Zdaniem Górlikowskiego: noworoczne polowanie na bociana

Marek Górlikowski
04.01.2012 aktualizacja: 2012-01-04 11:26
A A A Drukuj
Marek Górlikowski Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Podobno na jednym z lęborskich osiedli włóczy się bocian, który nie odleciał do ciepłych krajów. Ornitolodzy twierdzą, że nie jest ranny ani chory. Po prostu postanowił zostać.
Będzie w Polsce całą zimę, mimo że ma możliwości, by udać się do ciepłych krajów. Głupi czy co? Trochę to dziwne zachowanie i kłopotliwe, bo trzeba będzie go dożywiać, a mamy kryzys. Ornitolodzy martwią się też, że trudno go złapać, bo jest młody i silny. A chcą go złapać, by mu pomóc, może gdzieś zamknąć i dożywiać. Wtedy wszystko wróci do normy, corocznej konwencji żegnania ptaków i czekania, kiedy przylecą na wiosnę.

Po co o tym piszę? Bo to moim zdaniem najciekawsza informacja z naszego regionu, a jestem po lekturze kilkudziesięciu artykułów i audycji sylwestrowo-noworocznych tak przewidywalnych, tak co roku powtarzalnych i nudnych, że aż mdli. W jednej z gazet poproszono nawet jasnowidza z Człuchowa, by przewidział, jaki będzie rok 2012. Moim zdaniem skopiował expose Tuska, czyli kryzys, problemy Unii Europejskiej itd. Jasnowidz, żeby nie było nudno dodał, że widzi też zburzone miasto na południu Polski. Niestety wizja nie obejmowała przydrożnej tablicy z nazwą miejscowości. A jednak mimo oczywistych bzdur pan z Człuchowa znowu został ekspertem. To ekstremalny przykład, ale jest cała masa tzw. publicystów, którzy też niczym jasnowidze zapełniają papier i internet swoimi przewidywaniami, udając, że coś wiedzą. Ja nic nie wiem, poza tym, że nie ma sensu mądrzyć się na temat roku 2012 i bardzo dobrze. Dlatego kibicuje wszystkiemu, co nieprzewidywalne jak lęborski bocian.

Polecamy - Inny Sylwester: zobacz jak lotnicy w Pruszczu żegnali 2011 r. [WIDEO]



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy