Gdańska spalarnia śmieci powstanie w Szadółkach
03.09.2010
aktualizacja: 2010-09-02 20:26
Fot. DOMINIK SADOWSKI/AGENCJA GAZETA
- Nie ma się czego bać. Będzie może w pięciu procentach tak uciążliwa, jak dzisiejsze wysypisko - zapewnia Wojciech Głuszczak, szef Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku
ZOBACZ TAKŻE
- Wysypisko w Szadółkach: zbieracz to zawód ginący (30-07-11, 12:00)
- Jest projekt kolejnej spalarni w Gdańsku (14-12-10, 07:00)
- Bez połączenia Północ-Południe grozi nam marginalizacja (14-09-10, 09:51)
- Nasza droga Ergo Arena. Ile gminy dopłacą do hali? (02-09-10, 08:00)
- Wybrali projekt Muzeum II Wojny. Z piekła do nieba (01-09-10, 12:39)
- Tanie ciepło dzięki UE w ośrodku fundacji Anny Dymnej (31-08-10, 21:53)
- Miliony zł kary za opóźnienia przy hali Ergo Arena (31-08-10, 17:16)
- Gdańsk podbiera Hamburgowi chińskie kontenery (31-08-10, 09:00)
- Gdyńska Ivona podbija świat (25-08-10, 16:29)
- Trasa Słowackiego. Kret wydrąży tunel pod Martwą Wisłą (24-08-10, 08:00)
- Mecze, koncerty, sympozja (18-08-10, 10:53)
- ECS: czas rozpocząć budowę (31-08-10, 16:44)
SERWISY
Plany budowy spalarni śmieci w Gdańsku budzą ogromne emocje. Ostatnie za sprawą propozycji, by zrealizować inwestycję w Wiślince.
- Truje nas już rafineria, oczyszczalnia i hałda fosfogipsów. Wystarczy, śmieci palcie sobie w Gdańsku - odpowiedzieli mieszkańcy, którzy w kwietniu 2009 r. pod protestem zebrali 3,2 tys. podpisów.
Wiślinkę, wskazała wówczas urzędowi marszałkowskiemu (dziś inwestycje prowadzi Gdańsk) firma doradcza Socotec. Już wtedy brano pod uwagę też Szadółki, ale raport Socotec podkreślał ryzyko konfliktów społecznych przy budowie spalarni w sąsiedztwie wysypiska.
Nowy raport dla Gdańska przygotowała krakowska firma konsultingowa Conseco. Teraz Szadółki są lokalizacją o "relatywnie niskim" ryzyku. Choć podczas prowadzonych pod koniec 2008 r. konsultacji społecznych dotyczących wyboru miejsca do budowy spalarni w Szadółkach także były protesty.
- Dzięki lokalizacji spalarni w Szadółkach zaoszczędzimy tony paliwa - przekonywał wczoraj Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej. - Do Wiślinki trzeba by było wszystko wozić. A w Szadółkach powstaje też kompostownia i sortownia odpadów biodegradowalnych.
Wojciech Głuszczak, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku: - Nie mamy alternatywy, musimy do 2013 roku wybudować spalarnię odpadów. Potem nie będzie nam wolno składować śmieci wysokokalorycznych, czyli tych, które nie nadają się recyklingu, tylko do spalania - podkreśla szef ZUT.
I dodaje: - Wszystkie analizy wskazują jednoznacznie: spalarnia nie szkodzi środowisku. Strach rodzi się z niewiedzy. W Wiedniu spalarnia jest w centrum miasta, w Paryżu znajduje się nad Sekwaną. Gdyby miały truć, nikt by się na to nie zdecydował. Jedynym minusem spalarni w Szadółkach będzie 60-metrowy komin. Nie ma mowy o brzydkich zapachach.
By przekonać okolicznych mieszkańców, miasto startuje z cyklem konsultacji społecznych, których zresztą wymaga Unia Europejska (terminy w ramce).
Koszt budowy szacuje się na 600 mln zł. Gmina liczyła, że połowę pokryje z unijnych funduszy. Ale z powodu zbyt późnego rozstrzygnięcia przetargu na wykonawcę studium wykonalności oraz skrócenia terminu na złożenie wniosku aplikacyjnego przez ministerstwo ochrony środowiska, pieniądze mogą przepaść. Szanse Gdańska zależą od tego, czy do końca roku jeden z projektów przewidzianych do realizacji okaże się słabo przygotowany i wypadnie.
- Planem B jest partnerstwo publiczno-prywatne - mówi wiceprezydent Bojanowski. - Na budowę, w zamian za 30-letnią koncesję, chętnych jest wielu, m.in. firma Vatenfall. Jeśli nie otrzymamy unijnych pieniędzy, są dwa wyjścia: albo szukamy partnera, albo podnosimy ceny odbioru śmieci od mieszkańców. Decyzja zapadnie do końca roku i zależna jest od ewentualnych protestów. Bo jeśli się pojawią, procedura wydania decyzji środowiskowej może się znacznie wydłużyć. A bez niej nie ma mowy o konkursie na koncesjonariusza.
Spalarnia ma wytwarzać energię cieplną i elektryczną. Zainteresowani są już GPEC i Energa. Ma obsługiwać nie tylko Gdańsk, będą tu trafiać odpady wysokokaloryczne z całego województwa.
Tylko w tym roku wysypisko w Szadółkach przyjmie 180 tys. ton odpadów. Gdy powstanie spalarnia, będzie do niej trafiać tzw. frakcja energetyczna z odpadów, która stanowi ok. 45 proc. śmieci na wysypisku. To np. zabrudzony papier, opakowania plastikowe, kawałki drewna, czyli to, co podczas spalania produkuje dużą ilość ciepła. Odpady te będą paliwem dla spalarni.
Spotkania z mieszkańcami
9 września, godz. 18 - Szkołą Podstawowa nr 12 przy ul. Człuchowskiej
11 września, godz. 15 - Zakład Utylizacyjny przy ul. Jabłoniowej 55
14 września, godz. 18 - Hotel Otomin przy ul. Żurawiej 2
18 września, godz. 10-14 - stoisko konsultacyjno-informacyjne na Targu Węglowym w trakcie imprezy "Zamień odpady na kulturalne wypady"
25 września, godz. 10-15 - punkt konsultacyjno-informacyjny w Zakładzie Utylizacyjnym przy ul. Jabłoniowej 55, w ramach Dni Otwartych ZUT
- Truje nas już rafineria, oczyszczalnia i hałda fosfogipsów. Wystarczy, śmieci palcie sobie w Gdańsku - odpowiedzieli mieszkańcy, którzy w kwietniu 2009 r. pod protestem zebrali 3,2 tys. podpisów.
Wiślinkę, wskazała wówczas urzędowi marszałkowskiemu (dziś inwestycje prowadzi Gdańsk) firma doradcza Socotec. Już wtedy brano pod uwagę też Szadółki, ale raport Socotec podkreślał ryzyko konfliktów społecznych przy budowie spalarni w sąsiedztwie wysypiska.
Nowy raport dla Gdańska przygotowała krakowska firma konsultingowa Conseco. Teraz Szadółki są lokalizacją o "relatywnie niskim" ryzyku. Choć podczas prowadzonych pod koniec 2008 r. konsultacji społecznych dotyczących wyboru miejsca do budowy spalarni w Szadółkach także były protesty.
- Dzięki lokalizacji spalarni w Szadółkach zaoszczędzimy tony paliwa - przekonywał wczoraj Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej. - Do Wiślinki trzeba by było wszystko wozić. A w Szadółkach powstaje też kompostownia i sortownia odpadów biodegradowalnych.
Wojciech Głuszczak, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku: - Nie mamy alternatywy, musimy do 2013 roku wybudować spalarnię odpadów. Potem nie będzie nam wolno składować śmieci wysokokalorycznych, czyli tych, które nie nadają się recyklingu, tylko do spalania - podkreśla szef ZUT.
I dodaje: - Wszystkie analizy wskazują jednoznacznie: spalarnia nie szkodzi środowisku. Strach rodzi się z niewiedzy. W Wiedniu spalarnia jest w centrum miasta, w Paryżu znajduje się nad Sekwaną. Gdyby miały truć, nikt by się na to nie zdecydował. Jedynym minusem spalarni w Szadółkach będzie 60-metrowy komin. Nie ma mowy o brzydkich zapachach.
By przekonać okolicznych mieszkańców, miasto startuje z cyklem konsultacji społecznych, których zresztą wymaga Unia Europejska (terminy w ramce).
Koszt budowy szacuje się na 600 mln zł. Gmina liczyła, że połowę pokryje z unijnych funduszy. Ale z powodu zbyt późnego rozstrzygnięcia przetargu na wykonawcę studium wykonalności oraz skrócenia terminu na złożenie wniosku aplikacyjnego przez ministerstwo ochrony środowiska, pieniądze mogą przepaść. Szanse Gdańska zależą od tego, czy do końca roku jeden z projektów przewidzianych do realizacji okaże się słabo przygotowany i wypadnie.
- Planem B jest partnerstwo publiczno-prywatne - mówi wiceprezydent Bojanowski. - Na budowę, w zamian za 30-letnią koncesję, chętnych jest wielu, m.in. firma Vatenfall. Jeśli nie otrzymamy unijnych pieniędzy, są dwa wyjścia: albo szukamy partnera, albo podnosimy ceny odbioru śmieci od mieszkańców. Decyzja zapadnie do końca roku i zależna jest od ewentualnych protestów. Bo jeśli się pojawią, procedura wydania decyzji środowiskowej może się znacznie wydłużyć. A bez niej nie ma mowy o konkursie na koncesjonariusza.
Spalarnia ma wytwarzać energię cieplną i elektryczną. Zainteresowani są już GPEC i Energa. Ma obsługiwać nie tylko Gdańsk, będą tu trafiać odpady wysokokaloryczne z całego województwa.
Tylko w tym roku wysypisko w Szadółkach przyjmie 180 tys. ton odpadów. Gdy powstanie spalarnia, będzie do niej trafiać tzw. frakcja energetyczna z odpadów, która stanowi ok. 45 proc. śmieci na wysypisku. To np. zabrudzony papier, opakowania plastikowe, kawałki drewna, czyli to, co podczas spalania produkuje dużą ilość ciepła. Odpady te będą paliwem dla spalarni.
Spotkania z mieszkańcami
9 września, godz. 18 - Szkołą Podstawowa nr 12 przy ul. Człuchowskiej
11 września, godz. 15 - Zakład Utylizacyjny przy ul. Jabłoniowej 55
14 września, godz. 18 - Hotel Otomin przy ul. Żurawiej 2
18 września, godz. 10-14 - stoisko konsultacyjno-informacyjne na Targu Węglowym w trakcie imprezy "Zamień odpady na kulturalne wypady"
25 września, godz. 10-15 - punkt konsultacyjno-informacyjny w Zakładzie Utylizacyjnym przy ul. Jabłoniowej 55, w ramach Dni Otwartych ZUT
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Gdańska spalarnia śmieci powstanie w Szadółkach
agad1011
03.09.10, 08:57
A dioksyny ? Nikt o nich nie myśli ?»
-
Re: Gdańska spalarnia śmieci powstanie w Szadółka
monikazgdanska
03.09.10, 12:26
To, ze planowana byla modernizacja skladowiska nigdy nie bylo tajemnica.Spalarnia smieci tez nie. To deweloperzy mydlili ludziom oczy, ze skladowiskozostanie zamkniete. Sami sa sobie winni »
Najczęściej czytane24 htydzień




