Młode Miasto. Miało być światowo. Będzie pospolicie?
12.04.2011
aktualizacja: 2011-04-12 12:53
Miała być światowa architektura. Na razie jest osiedle podobne do dziesiątek innych w Trójmieście. Deweloper przygotowujący budowę kompleksu Motława Apartments - zaczątku ekskluzywnej dzielnicy Młode Miasto ujawnił nowe, zmienione wizualizacje budynków
ZOBACZ TAKŻE
- Burzą domy, by powstała Nowa Wałowa i Młode Miasto (01-06-11, 22:00)
- Invest Komfort do "Gazety" w sprawie osiedla nad Motławą (19-04-11, 05:00)
- Władze Gdańska o osiedlu nad Motławą. Nic nie możemy (14-04-11, 07:00)
- Zdaniem Górlikowskiego: Efekt Ciomka (12-04-11, 12:01)
- Tusk: Gdańsk będzie jak Amsterdam? Mam nadzieję! (07-03-11, 21:03)
- Targ Sienny i Rakowy: Projekt niegodny metropolii (05-03-11, 06:00)
- Ergo Arena. Przegrywamy halowy wyścig z Łodzią (23-02-11, 07:00)
- Nie chcemy być prowincją! Chcemy do Młodego Miasta (23-02-11, 06:00)
- Byle kępka trawy to nie zieleń. Lepszy kamień (02-02-11, 20:28)
- Adamowicz: Młode Miasto dla bohaterów "Solidarności" (23-09-10, 07:00)
- Wielkie widowisko już za tydzień! (24-08-10, 13:46)
- Młode Miasto: będą nowe zabytki (09-10-09, 22:08)
- Młode Miasto potrzebuje wizji (30-06-09, 08:47)
- Kryzys zatrzymał Młode Miasto (21-06-09, 22:08)
- Stocznia, moja miłość (12-03-04, 11:21)
SERWISY
SONDAŻ
Gdy w sierpniu 2007 roku gdyński deweloper, spółka Invest-Komfort rozstrzygała konkurs architektoniczny na koncepcję nowego osiedla leżącego nad samą Motławą w powietrzu pachniało naprawdę dobrą architekturą. W konkursie wzięło udział aż 314 uczestników, w tym wielu z zagranicy. Ostatecznie wygrało biuro z... Gdyni, ale propozycja pracowni architektonicznej Kwadrat była tego warta.
- Cieszy mnie przede wszystkim wysoki poziom merytoryczny nadesłanych prac, które oferowały szereg wybitnych rozwiązań urbanistycznych, a zwycięska pracownia stworzyła projekt perełki w przestrzeni Gdańska - mówił wtedy Ryszard Jurkowski, prezes SARP i równocześnie przewodniczący Komisji Konkursowej. A prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zachwalał konkurs jako wielki sukces promocyjny miasta.
Choć wtedy przedstawiciele dewelopera deklarowali, że budowa może ruszyć już rok później, do dziś na działce w rejonie ul. Wałowej nic się nie zmieniło. Nie znaczy to, że o inwestycji było cicho - w zeszłym roku grupa radnych PO zarzuciła wiceprezydentowi Bielawskiemu, że przy okazji zmian w planie miejscowym koniecznych do budowy Muzeum II Wojny Światowej wprowadzono zapisy korzystne dla dewelopera (obie budowy sąsiadują ze sobą, a Kwadrat projektuje także Muzeum). Miasto broniło inwestycji - przed radnymi i przed konserwatorem zabytków - a głównym argumentem w tej obronie była jakość architektoniczna planowanego osiedla.
W poniedziałek Invest-Komfort opublikował pierwsze od czasu konkursu nowe materiały na temat inwestycji. To trzy wizualizacje budynków, które towarzyszą informacji o konkursie na nową nazwę osiedla.
Problem w tym, że niezbyt przypominają to, co zwycięska pracownia Kwadrat z Gdyni zaproponowała w konkursie. Zamiast wykuszy z dużymi witrynami są zwykłe okna. Pojawiły się balkony, których w pracy konkursowej nie było. Elewacja budynków niczym nie przypomina obecnych w konkursie dużych przeszklonych powierzchni. Zamiast tego mamy brązowe i białe ściany. Projekt przypomina raczej osiedla, jakich dziesiątki budują się obecnie na Ujeścisku czy Łostowicach. Nowych rzeczy o inwestycji można się także dowiedzieć czytając jej opis w informacji o konkursie na nazwę: "W wyniku układu budynków na bazie trójkąta powstanie zamknięty obszar z wewnętrznym dziedzińcem, dostępnym wyłącznie dla mieszkańców". Wcześniej władze miasta mówiły wyłącznie o nowej, miastotwórczej przestrzeni, otwartej na zewnątrz.
Co ciekawe, koncepcję osiedla cały czas przygotowuje pracownia Kwadrat z Gdyni - ta sama, która wygrała konkurs. Jacek Droszcz - jeden z właścicieli i założycieli biura: - To robocza wersja projektu. Zmiany nie są wykluczone.
To samo mówią przedstawiciele Invest-Komfortu. - Źle się stało, że te wizualizacje w takiej formie pojawiły się na naszej stronie internetowej. Pokazują niefortunne ujęcia, na których nie widać pewnych elementów, które udało się przejąć z koncepcji konkursowej. Poza tym to nie jest wersja ostateczna projektu - mówi Piotr Tarkowski, przedstawiciel dewelopera.
Dotarliśmy do jednej z osób pracującej przy przygotowaniu tej inwestycji. Jej zdaniem zmiany wynikają, co oczywiste, z szukania oszczędności, ale także z przekonania inwestora, że na dobrą, ambitną architekturę nie znajdzie nabywców.
- Co się zmieniło na niekorzyść? Przede wszystkim są mniejsze okna, nie ma prawie w ogóle dużych, przeszklonych witryn, pojawiły się balkony - mówi nasz informator. - Te zmiany nie wynikają tylko z oszczędności. W Trójmieście ludzie chcą mieć balkony, choć trzymają na nich głównie rowery i stare meble. Duże okna fajnie wyglądają na wizualizacjach, ale dla klienta to problem - bo on chce postawić w pokoju szafę, albo segment. Poza tym nie lubi, jak mu się zagląda do mieszkania. To, że w Nowym Jorku budynek z koncepcji konkursowej zrobiłby furorę to jedno. My jeszcze nie jesteśmy na to gotowi. A Invest-Komfort wie o tym jak mało kto, bo ma doświadczenia z bardzo nowatorskiego budynku, jakim jest gdyńskie Sea Towers.
- Zaprezentowane wizualizacje to duże rozczarowanie. Mogę tylko wyrazić nadzieję, że są to wstępna propozycja, a deweloper ostatecznie powróci do rozwiązań zastosowanych w konkursie - mówi Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska.
POWIEDZIELI DLA GAZETY
Michał Szymański, prezes Stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej
Motława Apartments jako pierwszy w Trójmieście projekt deweloperski wybrany w drodze konkursu, zapowiadała nową jakość w architekturze Gdańska. Niestety to, co zostało pokazane, przypomina bardziej osiedle w dzielnicy Południe niż śródmiejskie apartamenty. To karykatura zwycięskiego projektu, w której elementy takie, jak nadwieszenie kondygnacji mieszkalnych, zostały pozbawione kontekstu. Mam nadzieję, że ostateczny projekt będzie miał więcej wspólnego z pracą konkursową. W innym przypadku lepiej stworzyć nowy, dobry projekt, niż realizować marną przeróbkę czegoś wybitnego. Dotychczasowe realizacje firmy IK wyróżniały się w Trójmieście ponadprzeciętną architekturą. Myślę, że w tak prestiżowej lokalizacji, deweloper nie może sobie pozwolić na obniżenie lotów.
dr hab. Piotr Lorens, kierownik Katedry Urbanistyki i Planowania Regionalnego, Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej
Mam dwojakie odczucia. Jeśli chodzi o układ urbanistyczny i zagospodarowanie terenu widzimy dość interesująca strukturę osiedla z pewnymi elementami poprzemysłowymi. Trudno zrozumieć zapowiedź stworzenia obszarów zamkniętych na terenie osiedla - w takim miejscu nie powinno to się zdarzyć. Co do architektury - dziwne jest to, że w oparciu o niezwykle ciekawą pracę konkursową powstaje projekt nie różniący się zbytnio od setek innych osiedli budowanych w Trójmieście. To miejsce reprezentacyjne, więc zasługuje na coś lepszego, bardziej unikalnego - te warunki spełniała koncepcja konkursowa.
- Cieszy mnie przede wszystkim wysoki poziom merytoryczny nadesłanych prac, które oferowały szereg wybitnych rozwiązań urbanistycznych, a zwycięska pracownia stworzyła projekt perełki w przestrzeni Gdańska - mówił wtedy Ryszard Jurkowski, prezes SARP i równocześnie przewodniczący Komisji Konkursowej. A prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zachwalał konkurs jako wielki sukces promocyjny miasta.
Choć wtedy przedstawiciele dewelopera deklarowali, że budowa może ruszyć już rok później, do dziś na działce w rejonie ul. Wałowej nic się nie zmieniło. Nie znaczy to, że o inwestycji było cicho - w zeszłym roku grupa radnych PO zarzuciła wiceprezydentowi Bielawskiemu, że przy okazji zmian w planie miejscowym koniecznych do budowy Muzeum II Wojny Światowej wprowadzono zapisy korzystne dla dewelopera (obie budowy sąsiadują ze sobą, a Kwadrat projektuje także Muzeum). Miasto broniło inwestycji - przed radnymi i przed konserwatorem zabytków - a głównym argumentem w tej obronie była jakość architektoniczna planowanego osiedla.
W poniedziałek Invest-Komfort opublikował pierwsze od czasu konkursu nowe materiały na temat inwestycji. To trzy wizualizacje budynków, które towarzyszą informacji o konkursie na nową nazwę osiedla.
Problem w tym, że niezbyt przypominają to, co zwycięska pracownia Kwadrat z Gdyni zaproponowała w konkursie. Zamiast wykuszy z dużymi witrynami są zwykłe okna. Pojawiły się balkony, których w pracy konkursowej nie było. Elewacja budynków niczym nie przypomina obecnych w konkursie dużych przeszklonych powierzchni. Zamiast tego mamy brązowe i białe ściany. Projekt przypomina raczej osiedla, jakich dziesiątki budują się obecnie na Ujeścisku czy Łostowicach. Nowych rzeczy o inwestycji można się także dowiedzieć czytając jej opis w informacji o konkursie na nazwę: "W wyniku układu budynków na bazie trójkąta powstanie zamknięty obszar z wewnętrznym dziedzińcem, dostępnym wyłącznie dla mieszkańców". Wcześniej władze miasta mówiły wyłącznie o nowej, miastotwórczej przestrzeni, otwartej na zewnątrz.
Co ciekawe, koncepcję osiedla cały czas przygotowuje pracownia Kwadrat z Gdyni - ta sama, która wygrała konkurs. Jacek Droszcz - jeden z właścicieli i założycieli biura: - To robocza wersja projektu. Zmiany nie są wykluczone.
To samo mówią przedstawiciele Invest-Komfortu. - Źle się stało, że te wizualizacje w takiej formie pojawiły się na naszej stronie internetowej. Pokazują niefortunne ujęcia, na których nie widać pewnych elementów, które udało się przejąć z koncepcji konkursowej. Poza tym to nie jest wersja ostateczna projektu - mówi Piotr Tarkowski, przedstawiciel dewelopera.
Dotarliśmy do jednej z osób pracującej przy przygotowaniu tej inwestycji. Jej zdaniem zmiany wynikają, co oczywiste, z szukania oszczędności, ale także z przekonania inwestora, że na dobrą, ambitną architekturę nie znajdzie nabywców.
- Co się zmieniło na niekorzyść? Przede wszystkim są mniejsze okna, nie ma prawie w ogóle dużych, przeszklonych witryn, pojawiły się balkony - mówi nasz informator. - Te zmiany nie wynikają tylko z oszczędności. W Trójmieście ludzie chcą mieć balkony, choć trzymają na nich głównie rowery i stare meble. Duże okna fajnie wyglądają na wizualizacjach, ale dla klienta to problem - bo on chce postawić w pokoju szafę, albo segment. Poza tym nie lubi, jak mu się zagląda do mieszkania. To, że w Nowym Jorku budynek z koncepcji konkursowej zrobiłby furorę to jedno. My jeszcze nie jesteśmy na to gotowi. A Invest-Komfort wie o tym jak mało kto, bo ma doświadczenia z bardzo nowatorskiego budynku, jakim jest gdyńskie Sea Towers.
- Zaprezentowane wizualizacje to duże rozczarowanie. Mogę tylko wyrazić nadzieję, że są to wstępna propozycja, a deweloper ostatecznie powróci do rozwiązań zastosowanych w konkursie - mówi Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska.
POWIEDZIELI DLA GAZETY
Michał Szymański, prezes Stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej
Motława Apartments jako pierwszy w Trójmieście projekt deweloperski wybrany w drodze konkursu, zapowiadała nową jakość w architekturze Gdańska. Niestety to, co zostało pokazane, przypomina bardziej osiedle w dzielnicy Południe niż śródmiejskie apartamenty. To karykatura zwycięskiego projektu, w której elementy takie, jak nadwieszenie kondygnacji mieszkalnych, zostały pozbawione kontekstu. Mam nadzieję, że ostateczny projekt będzie miał więcej wspólnego z pracą konkursową. W innym przypadku lepiej stworzyć nowy, dobry projekt, niż realizować marną przeróbkę czegoś wybitnego. Dotychczasowe realizacje firmy IK wyróżniały się w Trójmieście ponadprzeciętną architekturą. Myślę, że w tak prestiżowej lokalizacji, deweloper nie może sobie pozwolić na obniżenie lotów.
dr hab. Piotr Lorens, kierownik Katedry Urbanistyki i Planowania Regionalnego, Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej
Mam dwojakie odczucia. Jeśli chodzi o układ urbanistyczny i zagospodarowanie terenu widzimy dość interesująca strukturę osiedla z pewnymi elementami poprzemysłowymi. Trudno zrozumieć zapowiedź stworzenia obszarów zamkniętych na terenie osiedla - w takim miejscu nie powinno to się zdarzyć. Co do architektury - dziwne jest to, że w oparciu o niezwykle ciekawą pracę konkursową powstaje projekt nie różniący się zbytnio od setek innych osiedli budowanych w Trójmieście. To miejsce reprezentacyjne, więc zasługuje na coś lepszego, bardziej unikalnego - te warunki spełniała koncepcja konkursowa.
Polecamy - Zobacz, jak rośnie Obwodnica Południowa
- 34 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Młode Miasto. Miało być światowo. Będzie pospol...
3miastoorg
12.04.11, 12:37
Czyli co, kolejne osiedle zamknięte, ale dla odmiany w centrum. Brawo...»
-
Re: Młode Miasto. Miało być światowo. Będzie posp
tomek.54321
12.04.11, 14:53
Po pierwsze to nie mialy byc mieszkania dla przecietnego czlowieka, bo na nie nie bedzie mnie albo zwyklego Kowalskiego stac. Klient z bardziej wypchanym portfelem nie trzyma gratow na »
-
Młode Miasto. Miało być światowo. Będzie pospol...
pacobuyo
12.04.11, 19:03
Jedyne co mozna wywnioskowac z tego bełkotu to tylko, że tuskowi sie nie podoba. A jezeli tuskowi sie coś nie widzi to znaczy że złe... Pokaż no mi tusku gdzie w płd dzielnicach Gdańska »
Najczęściej czytane24 htydzień








