Nasza droga Ergo Arena. Ile gminy dopłacą do hali?

Sławomir Sowula
02.09.2010 aktualizacja: 2010-09-01 18:55
A A A Drukuj
Budowa hali rozpoczęła się w 2007 r. Finał zaplanowano na grudzień 2008, ale problemy Budimeksu z konstrukcją dachu przedłużyły inwestycję o półtora roku Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
  • Hala na granicy Gdańska i Sopotu
  • Budowa hali na granicy Gdańska i Sopotu
  • Budowa hali na granicy Gdańska i Sopotu
  • 18 sierpnia, Gdańsk/Sopot. Pełne trybuny podczas otwarcia najnowszej i największej hali w Polsce - Ergo Areny. Na inaugurację zagrali siatkarze Polski i Brazylii
Kilkadziesiąt milionów złotych będą musiały wyłożyć Gdańsk i Sopot na utrzymanie Ergo Areny przez najbliższe 10 lat. - To wariant pesymistyczny - mówi Magdalena Sekuła, prezes spółki zarządzającej halą
RAPORTY
Informacje o tym, że trzeba sięgnąć do miejskiego budżetu, by utrzymać właśnie otwarty obiekt na granicy Gdańska i Sopotu, usłyszeli we wtorek radni z komisji polityki finansowej i strategii miasta przy Radzie Miasta Sopotu.

- Sprawę referowała Magdalena Sekuła, prezes spółki zarządzającej halą. Powiedziała, że do tego obiektu będzie trzeba dopłacać przez najbliższe 10 lat - mówi nam jeden z radnych.

Według naszych informacji chodzi o kwotę 20 mln zł, którą Gdańsk i Sopot - jako współwłaściciele hali - będą się musiały podzielić.

- Dyskusja nad tym problemem była długa - mówi Anna Łukasiak, przewodnicząca komisji polityki finansowej w RM Sopot. - Będziemy też o tym rozmawiać na najbliższej sesji rady miasta.

Sopot chce dodatkowo dołożyć jeszcze w tym roku do hali 1,5 mln zł, drugie tyle Gdańsk. Stanie się to poprzez podniesienie kapitału założycielskiego spółki. Uchwałę w tej sprawie gdańscy radni podjęli na ostatniej sierpniowej sesji rady. Sopoccy będą ją głosować na piątkowym posiedzeniu. Komisja zaopiniowała projekt rady pozytywnie.

Przewodnicząca Łukasiak uważa, że dopłacać trzeba. - Takie obiekty rzadko przynoszą dochody, szczególnie na początku działalności. Na Zachodzie jest to łatwiejsze, bo społeczeństwo jest tam zamożniejsze. My jednak aspirujemy do tamtejszych standardów i dlaczego nasze społeczeństwo nie ma mieć dostępu do tego typu rozrywki?

Magdalena Sekuła: - Mówiłam o milionie od każdego z miast co roku. To wariant pesymistyczny. Pewne założenie. Może się tak zdarzyć, ale nie musi. Realnie trzeba się jednak liczyć, że przez pierwsze trzy, cztery lata trzeba będzie dopłacać.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Nie rozumiecie problemu- to wariant optymistyczny gtw100 02.09.10, 13:55

    Jeśli przez 10 lat budowania hali wydano na budowe o ponad 300 milionów więcej niż planowano (plan był 120 milionów)... czyli 30 milionów rocznie. To tylko 2,5 miliona miesięcznie, to tylko»

  • Nasza droga Arena. Ile pomorzanie dopłacą do hali? pablobodek 03.09.10, 10:36

    To norma !!!Jak państwo czy inna gmina bierze się za biznes to jest niegospodarność, złodziejstwo i koszty dla podatników !! Balcerowicz musi wrócić !!! Razem z rozsądkiem !!»