Ergo Arena bez operatora. "Większe ryzyko finansowe"

Sławomir Sowula
02.11.2010 aktualizacja: 2010-11-02 19:32
A A A Drukuj
Harlem Globetrotters przyciągnęli na trybuny Ergo Areny ponad 5 tys. osób Fot. Rafa3 Malko / Agencja Gazet
  • Harlem Globetrotters przyciągnęli na trybuny Ergo Areny ponad 5 tys. osób
Gdańsko-sopocką halą będzie zarządzać miejska spółka, a nie jak dotychczas planowano - amerykański operator. - Wierzymy, że hala będzie dochodowa. Poradzimy sobie - mówi prezes spółki Magdalena Sekuła
RAPORTY
SONDAŻ
Czy Gdańsk i Sopot powinny zarządzać Ergo Areną?

tak
nie wiem
nie

Do decyzji Sekuła przekonywała we wtorek dziennikarzy w trakcie konferencji prasowej. Zdaniem prezes, argumentów dostarczyła dotychczasowa dwumiesięczna działalność obiektu. Takie samo rozwiązanie przyjęto w łódzkiej Atlas Arenie. Efekt: po pierwszych siedmiu miesiącach funkcjonowania obiekt przyniósł 3 mln zł straty. Po pierwszym półroczu 2010 Łódź ma już 2 mln zł straty.

- Rezygnacja ze współpracy z SMG to wynik wnikliwej analizy. Dysponujemy publicznymi pieniędzmi, dlatego trudno było nam się zgodzić na płacenie SMG 3,5 mln zł rocznie wynagrodzenia bez gwarancji zysków - tłumaczy Sekuła.

Umowa z SMG miała być podpisana kilka miesięcy temu. Formalnie negocjacje przedstawicieli hali z operatorem trwały od wiosny tego roku do końca października. Jednak w ostatnich tygodniach praktycznie zamarły. - Nie dostaliśmy żadnej oficjalnej informacji na temat decyzji Gdańska i Sopotu, więc chcemy się wstrzymać z komentarzem - mówi Paulina Obelinda z SMG.

SMG miało wziąć na siebie szukanie imprez i dochodów na utrzymanie Ergo Areny. Miasto nie chciało jednak przystać na wspomniane 3,5 mln zł wynagrodzenia bez gwarancji zysków. Teraz alternatywą dla SMG ma być zatrudnienie menedżera z doświadczeniem zdobytym podczas pracy w podobnych obiektach.

- Rozpiszemy międzynarodowy konkurs w poszukiwaniu takiego specjalisty - zapowiada Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - Mamy świadomość, że trzeba mu będzie zapłacić więcej niż wynosi pensje moja i prezydenta Gdańska razem wzięte, ale to konieczność.

Głównym operatorem ma być miejska spółka. Sekuła nie obawia się o efekty, widząc frekwencję na dotychczasowych imprezach, w których wzięło udział już 50 tys. osób. Dodatkowo, jak zapewnia prezes spółki, już zgłaszają się najważniejsi organizatorzy różnego rodzaju imprez - koncertów, targów, widowisk. Ma też dwie umowy gwarantujące hali w sumie ponad 3 mln zł przychodów rocznie - z klubem sportowym Trefl (1 mln 200 tys. zł) oraz z Ergo Hestią (2 mln zł), która jest sponsorem tytularnym. By jednak pokryć stałe koszty, potrzebne jest drugie tyle - z dzierżaw od najemców powierzchni gastronomicznych, z wynajmu lóż VIP oraz samej hali na różnego rodzaju imprezy. W planie na rok 2011 jest ich kilkadziesiąt. Sekuła przyznaje m.in., że prowadzi rozmowy z agencją piosenkarki Shakiry. W ciągu miesiąca ma być też rozstrzygnięty przetarg na gastronomię. Do zagospodarowania są setki metrów kwadratowych - m.in. dwa razy po 500 m kw. na restauracje i dwa razy po 170 m kw. na puby plus mała gastronomia na całym obiekcie i zapewnienie cateringu dla lóż. Są już pierwsi zainteresowani - KFC i Pizza Hut oraz Fiesta (operator gastronomii na łódzkiej Arenie). Rozpoczęła się sprzedaż lóż dla VIP-ów. Najmniejsza 9-osobowa to koszt 75 tys. zł.

- Zarządzanie halą za pomocą spółki komunalnej znacznie zwiększa ryzyko finansowe przedsięwzięcia - ocenia Grzegorz Kita, ekspert ds. marketingu sportowego. - Zewnętrzni operatorzy zagraniczni mają tę zaletę, że dysponują gotową siatką imprez i kontaktów, a taka hala, jak Ergo Arena, potrzebuje miesięcznie co najmniej dwóch dużych imprez, typu koncert Lady GaGa, żeby nie przynosiła strat. A mecze lokalnych klubów sportowych mogą być tylko dodatkiem, a nie podstawą.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy