Zdaniem Daszczyńskiego: Wydało go plemię

Roman Daszczyński
17.03.2010 aktualizacja: 2010-03-17 19:27
A A A Drukuj
Roman Daszczyński Fot. Renata Dąbrowska / AG
Mikołaj Kopernik był wściekły. Kantor z katedry znowu do niego przyszedł i zaczął wypytywać o ciała niebieskie. Dorosły chłop, a jak dziecko Ciekawska głupota.
SERWISY


Byli w ogrodzie, popołudniowe słońce przyjemnie grzało mury Fromborka. Kantor bez pozwolenia zaczął kartkować leżącą na stole księgę. Tego było zbyt wiele. Kopernik zdzielił wścibskiego gościa po potylicy - packą. "Proszę wybaczyć, paskudna mucha, końska, mogła ugryźć". Kilka włosów spadło z przerzedzonej czupryny na karty księgi. Kantor uśmiechnął się niepewnie, bąknął coś na pożegnanie, podreptał w stronę furtki. "Kopernik, wielki umysł, chciałbym być taki" - pomyślał i spąsowiał.

Wkrótce obaj umarli, w odstępie kilku miesięcy. Pochowano ich pod posadzką fromborskiej katedry - pośród setki innych nieboszczyków.

Na początku XXI w. grupa zapaleńców postanowiła odnaleźć szczątki astronoma. Do dyspozycji mieli włos z zachowanej do naszych czasów księgi. Uzyskane DNA porównywali z DNA odkopanych w katedrze czaszek. Zwołali konferencję naukową i ogłosili: "Mamy Kopernika". Co prawda kilku naukowców zgłosiło wątpliwości, czy na podstawie czaszki i włosa z książki można mieć absolutną pewność, że chodzi o autora "De revolutionibus orbium coelestium" - ale sceptyków zagłuszono.

16 marca 2010 trumnę ze szczątkami uroczyście przeniesiono z olsztyńskiej katedry do zamku. Procesję powitał arcybiskup warmiński. W Olsztynie przez dwa miesiące dostojnicy kościelni, mieszkańcy, turyści i samorządowcy oddawali cześć Kopernikowi, modlili się o pokój jego duszy.

22 maja 2010 trumnę przywieziono do Fromborka. Mszy pogrzebowej przewodniczył nuncjusz apostolski ks. abp Józef Kowalczyk. Homilię wygłosił z namaszczeniem arcybiskup Józef Życiński. Padły nieśmiertelne słowa: "Wstrzymał słońce, ruszył ziemię, wydało go polskie plemię".

Choć był to pogrzeb, wszyscy mieli radosne miny. Oczami wyobraźni widzieli już te tłumy turystów u trumny Kopernika. Hojne datki w katedralnej skarbonie, pękające w szwach hoteliki, restauracyjki i sklepy z pamiątkami.

Tylko niektórym przemknęło przez myśl niepokojące "a jeśli to nie Kopernik?". Przemknęło i zniknęło. Bo przecież ci turyści, którzy tu przyjadą, będą mieli za sobą setki, jeśli nie tysiące kilometrów podróży Jaka to dla nich różnica, czy Kopernik leży w trumnie, czy wciąż pod posadzką - kilka metrów obok? Ważne, że gdzieś tu jest.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Czy ktoś Go pytał o zdanie? wojtek-gdansk 21.03.10, 18:57

    Czaszkę z gliny wyjęlipołożyli w marmuryLuli luli orderyna poduszkach z purpury(cytat z pamięci fragmentu wiersz Szymborskiej, niech mi Noblistka wybaczy)»