PGE Arena w 12 odsłonach: Bursztynowy dach na Euro

Michał Jamroż
26.04.2010 aktualizacja: 2010-04-26 15:01
A A A Drukuj
W pierwotnej wizualizacji krzesełka były białe... fot. Przemyslaw Kozlowski / AG
Gdański stadion stał się wizytówką Euro 2012 wiele miesięcy przed tym, nim wbito pierwszą łopatę na placu jego budowy. Wszystko za sprawą konstrukcji dachu, która nadała Arenie kształt bursztynu
ZOBACZ TAKŻE
- Z technicznego punktu widzenia zadaszenie stadionu zostało zaprojektowane w formie kopuły, w której w części górnej pozostawiono otwór o wymiarach zbliżonych do gabarytów płyty boiska - mówi Dariusz Kowalski, specjalista BIEG 2012, odpowiedzialny za konstrukcję dachu. - Kopułowy układ konstrukcji umożliwia oparcie jej jedynie na zewnętrznym obwodzie. Mówiąc obrazowo, to tak, jakby wazę do zupy odwrócić do góry dnem, wycinając je.

Przestrzenny układ kopuły złożony jest z 82 dźwigarów rozmieszczonych równomiernie wokół stadionu. To one utrzymywać będą całą konstrukcję dachu. Jeden dźwigar waży 66 ton. Do Gdańska docierają one z południa Polski oraz ze Słowacji i Węgier. Trafiają w kilku częściach, a ich transport trwa około 2-3 dni i prowadzony jest wyłącznie nocą. Na plac budowy każdy dźwigar transportują trzy samochody przystosowane do przewozu tak wielkich elementów.

Dostarczone na plac budowy części scalane są w dwa elementy - pionowy i poziomy. Ich ostateczny montaż odbywa się przy pomocy dźwigów o nośności 450 i 500 ton. Pomiędzy sobą dźwigary zostaną połączone prętami obwodowymi oraz prętami usztywniającymi. - Wszystkie te elementy stworzą siatkę, która okryje wokół stadion - tłumaczy Kowalski.

Konstrukcja nośna dachu zaczyna się około 6,8 m nad poziomem płyty przyszłego boiska, a kończy się na wysokości około 45 m nad nią.

Na tak przygotowanej konstrukcji zamontowanie zostaną aluminiowe płatwie, czyli elementy nośne pokrycia dachu, ustawione prostopadle do dźwigarów, na których zamontowane zostanie poszycie dachu.

- Poszycie wykonane zostanie z płyt poliwęglanowych. W projekcie architektonicznym przewidziano zastosowanie paneli w sześciu kolorach - począwszy od bezbarwnego po bursztynowy. Odpowiedni układ kolorystyczny pozwoli na płynne przejście pomiędzy wytypowanymi przez architektów kolorami - wyjaśnia Kowalski.

Obiekt pokryty będzie około 44 tys. m kw. różnokolorowych płyt poliwęglanowych, które mają ostatecznie stworzyć efekt bryły bursztynu.

Stalowa konstrukcja dachu będzie nie tylko chronić widzów przed deszczem, czy śniegiem, zostaną na niej także zamontowane różne elementy wyposażenia stadionu, m.in. system oświetlenia, nagłośnienia, kamer, monitorów. W czterech miejscach, na wewnętrznej stronie, zostaną zlokalizowane telebimy o powierzchni 75 m kw. każdy.

Nad bezpieczeństwem konstrukcji czuwać będzie specjalny system monitoringu. Na całej powierzchni dachu pojawią się czujniki, które będą badać naprężenia konstrukcji oraz jej temperaturę.

Dane przekazywane zostaną do specjalnego komputera, który na bieżąco będzie je analizował i automatycznie sygnalizował ewentualne zagrożenia. Przy stadionie powstanie też stacja pogodowa, która wysyłać będzie dane m.in. o sile i kierunku wiatru.

Dla Gazety

Kasper Kwiatkowski - przedstawiciel firmy Sarens

Nasza firma zajmuje się transportem stalowych dźwigarów na placu budowy i ich podnoszeniem. Nie jest to operacja prosta. Elementy, które przyjeżdżają do Gdańska, przed zmontowaniem ich w dwie części (które później montowane są na konstrukcji stadionu) trzeba najpierw podnosić i obracać. A najdłuższa ma przeszło 30 m. Następnie na specjalnych transporterach przewożone są pod koronę stadionu, gdzie dwoma dźwigami podnoszone są i montowane. Jeden z dźwigów sprowadzaliśmy specjalnie z Belgii. Może on podnieść nawet 400 ton, a przyjechał do Letnicy na 30 ciężarówkach. Do montowania dźwigarów część urządzeń musieliśmy wyprodukować specjalnie na potrzeby gdańskiej Areny. Projekt konstrukcji dachu jest skomplikowany, ale nie odbiega standardem od podobnych inwestycji realizowanych przez naszą firmę.

Bartosz Konopko - mieszkaniec Gdyni

Gdański stadion ma niezwykle oryginalną konstrukcję w porównaniu z innymi obiektami tego typu, szczególnie w naszym kraju. Bardzo dobrze, że autorzy projektu postawili na charakterystyczny dla Gdańska bursztyn, bo dzięki temu obiekt nabiera wyjątkowości. Tym bardziej, że u nas podczas projektowania obiektów z reguły unika się oryginalnych kształtów, przez co większość inwestycji jest nijaka. Nie wiem, z czego to wynika, może ze strachu przed wyższymi kosztami? Ale PGE Arena Gdańsk dzięki skojarzeniom z bursztynem ma szansę stać się nowym symbolem Gdańska i Pomorza, a przecież tym powinny stawać się warte kilkaset milionów inwestycje. Zresztą stadionu jeszcze nie ma, a już może napawać nas dumą, bo uznawany jest za wizytówkę Euro 2012.

Polecamy - Euro 2012. Tłumy przyszły zobaczyć Arenę [ZDJĘCIA]



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • dlaczego PGE? kewiz 26.04.10, 10:58

    dlaczego używacie nazwy PGE Arena? dlaczego ich reklamujecie? ta firma niepodpisała jeszcze umowy i nie zapłaciła, z tego co się orientuję raczejniespecjalnie się im spieszy, więc skąd u was»