Straż pożarna: PGE Arena Gdańsk jest wciąż niegotowa

Michał Jamroż
01.07.2011 aktualizacja: 2011-07-01 11:25
A A A Drukuj
PGE Arena Gdańsk. 27 czerwca 2011 roku. Michał Jamroż
W piątek strażacy ogłoszą swój werdykt w sprawie PGE Areny. Wszystko wskazuje, że wydadzą opinię negatywną, a mecz Lechii Gdańsk z zagraniczną gwiazdą nie odbędzie się
Stadion jest praktycznie gotowy, ale do oddania go do eksploatacji brakuje mu podstawowego dokumentu - "pozwolenia na użytkowanie". Aby je uzyskać, potrzebna jest m.in. zgoda straży pożarnej. I to jej brak sprawia, że stadion ciągle jest placem budowy.

Po zakończonych we wtorek testach, strażacy uważają, że obiekt wciąż nie jest gotowy. - Od ostatniej lustracji minęły dwa tygodnie i w tym czasie wykonano bardzo dużo. Ciągle są jednak braki - mówi Jakub Zambrzycki, wicekomendant straży w Gdańsku. - Dlatego najprawdopodobniej zgłosimy sprzeciw.

W czwartek straż przedstawiła wykonawcy protokół z kontroli, a w nim pięć stron z uchybieniami. Wykonawca ma czas do piątku do godz. 8.30 na złożenie oświadczenia z wyjaśnieniami. Na tej podstawie komendant podejmie ostateczną decyzję.

Zastrzeżenia strażaków budzi nie w pełni skonfigurowany system przeciwpożarowy. Gdy czujka włączy alarm, powinna podać informację, w którym pomieszczeniu coś się dzieje. A podczas kontroli podawał on jedynie numer czujki (a nie jej lokalizację). Dodatkowo oświetlenie awaryjne, które zasilane jest poprzez specjalne generatory, w jednej ze stref wyłączyło się po 80 minutach, a powinno działać co najmniej 40 minut dłużej. Jest też wiele drobniejszych uwag, jak np. źle oznakowany wyłącznik prądu.

- Większość uchybień z protokołu zostało już usuniętych i to znajdzie się w oświadczeniu wykonawcy. Mam nadzieję, że wpłynie to na wydanie właściwej decyzji - mówi Ryszard Trykosko, prezes BIEG 2012.

Negatywna decyzja straży pożarnej oznaczać będzie, że oddanie stadionu do użytku opóźni się o kolejne kilkanaście dni, i że BIEG 2012 - od 1 lipca - będzie musiał płacić kary zarówno sponsorowi tytularnemu (PGE), jak i operatorowi (Lechia Operator).

- To jest najmniejszy problem, bo kary te zapłacić będzie musiał wykonawca. Mamy jednak ciągle nadzieję, że decyzja straży pożarnej będzie pozytywna - mówił nam wczoraj Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.

Jest jeszcze jeden wariant: nadzór budowlany może wydać decyzję o pozwolenie na użytkowanie stadionu nawet bez zgody strażaków (jeśli uzna, że ich uwagi są bezzasadne).

Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że w przypadku braku odbioru stadionu Lechia zrezygnuje z organizacji towarzyskiego meczu z jednym z czołowych europejskich klubów, który miał się odbyć 22 lub 24 lipca.

Polecamy - Największy kontenerowiec świata w Gdańsku - obejrzyj zdjęcia lotnicze



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Straż pożarna: PGE Arena Gdańsk jest wciąż nieg... fazi52 01.07.11, 08:20

    No! Straz musi czuc sie bosko!W tej chwili "ma wladze"i bedzie robic wszystko,aby ja jak najdluzej utrzymac!Hej wykonawco czy Lechio!A mozeby tak kupic jakis woz strazy,to i usterki zniknal »

  • Re: Straż pożarna: PGE Arena Gdańsk jest wciąż ni tomek_3m 01.07.11, 08:32

    A potem spier*oli się takiemu kawałek dachu albo płonąca belka na głowę i będzie się pruł w necie "kto ten obiekt oddał do użytku?". Z dnia na dzień coraz bardziej mnie w tym kraju denerwuje»

  • Poczekajcie Narodowy odbiorą nawet bez wody. bronimir 01.07.11, 10:33

    Na takim obiekcie są tysiące wyłączników i czułek, jak się chce zawsze coś błędnego się znajdzie.Co z tego że strażakom wyświetli się numer pomieszczenia zamiast numeru czujki, bez planów i »