Sterlingow: Może pan ściszyć to radio?

Marek Sterlingow
09.03.2010 aktualizacja: 2010-03-09 18:12
A A A Drukuj
Marek Sterlingow, dziennikarz Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
- Ja nie chcę się czuć, jak obywatel drugiej kategorii tylko dlatego, że od czasu do czasu palę - powiedziała w RMF Ewa Kopacz. Zaskoczyła mnie.
SERWISY
To odważne słowa jak na osobę, która jest ministrem odpowiedzialnym za ochronę zdrowia Polaków. Pani Kopacz broni straconej szansy, czyli nowej ustawy antynikotynowej. Początkowo zakładała ona ścisły zakaz palenia w knajpach. W ostatniej chwili posłowie PO wprowadzili poprawki, które pozostawiły wszystko po staremu. Restaurator sam może zadecydować, czy chce mieć lokal dla palących czy nie. - Do tej knajpy, gdzie się pali wejdą tylko ci, którzy chcą również przebywać w towarzystwie palących - tłumaczy minister.

Pani minister się myli. Jako osoba paląca powinna czuć się obywatelem drugiej kategorii. Paląc w restauracji truje nie tylko siebie, ale i innych. Czy znalezienie się tam to zawsze suwerenny wybór? Nie. Wyboru nie mają też na przykład kelnerzy obsługujący panią minister.

Większość restauratorów z ulgą przyjęła poprawki PO. Obawiali się, że beznikotynowe lokale będą puste. Chciałbym zauważyć, że w Gdańsku ryzyko było znikome. Lokale były puste już wcześniej.

Co gorsza, ta nieszczęsna ustawa zamiast ograniczyć miejsca, w których można palić wręcz rozszerzyła je na szpitale i szkoły. Posłowie zachowali się jak facet w filmie Barei, którego ktoś pyta:

- Czy może pan ściszyć to radio?

- Nie. Ale mogę zrobić głośniej.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy