Euro 2012. Gdańszczanie wierzą w sukces mistrzostw
16.12.2009
aktualizacja: 2009-12-16 21:53
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Ponad 70 proc. mieszkańców Gdańska twierdzi, że interesuje się przygotowaniami miasta do Euro 2012. Ale tylko 8 proc. chciałoby się w ten proces włączyć - wynika z przeprowadzonych badań
ZOBACZ TAKŻE
- UEFA: gdański stadion najbardziej zaawansowany (04-03-10, 15:56)
- Wywiad z Listkiewiczem: hotele wybierzemy wiosną (27-02-10, 16:00)
- Ze stadionem na Euro 2012 zdążymy. Ale co z resztą? (12-02-10, 09:45)
- Euro 2012 wyląduje w Gdyni a nie w Rębiechowie? (06-02-10, 08:00)
- Strona o Euro 2012 w Gdańsku dla niedowidzących (15-01-10, 14:40)
- NIK chwali BIEG 2012 za przygotowania do Euro (07-01-10, 18:19)
- Gdańsk: Na lotnisku spokój mimo gróźb Platiniego (17-12-09, 07:00)
- Zabytkowa Zielona Brama zmieniła wygląd dla Euro 2012 (16-12-09, 12:42)
- Nowy terminal oprotestowany. Co z Euro 2012? (14-12-09, 19:44)
- Zobacz przystanek na miarę Euro 2012 (30-11-09, 20:00)
- Książka na Euro 2012 dla najmłodszych (18-11-09, 20:39)
- Gdzie podczas Euro 2012 będą spali działacze UEFA (17-11-09, 09:23)
- Policja szkoli j. angielski przed Euro 2012 (09-10-09, 13:48)
- Jest decyzja w sprawie krzesełek Baltic Areny! (08-10-09, 12:24)
- Stadion na Euro: Atom, Orange czy Lotos... Arena? (08-12-09, 08:00)
SERWISY
Sondaż przeprowadzono w październiku na tysiącu osób - z czego 300 wybrano spoza aglomeracji gdańskiej. Wyniki? Jesteśmy przekonani o korzyściach płynących z organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ale wiara w sukces Euro najsilniejsza jest w samym Gdańsku. Ponad 85 proc. gdańszczan jest przekonanych, że miasto zyska na imprezie (poza Gdańskiem wiara spada o 15 proc.). 73 proc. mieszkańców interesuje się stanem przygotowań (poza aglomeracją 47 proc.), a ponad 75 proc. wierzy, że miasto zdąży z ich realizacją (poza - 51 proc.). Większość jest też przekonana, że mistrzostwa poprawią wizerunek Gdańska, przyczynią się do szybszego rozwoju miasta oraz wzrostu liczby miejsc pracy zarówno w Gdańsku, jak i całym regionie.
- Wyniki są budujące, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że mieszkańcy nie bardzo rozumieją, z czym Euro tak naprawdę się łączy - komentuje Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. gospodarczych. - Przyrost miejsc pracy będzie, to prawda, ale przede wszystkim w trakcie kilku miesięcy. Brakuje odpowiedzi na pytanie: co po Euro? Czy to da nam impuls do dalszego rozwoju? Czy dobrze tę szansę wykorzystamy?
Wiceprezydent Bojanowski prognozuje, że pozytywne nastawienie do organizacji mistrzostw zacznie w przyszłym roku topnieć. - W 2010 r. ruszają inwestycje, które mieszkańcy zaczną odczuwać - mówi Bojanowski. - Będzie to też drugi rok mówienia o projekcie, ludzie poczują się zmęczeni, a zakończenie przygotowań dopiero w 2011 r.
Ankietowani gdańszczanie zadeklarowali też duże zainteresowanie Euro oraz poszczególnymi etapami prac (ponad 70 proc.). - Dlatego, gdy tylko zbliżymy się do rozpoczęcia najważniejszych inwestycji - czyli: budowy Europejskiego Centrum Solidarności, jeśli się uda - środkowego odcinka Słowackiego, Trasy W-Z oraz przedłużenia linii tramwajowej na Chełm i modernizacji istniejących torowisk - ruszymy z wielką kampanią informacyjną - zapowiada Romuald Nietupski, szef miejskiej spółki GIKE, odpowiedzialnej za najważniejsze inwestycje. - Korków i innych utrudnień nie unikniemy. Ale innego wyjścia nie ma, więc zrobimy co w naszej mocy, by gdańszczanie również mieli tego świadomość.
Jest jeszcze jeden powód - w przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Polityczni przeciwnicy prezydenta Pawła Adamowicza (PO) nie odpuszczą żadnego potknięcia. Na koniec - tylko 8 proc. badanych wyraziło chęć włączenia się w proces organizacji mistrzostw. Dlatego miasto zapowiada cykl spotkań, festynów i imprez w dzielnicach, które zachęcą mieszkańców do wolontariatu na rzecz Euro 2012.
- Wyniki są budujące, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że mieszkańcy nie bardzo rozumieją, z czym Euro tak naprawdę się łączy - komentuje Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. gospodarczych. - Przyrost miejsc pracy będzie, to prawda, ale przede wszystkim w trakcie kilku miesięcy. Brakuje odpowiedzi na pytanie: co po Euro? Czy to da nam impuls do dalszego rozwoju? Czy dobrze tę szansę wykorzystamy?
Wiceprezydent Bojanowski prognozuje, że pozytywne nastawienie do organizacji mistrzostw zacznie w przyszłym roku topnieć. - W 2010 r. ruszają inwestycje, które mieszkańcy zaczną odczuwać - mówi Bojanowski. - Będzie to też drugi rok mówienia o projekcie, ludzie poczują się zmęczeni, a zakończenie przygotowań dopiero w 2011 r.
Ankietowani gdańszczanie zadeklarowali też duże zainteresowanie Euro oraz poszczególnymi etapami prac (ponad 70 proc.). - Dlatego, gdy tylko zbliżymy się do rozpoczęcia najważniejszych inwestycji - czyli: budowy Europejskiego Centrum Solidarności, jeśli się uda - środkowego odcinka Słowackiego, Trasy W-Z oraz przedłużenia linii tramwajowej na Chełm i modernizacji istniejących torowisk - ruszymy z wielką kampanią informacyjną - zapowiada Romuald Nietupski, szef miejskiej spółki GIKE, odpowiedzialnej za najważniejsze inwestycje. - Korków i innych utrudnień nie unikniemy. Ale innego wyjścia nie ma, więc zrobimy co w naszej mocy, by gdańszczanie również mieli tego świadomość.
Jest jeszcze jeden powód - w przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Polityczni przeciwnicy prezydenta Pawła Adamowicza (PO) nie odpuszczą żadnego potknięcia. Na koniec - tylko 8 proc. badanych wyraziło chęć włączenia się w proces organizacji mistrzostw. Dlatego miasto zapowiada cykl spotkań, festynów i imprez w dzielnicach, które zachęcą mieszkańców do wolontariatu na rzecz Euro 2012.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Euro 2012. Gdańszczanie wierzą w sukces mistrzostw
hisname44
16.12.09, 23:12
"jeśli się uda - środkowego odcinka Słowackiego"Tia. Chyba nas przygotowują na anulowanie Trasy Słowackiego w związku z "oszczędnościami". W sumie nie wiem po co media/politycy eskalowali »
Najczęściej czytane24 htydzień




