Stadion na Euro: Atom, Orange czy Lotos... Arena?
08.12.2009
aktualizacja: 2009-12-08 09:33
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
W środę dowiemy się, kto - oprócz Lotosu - walczy o nazwę stadionu na Euro 2012. Według naszych informacji są to m.in. Polska Grupa Energetyczna i Grupa TP SA. Zwycięzcę konkursu poznamy w czwartek
ZOBACZ TAKŻE
- W niedzielę w Gdańsku protest przeciwników atomu (19-03-11, 10:00)
- Wywiad z Listkiewiczem: hotele wybierzemy wiosną (27-02-10, 16:00)
- Euro 2012 wyląduje w Gdyni a nie w Rębiechowie? (06-02-10, 08:00)
- NIK chwali BIEG 2012 za przygotowania do Euro (07-01-10, 18:19)
- Euro 2012. Gdańszczanie wierzą w sukces mistrzostw (16-12-09, 21:53)
- Stadion nazywa się PGE Arena Gdańsk! Za 35 mln zł (09-12-09, 16:18)
- Zobacz przystanek na miarę Euro 2012 (30-11-09, 20:00)
- Książka na Euro 2012 dla najmłodszych (18-11-09, 20:39)
- Gdzie podczas Euro 2012 będą spali działacze UEFA (17-11-09, 09:23)
- Policja szkoli j. angielski przed Euro 2012 (09-10-09, 13:48)
- Jest decyzja w sprawie krzesełek Baltic Areny! (08-10-09, 12:24)
- Gra w kolory Baltic Areny (30-09-09, 22:15)
- Na budowie Baltic Areny ostra dyscyplina (29-09-09, 19:13)
- Tramwaje przyjadą przed Euro (10-09-09, 14:43)
RAPORTY
SERWISY
Zasady przetargu są proste - ten, kto zaproponuje więcej pieniędzy, będzie miał prawo dodania wybranego przez siebie słowa do członu "arena". Chyba, że zaproponowany wyraz będzie nieadekwatny do rangi budowanego w gdańskiej Letnicy stadionu - wtedy komisja konkursowa nie zapozna się nawet z proponowaną opłatą, tylko przejdzie do kolejnej oferty (niektórzy żartują, że to zabezpieczenie przed skandynawskimi producentami żarówek). Wyraz "arena" będzie w nazwie na pewno - takie są warunki konkursu. Zapisano w nich również wymagania dotyczące uczestników - mogą być nimi wyłącznie firmy, które uzyskują ze sprzedaży co najmniej miliard złotych netto rocznie. Takich firm w Polsce jest około 200.
O tym, kto bierze udział w przetargu, dowiemy się w środę o godz. 16. Zwycięzcę poznamy najpóźniej w czwartek rano. Oprócz prawa do nazwy, będzie on mógł także umieścić swoje logo po dwóch stronach stadionu. Będzie miał też prawo do wykorzystania przestrzeni reklamowej na terenie obiektu. Swój udział w przetargu ujawnił jedynie Lotos. Gdański koncern paliwowy od dawna interesował się stadionem i jego marketingowymi walorami - media już w 2007 r. donosiły, że prezes Lotosu Paweł Olechnowicz jest zainteresowany nazwą nowej areny. Poza krótkim potwierdzeniem, przedstawiciele koncernu nie chcą jednak rozmawiać o swojej ofercie ani o powodach udziału w konkursie. Nazwy pozostałych uczestników są tajne. Prezes spółki BIEG 2012, która w imieniu miasta buduje stadion i organizuje przetarg na nazwę, ucina rozmowę. - Dowiecie się wszystkiego w środę. Zależy nam, by do tego momentu zachować poufność w kwestii firm biorących udział w konkursie - mówi Ryszard Trykosko.
Udało nam się jednak ustalić z dużym prawdopodobieństwem, że w konkursie uczestniczy Polska Grupa Energetyczna i Grupa Telekomunikacji Polskiej. PGE to potężny koncern energetyczny z Lublina. Po co jej nazwa stadionu? Według naszych informacji PGE planuje inwestycje na Pomorzu - przede wszystkim ma budować osławioną elektrownię jądrową, która stanie najpewniej w Żarnowcu. Wypromowanie się przez nazwę stadionu ma być elementem promocji tej inwestycji. W piątek poprosiliśmy o komentarz rzecznika PGE - do poniedziałku nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi - także negatywnej. Trzecią firmą ma być TP SA, która w nazwie stadionu widziałaby swoją markę telefonii komórkowej - Orange. Skojarzenie z bryłą stadionu rodzi się samo. Podobno TP SA na długo przed ogłoszeniem konkursu zainteresowała się gdańskim stadionem i wizją pomarańczowej "Orange Areny". Tu także oficjalnie nie udało nam się uzyskać ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia. - Mogę tylko powiedzieć: bez komentarza - powiedział nam w poniedziałek rzecznik TP SA Wojciech Jabczyński.
Ktokolwiek wygra w czwartek konkurs na nazwę, będzie mógł się nią cieszyć pięć lat - na tyle podpisana zostanie umowa.
O tym, kto bierze udział w przetargu, dowiemy się w środę o godz. 16. Zwycięzcę poznamy najpóźniej w czwartek rano. Oprócz prawa do nazwy, będzie on mógł także umieścić swoje logo po dwóch stronach stadionu. Będzie miał też prawo do wykorzystania przestrzeni reklamowej na terenie obiektu. Swój udział w przetargu ujawnił jedynie Lotos. Gdański koncern paliwowy od dawna interesował się stadionem i jego marketingowymi walorami - media już w 2007 r. donosiły, że prezes Lotosu Paweł Olechnowicz jest zainteresowany nazwą nowej areny. Poza krótkim potwierdzeniem, przedstawiciele koncernu nie chcą jednak rozmawiać o swojej ofercie ani o powodach udziału w konkursie. Nazwy pozostałych uczestników są tajne. Prezes spółki BIEG 2012, która w imieniu miasta buduje stadion i organizuje przetarg na nazwę, ucina rozmowę. - Dowiecie się wszystkiego w środę. Zależy nam, by do tego momentu zachować poufność w kwestii firm biorących udział w konkursie - mówi Ryszard Trykosko.
Udało nam się jednak ustalić z dużym prawdopodobieństwem, że w konkursie uczestniczy Polska Grupa Energetyczna i Grupa Telekomunikacji Polskiej. PGE to potężny koncern energetyczny z Lublina. Po co jej nazwa stadionu? Według naszych informacji PGE planuje inwestycje na Pomorzu - przede wszystkim ma budować osławioną elektrownię jądrową, która stanie najpewniej w Żarnowcu. Wypromowanie się przez nazwę stadionu ma być elementem promocji tej inwestycji. W piątek poprosiliśmy o komentarz rzecznika PGE - do poniedziałku nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi - także negatywnej. Trzecią firmą ma być TP SA, która w nazwie stadionu widziałaby swoją markę telefonii komórkowej - Orange. Skojarzenie z bryłą stadionu rodzi się samo. Podobno TP SA na długo przed ogłoszeniem konkursu zainteresowała się gdańskim stadionem i wizją pomarańczowej "Orange Areny". Tu także oficjalnie nie udało nam się uzyskać ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia. - Mogę tylko powiedzieć: bez komentarza - powiedział nam w poniedziałek rzecznik TP SA Wojciech Jabczyński.
Ktokolwiek wygra w czwartek konkurs na nazwę, będzie mógł się nią cieszyć pięć lat - na tyle podpisana zostanie umowa.
Polecamy - Arena, ale czy Baltic? Jaka nazwa stadionu w Gdańsku
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
a nie moze zostac Baltic Arena ?
panako
08.12.09, 12:47
Przeszkadza to komus... sponsorzy niech sie reklamuja na samym stadionie.»
Najczęściej czytane24 htydzień




