Zdaniem Górlikowskiego: 26 stycznia - Tusk myśli
26.01.2010
aktualizacja: 2010-01-26 10:50
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Trzeba przyznać, że "chłopcy pijarowcy" z kancelarii premiera po raz kolejny odrobili lekcje. Tym razem chodzi o decyzję, czy szef będzie startował na prezydenta.
ZOBACZ TAKŻE
- Zdaniem Sterlingowa: Ranking śmiesznych wydarzeń zimowych (17-02-10, 06:00)
- Zdaniem Wąsa: uwolnić dzieci od różowej tandety (14-02-10, 13:53)
- Daszczyński: Próbuję zrozumieć prezydenta Juszczenkę (10-02-10, 19:17)
- Sterlingow: Ani my tacy źli, ani oni tacy święci (10-02-10, 07:00)
- Zdaniem Górlikowskiego: Marian Kwapiński musi zostać (09-02-10, 06:00)
- Zdaniem Wąsa: Błazen robi w konia (07-02-10, 18:28)
- Zdaniem Daszczyńskiego: Miłość jest tą barierą (03-02-10, 22:03)
- Przyjaciel premiera: Donald się zmienił, będzie się działo (29-01-10, 06:00)
- Zdaniem Wąsa: Donald, polityk czy leń? (24-01-10, 17:30)
- Zdaniem Sowuli. Strefa w stoczni jak A1 (21-01-10, 08:00)
- Zdaniem Sterlingowa: Doda, straż i globalne ocieplenie (19-01-10, 19:43)
- Zdaniem Wąsa: Ujawniam agenta "krisa" (17-01-10, 21:51)
- Zdaniem Sterlingowa: 2010 - rok aniołów (13-01-10, 13:26)
- Zdaniem Górlikowskiego: Komitet, który zostanie zapomniany (11-01-10, 21:08)
- Zdaniem Wąsa: Cuda, cuda ogłaszają (10-01-10, 20:13)
- Prawo gangstera do naturalnej śmierci (08-01-10, 12:46)
SERWISY
Kilka tygodni temu wypowiedzią, że jeszcze zimą Donald Tusk powie, co zamierza, udało się wpuścić w media melodramatyczną historię pt. "Co zrobi premier?". Zajmują się nią teraz wszyscy, łącznie ze mną. Wczoraj premier swoją decyzję już miał wyjawić gdyńskim gimnazjalistom, ale - jak sam powiedział - usłyszał w radiu, że trzeci poniedziałek stycznia to najgorszy dzień w roku na takie oświadczenia. Uczniowie dowiedzieli się, że premier już wie, ale nie powie, choć nawet żona Małgorzata prosi, by to zrobił. Ileż w tym napięcia, tajemnicy, a nawet numerologii! Publiczność w oczekiwaniu gryzie paznokcie, notowania Tuska, a i PO, rosną.
Rzekomy dylemat premiera przypomina mi dylemat klienta astrachańskiej restauracji, który umarł z głodu, bo nie wiedział, który kawior wybrać. Prezydent czy premier - taki wybór to dla polityka sytuacja idealna, a nie trudna. Tylko że w interesie PO jest trzymanie elektoratu w niepewności jak najdłużej. Teraz słyszymy, że na ogłoszenie decyzji poczekamy do przełomu lutego i marca. Ale i ten termin przecież można przełożyć. Irytujące jest tylko to, że tyle energii marnuje się na granie opinią publiczną i - co tu dużo mówić - żartowanie z wyborców jak z gdyńskich gimnazjalistów.
Przyznam, że bardziej mnie interesuje, czego Tusk nie zrobił, niż co zrobi na przełomie lutego i marca. Ale nie ma nawet czasu się nad tym zastanowić, bo w piątek dostaniemy kolejnego newsa - premier ogłosi nowe otwarcie, czyli plan reform dla Polski na najbliższe lata. Dowiemy się więc, co będzie się działo w najbliższych kilku latach, ale nie - co (i czy w ogóle) stanie się na przełomie lutego i marca. To się nazywa gospodarka planowa albo - bardziej kolokwialnie - ściemnianie.
Rzekomy dylemat premiera przypomina mi dylemat klienta astrachańskiej restauracji, który umarł z głodu, bo nie wiedział, który kawior wybrać. Prezydent czy premier - taki wybór to dla polityka sytuacja idealna, a nie trudna. Tylko że w interesie PO jest trzymanie elektoratu w niepewności jak najdłużej. Teraz słyszymy, że na ogłoszenie decyzji poczekamy do przełomu lutego i marca. Ale i ten termin przecież można przełożyć. Irytujące jest tylko to, że tyle energii marnuje się na granie opinią publiczną i - co tu dużo mówić - żartowanie z wyborców jak z gdyńskich gimnazjalistów.
Przyznam, że bardziej mnie interesuje, czego Tusk nie zrobił, niż co zrobi na przełomie lutego i marca. Ale nie ma nawet czasu się nad tym zastanowić, bo w piątek dostaniemy kolejnego newsa - premier ogłosi nowe otwarcie, czyli plan reform dla Polski na najbliższe lata. Dowiemy się więc, co będzie się działo w najbliższych kilku latach, ale nie - co (i czy w ogóle) stanie się na przełomie lutego i marca. To się nazywa gospodarka planowa albo - bardziej kolokwialnie - ściemnianie.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Zdaniem Górlikowskiego: 26 stycznia - Tusk myśli
dan3iger
26.01.10, 11:20
Górlikowski, przyczep się lepiej Adamowicza że nie buduje dróg niż Tuska żenie ogłasza kogo wystawia PO do wyborów prezydenckich. Nie ogłosił tego aniKaczyński ani Pawlak ani Napieralski a »
-
Zdaniem Górlikowskiego: 26 stycznia - Tusk myśli
simonh
26.01.10, 11:57
Panie Gorlikowski jesli pan mysli, ze wszyscy sie tak tym ekscytują to jest pan w wielkim błędzie !»
Najczęściej czytane24 htydzień




