Daszczyński: Kogo obchodzi Kościół? Mnie obchodzi
31.03.2010
aktualizacja: 2010-04-01 11:31
Fot. Renata Dąbrowska / AG
Wielki Czwartek. Pierwszy dzień Triduum Paschalnego, które w całej liturgii jest Głębią - trudną do wyobrażenia. Symbolem Kościoła jest Krzyż. Usiłuję pamiętać przez cały rok, że równie wielkim - jeśli nie większym - symbolem jest Chrystus Zmartwychwstały
ZOBACZ TAKŻE
- Zdaniem Daszczyńskiego: trafił tylko w policzek (12-01-12, 09:54)
- Zdaniem Daszczyńskiego: Mgła gęstnieje błyskawicznie (28-04-10, 19:58)
- Zdaniem Górlikowskiego: Śmierć potrzebuje ciszy (20-04-10, 10:51)
- Zdaniem Sterlingowa: znów zacznę uczyć się rosyjskiego (16-04-10, 10:43)
- Krzysztof Katka: Pamięć to nie tylko ulice (14-04-10, 19:32)
- Zdaniem Sterlingowa: Czy prezydent jest szaleńcem? (07-04-10, 11:28)
- Sterlingow: Wojtek daj sobie na luz (02-04-10, 06:00)
- Zdaniem Sterlingowa: Czy Szczypińska wyśle F-16? (31-03-10, 07:00)
- Zdaniem Górlikowskiego: naprawdę nabrani na prawybory (30-03-10, 12:35)
- Zdaniem Daszczyńskiego. Futbol zamiast basenów (24-03-10, 20:30)
- Zdaniem Górlikowskiego: Po diabła ta poza! (22-03-10, 22:22)
- Zdaniem Wąsa: Konserwator Pan i Władca (21-03-10, 17:50)
- Zdaniem Daszczyńskiego: Wydało go plemię (17-03-10, 19:27)
- Zdaniem Sterlingowa: Kto nakręci sequel "Władców"? (16-03-10, 20:50)
- Sterlingow: Może pan ściszyć to radio? (09-03-10, 19:00)
- Górlikowski: Gdańsk za pół ceny, czy za pół głowy? (09-03-10, 11:00)
SERWISY
Wiem. Jakiś mądrala może znowu napisze w internecie: daruj tę parafiańszczyznę Daszczyński, kogo obchodzi Kościół? Mnie obchodzi i wielu Czytelników obchodzi. Wystarczy wierzyć: głupio, naiwnie, nieuleczalnie. A może i wiedzieć. Wiem, że Golgota nie jest baśnią ani legendą - jest Prawdą. Taka wiedza lub granicząca z wiedzą wiara wcale nie ułatwia życia. Przeciwnie, bardzo komplikuje. W Wielki Czwartek rano, księża każdej diecezji wypełniają katedrę i z biskupem koncelebrują mszę świętą. Odnawiają przybrudzone przez codzienność kapłańskie przyrzeczenia. Jest to ich osobiste zmartwychwstanie. Mówią trochę żartobliwie: "dzień księdza".
Potem wyjdą ze świątyni i będą doświadczać ludzkiej kruchości - być może nielicznym uda się nie upaść. Z kilkoma jestem zaprzyjaźniony. Ludzie z krwi i kości. Iks mówi: "Chciałem odejść, bo uświadomiłem sobie, że w kapłaństwo wkręciła mnie rodzina. Zostałem, ale to już jest moja własna, dojrzała decyzja". Igrek: "W instytucjonalnym Kościele każdy jest jak rakieta kosmiczna, która odpala człony. Pierwszym jest wiara, drugim - człowieczeństwo". Do księdza Zet kobiety ciągną jak misie do miodu. Żyję w cywilu, bardziej lub mniej grzesznie. Jak każdy gonię za swoim wyobrażeniem o szczęściu. Wątpię, czy dałbym radę być kapłanem - szanuję więc tych, którzy mimo wszystko trwają. W "dniu księdza" życzę im, by nie byli jak ta rakieta, która odpala człony: najpierw jeden, potem drugi.
Potem wyjdą ze świątyni i będą doświadczać ludzkiej kruchości - być może nielicznym uda się nie upaść. Z kilkoma jestem zaprzyjaźniony. Ludzie z krwi i kości. Iks mówi: "Chciałem odejść, bo uświadomiłem sobie, że w kapłaństwo wkręciła mnie rodzina. Zostałem, ale to już jest moja własna, dojrzała decyzja". Igrek: "W instytucjonalnym Kościele każdy jest jak rakieta kosmiczna, która odpala człony. Pierwszym jest wiara, drugim - człowieczeństwo". Do księdza Zet kobiety ciągną jak misie do miodu. Żyję w cywilu, bardziej lub mniej grzesznie. Jak każdy gonię za swoim wyobrażeniem o szczęściu. Wątpię, czy dałbym radę być kapłanem - szanuję więc tych, którzy mimo wszystko trwają. W "dniu księdza" życzę im, by nie byli jak ta rakieta, która odpala człony: najpierw jeden, potem drugi.
Polecamy - Zdaniem Sterlingowa: Czy Szczypińska wyśle F-16?
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




