Marcin Mięciel: Lechia to ciekawa opcja, ale niejedyna

Rozmawiał Łukasz Pałucha
2009-06-09 aktualizacja: 2009-06-10 09:35
A A A Drukuj
Marcin Mięciel Fot. KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA
Lechia Gdańsk utrzymała się w ekstraklasie, ale co sezon chce poprawiać wynik, więc potrzebuje wzmocnienia. Bez wątpienia byłoby nim pozyskanie Mięciela
Łukasz Pałucha: Rozważa pan powrót do Lechii?

Marcin Mięciel: Nie otrzymałem jeszcze konkretnej oferty, więc tak naprawdę nie mam na razie czego rozważać. Są rozmowy, ale to dopiero początek.

A jeśli się pojawi taka oferta?

- To na pewno podejdę do niej poważnie, bo Lechia to klub, który darzę sentymentem. Z Lechii wypłynąłem na szersze wody, tutaj rozpoczęła się moja piłkarska kariera. Powrót do Gdańska to ciekawa opcja, ale niejedyna.

Mówi się o zainteresowaniu pana osobą Legii Warszawa. Lechia, Legia - zanosi się więc na definitywny powrót do Polski?

- Niekoniecznie, bo mam trzy oferty z ligi greckiej. W Polsce mówi się o zainteresowaniu, a Grecy złożyli już konkretne propozycje. Miło wspominam pięć lat spędzonych w Salonikach [Mięciel był piłkarzem tamtejszego Iraklisu i PAOK - red.], tak więc ponowny wyjazd do Grecji jest możliwy. Nie mogę jednak zdradzić, o jakie kluby chodzi.

Bundesliga to już temat zamknięty? Wyklucza pan pozostanie w Vfl Bochum?

- Chciałem odejść z tego klubu już pół roku temu. Nie udało się, ale mam za to klauzulę, że teraz będę mógł rozwiązać kontrakt i odejść za darmo.

Co pan wie o obecnej drużynie Lechii?

- Oglądałem kilka meczów w telewizji. Cieszyłem się, że Lechia się utrzymała, ale wiem, że drużyna potrzebuje wzmocnień. W przyszłym sezonie ten skład może już nie wystarczyć. Przede wszystkim cieszyłem się jednak z tego, że tak dobrze w roli pierwszego trenera poradził sobie mój kolega z czasów gry w juniorach Lechii Tomek Kafarski. Razem zdobywaliśmy wicemistrzostwo Polski juniorów, kto wie, może teraz znów spotkamy się w Lechii.

Może się pan spotkać także z kolegą z Legii Radosławem Michalskim. Czy znajomość z dyrektorem sportowym może mieć wpływ na decyzję?

- Przyjaźń czy koleżeństwo są bardzo ważne w życiu, ale w sporcie inne kwestie mają decydujące znaczenie. Dlatego przy wyborze nowego klubu nie będę kierował się tym, ilu znajomych mogę w nim spotkać.

Nie grał pan w polskiej ekstraklasie przez osiem lat. Jak ocenia pan jej obecny poziom?

- Miernikiem siły ligi są wyniki osiągane przez jej przedstawicieli w europejskich pucharach. W ostatnich latach były one kiepskie, ale w tym sezonie z niezłej strony pokazał się Lech Poznań, co jest dobrym prognostykiem. Na pewno do podniesienia poziomu potrzebni są dobrzy piłkarze zagraniczni, tak jak to się stało na Cyprze. O sile drużyn stanowią przede wszystkim obcokrajowcy i w tym sezonie te kluby były rewelacją Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA.

Polecamy - "Miętowa" siła Lechii?



Spadek Górnika koszmarem Ruchu »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów