Zdaniem Sterlingowa: Kto nakręci sequel "Władców"?

Marek Sterlingow
16.03.2010 aktualizacja: 2010-03-16 20:50
A A A Drukuj
Marek Sterlingow, dziennikarz Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Prawda jest tylko jedna. I prawda leży zawsze tam, gdzie leży - stwierdził poseł PO Sebastian Karpiniuk i zdobył Srebrne Usta radiowej "Trójki". Co zdobędzie Tomasz Sekielski, autor filmu "Władcy marionetek"?
SERWISY
Już jest obwieszony medalami jak ruski kombatant. Ten sławny dziennikarz wciela się w postać skromnego reportera, przed którym zamknięte są wszystkie drzwi. Krok po kroku obnaża polskich polityków. Kłamią, piją i nadużywają zaufania wyborców. Są zdolni do wszystkiego - niewinnych wsadzają do więzień, bezmyślnie posyłają żołnierzy na śmierć. Oglądając film, mamy wrażenie, że politycy ciągle przed nim uciekają. Najczarniejszym charakterem jest Jarosław Kaczyński, który pokazywany jest tak, jakby Sekielski łapał go na gorącym uczynku na Bóg wie jakich bezeceństwach. A łapie go z kamerą na publicznych korytarzach. Kaczyński nie chce z nim rozmawiać, do czego ma święte prawo. Podobnie jest z innymi politykami. Łapani w przelocie, zbywający swoich rozmówców, wyglądają na krętaczy. Dlaczego Sekielski po prostu się z nimi nie umówił? Każdy bez trudu znalazłby czas, wielu wylazłoby ze skóry, by być w jego programie "Teraz my". Przez znaczną część filmu Sekielski docieka, czy istnieje pielęgniarka Ewa, na którą premier powoływał się w debacie wyborczej. Nie znajduje jej, co świadczy o kłamstwie Tuska. Tymczasem okazuje się, że Sekielski ją znalazł, tylko zabrakło mu miejsca w filmie, by o tym powiedzieć. Mam nadzieję, że film doczeka się sequelu, w którym zobaczymy, jak prawdą manipuluje Tomasz Sekielski. Tylko kto go nakręci?

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów