Felieton Romana Daszczyńskiego: Uwaga na Ruskich

Roman Daszczyński
06.02.2012 aktualizacja: 2012-02-06 09:46
A A A Drukuj
Roman Daszczyński Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Wysyłają nam Ruskie od pokoleń ten mróz i wysyłają. Rząd Tuska ani myśli się temu sprzeciwiać - oj, nie jest to rząd "prawdziwie polski".
Zdaniem naukowców, uwolnione od lodu arktyczne morza spowodowały zmianę prądów powietrza, i dlatego cała Europa trzęsie się z zimna. Jedno się nie zmieniło - mróz przychodzi znad Rosji, i jak zwykle, nie omija Polski. Tak więc, mimo globalnego ocieplenia, wciąż musimy kulić się z zimna. Wysyłają nam Ruskie od pokoleń ten mróz i wysyłają. Rząd Tuska ani myśli się temu sprzeciwiać - oj, nie jest to rząd "prawdziwie polski".

Mało tego: od maja będziemy mieć mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim. Dla mieszkańców Pomorza będą ułatwienia w podróżach na rosyjską stronę, i odwrotnie. Zdaniem Radosława Sikorskiego, szefa MSZ, przyniesie to "wymierne korzyści mieszkańcom strefy przygranicznej, chodzi bowiem o intensyfikację kontaktów międzyludzkich, kulturalnych, turystycznych, rodzinnych i gospodarczych".

To się intensyfikuje już od jakiegoś czasu. Bywają dni, gdy co dziesiąty samochód parkujący pod gdańskim Auchan jest na rosyjskich blachach. Właściciele restauracji przy ul. Długiej coraz chętniej zapraszają gości przy pomocy tabliczek w języku rosyjskim.

W czerwcu kontakty polsko-rosyjskie mają sięgnąć zenitu za sprawą Euro 2012. Z Obwodu Kaliningradzkiego do Gdańska może przyjechać nawet 70 tys. kibiców. Mieszkańcy Pomorza, którzy wcześniej obejrzą "Różę" Smarzowskiego, na myśl o czerwcowej wizycie Rosjan mogą poczuć irracjonalny niepokój.

Tymczasem w ramach lepszego zapoznania się z sąsiadem, warto obserwować rozwój sytuacji politycznej w Rosji. Mimo mrozów pełno tam manifestacji. Jedni przeciwko Putinowi, inni na jego rzecz. Wszak w marcu w Rosji odbędą się wybory prezydenckie. Marzenie o pełnej demokratyzacji wydaje się bliskie, jak nigdy.

Dzieją się tam rzeczy dziwne. Multimiliarder Michaił Prochorow zapowiada, że jeśli zostanie władcą Kremla, to rozda na cele dobroczynne połowę majątku. Byłby bardziej wiarygodny, gdyby puścił te pieniądze przed wyborami. Ale nie czepiajmy się: u nas też politycy potrafią obiecywać gruszki na wierzbie, choć są to na pewno inne gruszki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów