Zdaniem Górlikowskiego: Marian Kwapiński musi zostać

Marek Górlikowski
09.02.2010 aktualizacja: 2010-02-08 19:05
A A A Drukuj
Marek Górlikowski Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Felieton Marka Górlikowskiego, "Gazeta Wyborcza"
SERWISY
"Cieszę się z tej nominacji. Pan Kwapiński jest osobą, z którą będzie można dyskutować i ustalać rozwiązania satysfakcjonujące obie strony. Poprzedni konserwator, pan Budnik, był osobą, z którą dyskusja była niemożliwa". Kto to powiedział? Wiceprezydent Gdańska Wiesław Bielawski w sierpniu 2004 r., po tym, jak swoimi epitetami w rodzaju "hamulcowy" i nagonką w mediach doprowadził pomorskiego konserwatora zabytków Grzegorza Budnika do dymisji. Prezydent Paweł Adamowicz dołożył swoje, publicznie mówiąc, że cieszy się z tej dymisji. Ostatnio Bielawski i Adamowicz przy okazji budowy Muzeum II Wojny Światowej mówią to samo o obecnym konserwatorze Marianie Kwapińskim. Budnik poległ na wojnie o zabudowę Targu Siennego i Rakowego. Nie chciał się m.in. zgodzić na zbudowanie tam wieżowca, nie podobał mu się też projekt kładki przez Motławę. Był twardy, nie tak jak przyjęty w magistracie z radością Marian Kwapiński, który w tych dwóch inwestycjach poszedł władzom na rękę. I co? Czy choć jedna z nich przez te sześć lat została ukończona? Żadna. Kiedy Kwapiński zaczął się stawiać, wymagać przestrzegania prawa, oczywiście nie ustrzegając się błędów, od razu został "hamulcowym". Dlatego jestem pewien, że to nie z kolejnymi konserwatorami jest coś nie tak, ale z prezydentami. Szczególnie z Bielawskim, który kompletnie nie rozumie czym jest urząd wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dał temu wyraz w liście przesłanym do redakcji. Oto cytat, który wiele mówi o polityce przestrzennej Gdańska i autorze: "Invest Komfort jest firmą trójmiejską, jej pracownicy są mieszkańcami metropolii gdańskiej. Nie jest to firma z Gabonu, lecz jak już powiedziałem, z Naszej metropolii. Dla kogo te mieszkania? Do czyjego użytku projektowane usługi? Oczywiście przede wszystkim dla Gdańszczan. A dla kogo restrykcyjne ustalenia konserwatora? Przede wszystkim dla konserwatora". Tak wysoki urzędnik europejskiego miasta rozmawia z innym urzędnikiem?

To rzeczywiście nie Gabon, to Gdańsk. Bielawskiemu wydaje się chyba, że tak jak Budnika doprowadzi Kwapińskiego do dymisji, a może emocje wzięły górę, bo konserwator nie bał się wprost powiedzieć to, o czym mówi całe miasto, czyli o forsowaniu planu zagospodarowania przestrzennego w imię interesu Invest Komfortu? Mimo że kilka razy sam go krytykowałem, mam nadzieję, że Marian Kwapiński nie zrezygnuje. Życzę mu wytrwałości, ale też otwartości na argumenty strony przeciwnej.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów