Euro 2012: Baltic Arena bez protestów

Michał Tusk
07.04.2009 aktualizacja: 2009-04-07 09:54
A A A Drukuj
W Letnicy trwa I etap budowy stadionu - czyli wymiana, wzmocnienie i odwodnienie gruntu, którą wykonuje Wakoz. Od poniedziałku wiadomo, że II etap - czyli budowa konstrukcji Baltic Areny - rozpocznie się zgodnie z planem, w maju Fot. Dominik Sadowski / AG
Nic już nie stoi na przeszkodzie, by ruszyły prace przy fundamentach stadionu w gdańskiej Letnicy. Nikt nie oprotestował wyników przetargu. W piątek miasto podpisze umowę z polsko-austriackim konsorcjum, które za miesiąc zacznie budowę
SONDAŻ
Jak oceniasz przygotowania Gdańska do Euro 2012

wszystko idzie zgodnie z planem
musimy przyspieszyć, żeby skończyć na czas
prace idą bardzo wolno

Protesty paraliżujące przetargi i wydłużające w nieskończoność inwestycje to fatum wiszące nad projektami infrastrukturalnymi od lat. Baltic Arena miała jednak szczęście. Gdy w listopadzie rozstrzygano przetarg na I etap budowy stadionu - czyli wymianę, wzmocnienie i odwodnienie gruntu oraz likwidację hałdy odpadów na placu budowy - protestów spodziewali się wszyscy. O dziwo, od wyników nikt się nie odwołał - zwyciężył oferujący najniższą cenę Wakoz.

Kolejny, II etap inwestycji, czyli budowa konstrukcji stadionu, był jednak znacznie większym kąskiem dla wykonawców. Najtańsze okazało się konsorcjum Hydrobudowy i Alpine Bau, które zaoferowało cenę 522 mln zł brutto. Dla porównania, prace ziemne Wakoz wykonuje za 102 mln zł brutto. Dlatego nikogo nie dziwiło, że gdy 10 dni temu reprezentująca miasto spółka Bieg2012 ogłaszała zwycięstwo Hydrobudowy i jej austriackich partnerów, pracownicy zajmującego w przetargu drugie miejsce Budimeksu kserowali wszystkie dokumenty składające się na zwycięską ofertę. Na ich analizę i ewentualne odwołanie, mieli właśnie 10 dni - termin minął o północy.

Można powiedzieć, że stał się jednak cud - protestów nie było.

- Nie będziemy się odwoływać od wyników przetargu - powiedział nam w poniedziałek o godz. 14 rzecznik Budimeksu, Krzysztof Kozioł. Teoretycznie odwołać mogli się także inni uczestnicy, ale w praktyce mieli jednak czas do godz. 16. Wtedy pracownicy spółki Bieg2012 kończą pracę, a liczy się moment doręczenia, a nie wysłania, protestu.

- Kończymy pracę, nie wpłynął żaden protest - usłyszeliśmy tuż po godz. 16 od prezesa Bieg2012, Ryszarda Trykosko. - Jesteśmy już umówieni z Hydrobudową na piątek, wtedy podpiszemy umowę. Przyjadą też Austriacy z Alpine Bau, którzy budowali m.in. Allianz Arenę w Monachium.

Dlaczego protestów nie było? Pracownik jednej z firm uczestniczących w przetargu: - Przede wszystkim doskonale przygotowane postępowanie przetargowe, w którym warunki i specyfikację stworzono tak, że możliwości oprotestowania czegokolwiek praktycznie nie było. Do tego starannie przygotowana oferta Hydrobudowy, niezawierająca błędów, do których można by się przyczepić - mówi nasz rozmówca.

Dzięki ostatecznemu rozstrzygnięciu przetargu Gdańsk praktycznie "zaklepał" już budowę stadionu i jest najbardziej zaawansowany w przygotowaniach do Euro 2012 z trzech miast budujących piłkarskie areny od zera - czyli także Warszawy i Wrocławia. W stolicy opóźniło się otwarcie ofert cenowych na budowę konstrukcji Stadionu Narodowego, aktualny termin to 9 kwietnia. To oznacza, że przetarg zostanie ostatecznie rozstrzygnięty dopiero w drugiej połowie miesiąca. Problemy mnożą się także we Wrocławiu - wyniki przetargu zostały oprotestowane, sprawą zajmuje się sąd, który najprawdopodobniej wyda wyrok w czwartek. Jakby tego było mało, dawna właścicielka terenu, na którym stanie stadion, oprotestowała pozwolenie na jego budowę.

Początek prac w maju, w czerwcu obiekt ma zacząć wynurzać się z ziemi, a półtora roku później ma być gotowy (grudzień 2010). Trybuny pomieszczą 44 tys. kibiców. Podczas Euro 2012 na Baltic Arenie zaplanowane są mecze grupowe i ćwierćfinał. A na co dzień mają tam grać piłkarze Lechii Gdańsk (którą w najbliższych tygodniach czeka dramatyczna walka o utrzymanie w ekstraklasie - oby udana, bo trudno sobie wyobrazić, by na gdańskim stadionie odbywały się jedynie mecze niższych lig).

Polecamy - Sędzia skazany za jazdę po pijanemu



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Dwie sprawy... ave_satanas_666 07.04.09, 05:49

    Dwie sprawy: 1. Jeżeli Lechia nawet w tym sezonie spadnie z Ekstraklasy to do 2012 roku awansuje do niej ponownie. 2. Budimex nie mógł zaprotestować, bo nie miałby już "życia" na gda-sop »

  • Euro 2012: Arena Bałtycka bez protestów adam81w 08.04.09, 04:35

    Nazwa tego obiektu to Arena Bałtycka (w wikipedii np. jest nazwapolskojęzyczna). Ta nazwa to nie jest dla mnie kwestia gustu tak jak kwestiągustu nie jest to czy Kopiec Kościuszki nazywamy »