków, zaczęło razem tworzyć remiksy cudzych utworów i produkować pierwsze swoje kompozycje. Ich pierwsze produkcje można było usłyszeć na wydawanych w niewielkim nakładzie składankach klubowych, ale głośno zrobiło się o nich dopiero wtedy, kiedy do DJ-ow trafił przygotowany przez nich remiks utworu "Never Be Alone" brytyjskiego zespołu Simian. Utwór, opublikowany później pod tytułem zmienionym na "We Are Your Friends", z miejsca stał się prawdziwym klubowym klasykiem - prezentowali go DJ-e specjalizujący się w najróżniejszych gatunkach, doczekał się niezliczonej ilości wersji i kolejnych remiksów, do dziś pozostaje w stałym repertuarze wielu imprez tanecznych.
W tym czasie zespół nawiązał współpracę z wytwórnia Ed Banger, jedną z najważniejszych oficyn na rynku tanecznej elektroniki - nagrania z jej logo wielbiciele takiego grania kupują czasem zupełnie w ciemno. To właśnie ona opublikowała w 2007 roku pełnowymiarowy album Francuzów, który okazał się sporym zaskoczeniem. O ile "We Are Your Friends" to pogodna, radosna i łagodna piosenka, o tyle płytę wypełniały kompozycje o wiele cięższe i brudniejsze pod względem brzmieniowym. Recenzenci często posługiwali się określeniami, sugerującymi, że Francuzom udało się stworzyć brakujące ogniwo między brzmieniami tanecznymi i rockowymi. Taka opinia potwierdziła się podczas promującej ten album trasie koncertowej - występy grupy o wiele bardziej przypominały to, co robią na scenie muzycy rockowi niż klubowi producenci. Podobnie było zresztą po koncertach, co obejrzeć można w zaskakującym filmie dokumentalnym, opowiadającym o tej trasie, opublikowanym po jej zakończeniu przez zespół.
Muzycy z miejsca postawili zresztą nie tylko na dużą ilość potężnego hałasu i iście rock'n'rollowe zachowanie, ale i na spektakularną oprawę, podobną tej, którą zyskują występy tylko największych rockowych gwiazd. Podczas występów Justice muzyka idealnie zgrana była z oprawą świetlną, efektami laserowymi i robiącymi wielkie wrażenie projekcjami video. Charakterystycznym elementem wizualnym, który towarzyszy Justice od samego początku jego działalności, jest krzyż - ten symbol stanowi tytuł pierwszej płyty zespołu, świecące krzyże są też podstawą scenografii jego koncertów.
Justice przypomniało o sobie niedawno bardzo oczekiwanym drugim albumem - płyta, zatytułowana "Audio, Video, Disco", ukazała się w ubiegłym roku i zawierała muzykę, w której taneczne rytmy łączą się w oryginalny sposób z gitarowymi riffami rodem z tych gatunków rocka, które dominowały w muzyce lat 70-tych, m.in. hard rocka i glam rocka. W ramach promocji tego krążka zespół już dziś zapowiada występy na największych festiwalach świata - kilka dni temu okazało się, że Francuzi będą jednym z headline'row kalifornijskiej Coachelli, od dziś na listę ich festiwalowych występów wpisać można także gdyńskiego Openera.
Historia tej niezwykłej grupy zaczyna się w pierwszej połowie ubiegłej dekady, kiedy Gaspard Augé i Xavier de Rosnay, dwóch francuskich muzyków, zaczęło razem tworzyć remiksy cudzych utworów i produkować pierwsze swoje kompozycje. Ich pierwsze produkcje można było usłyszeć na wydawanych w niewielkim nakładzie składankach klubowych, ale głośno zrobiło się o nich dopiero wtedy, kiedy do DJ-ow trafił przygotowany przez nich remiks utworu "Never Be Alone" brytyjskiego zespołu Simian. Utwór, opublikowany później pod tytułem zmienionym na "We Are Your Friends", z miejsca stał się prawdziwym klubowym klasykiem - prezentowali go DJ-e specjalizujący się w najróżniejszych gatunkach, doczekał się niezliczonej ilości wersji i kolejnych remiksów, do dziś pozostaje w stałym repertuarze wielu imprez tanecznych.
W tym czasie zespół nawiązał współpracę z wytwórnia Ed Banger, jedną z najważniejszych oficyn na rynku tanecznej elektroniki - nagrania z jej logo wielbiciele takiego grania kupują czasem zupełnie w ciemno. To właśnie ona opublikowała w 2007 roku pełnowymiarowy album Francuzów, który okazał się sporym zaskoczeniem. O ile "We Are Your Friends" to pogodna, radosna i łagodna piosenka, o tyle płytę wypełniały kompozycje o wiele cięższe i brudniejsze pod względem brzmieniowym. Recenzenci często posługiwali się określeniami, sugerującymi, że Francuzom udało się stworzyć brakujące ogniwo między brzmieniami tanecznymi i rockowymi. Taka opinia potwierdziła się podczas promującej ten album trasie koncertowej - występy grupy o wiele bardziej przypominały to, co robią na scenie muzycy rockowi niż klubowi producenci. Podobnie było zresztą po koncertach, co obejrzeć można w zaskakującym filmie dokumentalnym, opowiadającym o tej trasie, opublikowanym po jej zakończeniu przez zespół.
Muzycy z miejsca postawili zresztą nie tylko na dużą ilość potężnego hałasu i iście rock'n'rollowe zachowanie, ale i na spektakularną oprawę, podobną tej, którą zyskują występy tylko największych rockowych gwiazd. Podczas występów Justice muzyka idealnie zgrana była z oprawą świetlną, efektami laserowymi i robiącymi wielkie wrażenie projekcjami video. Charakterystycznym elementem wizualnym, który towarzyszy Justice od samego początku jego działalności, jest krzyż - ten symbol stanowi tytuł pierwszej płyty zespołu, świecące krzyże są też podstawą scenografii jego koncertów.
Justice przypomniało o sobie niedawno bardzo oczekiwanym drugim albumem - płyta, zatytułowana "Audio, Video, Disco", ukazała się w ubiegłym roku i zawierała muzykę, w której taneczne rytmy łączą się w oryginalny sposób z gitarowymi riffami rodem z tych gatunków rocka, które dominowały w muzyce lat 70-tych, m.in. hard rocka i glam rocka. W ramach promocji tego krążka zespół już dziś zapowiada występy na największych festiwalach świata - kilka dni temu okazało się, że Francuzi będą jednym z headline'row kalifornijskiej Coachelli, od dziś na listę ich festiwalowych występów wpisać można także gdyńskiego Openera.
Czytaj więcej - Kiedy elektronika jest smutna. The XX na Open'erze
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




