Gdańsk: belgijski terminal z myślą o węglu z RPA

Sławomir Sowula
01.06.2010 aktualizacja: 2010-06-01 09:56
A A A Drukuj
Port Północny w Gdańsku fot. Damian Kramski / Agencja Ga
W Gdańsku powstaje nowy terminal towarów masowych. Będzie przeładowywał m.in. węgiel - już nie tylko z Polski
Umowę w tej sprawie podpisali przedstawiciele inwestora i Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA.

- To kolejny po terminalu paliw płynnych i nowoczesnym terminalu kontenerowym DCT atut gdańskiego portu. Kolejny, który umocni naszą pozycję na Bałtyku - mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik ZMPG SA.

Terminal zbudują dwaj znani na rynku międzynarodowym partnerzy. Z jednej strony belgijska grupa Sea Invest obsługująca rocznie ok. 120 milionów ton ładunków w 25 portach Europy i Afryki (dla porównania w gdańskim porcie całkowite przeładunki wyniosły ostatnio 18,9 mln ton). Drugim partnerem jest Arcelor Mittal - kontrolujący 70 proc. możliwości polskich hut, największa na świecie spółka w branży stalowej obecna w ponad 60 krajach. Wydzierżawią za pośrednictwem zależnych od nich miejscowych spółek około 80 hektarów portowych gruntów.

W ciągu 18 miesięcy kosztem ponad 40 mln euro zostanie zbudowany terminal do przeładunku towarów masowych - takich jak rudy żelaza, węgiel, czy kruszywa. Inwestycja powstanie w oparciu o już istniejący terminal do przeładunku rudy, którego właścicielem jest Rudoport. Instalacje zostaną zmodernizowane, baza otrzyma nowe taśmociągi i dźwigi. Dodatkową wartością będzie przystosowanie ich do przeładunku węgla - w tym przede wszystkim do jego odbioru. Do tej pory bowiem gdański port mógł węgiel tylko wysyłać.

- Obok pirsu stworzymy 30-hektarowy płac do wykładania węgla. Przygotowywanie go pod potrzeby poszczególnych klientów to rzecz, na której zarabia się nie gorzej niż na przeładunku - mówi Kasprowicz.

A władze gdańskiego portu liczą, że przez terminal przechodzić będzie nie tylko polski węgiel. Władze spółki Port Północny, którą w 2006 r. przejął Sea Invest już rozmawiają z przedstawicielami polskich elektrowni. I sondują potrzeby oraz możliwości dostarczania węgla z RPA czy Australii. Bo mogą się pojawić zupełnie nowi klienci. Kilkadziesiąt kilometrów od portu - pod Tczewem - potężną elektrownię węglową chce wybudować w najbliższych latach grupa kapitałowa należąca do jednego z najbogatszych Polaków Jana Kulczyka.

- Każda duża elektrownia potrzebuje 3-4 mln ton węgla - tłumaczy Jacek Klimczak, prezes Portu Północnego.

Polecamy - Ergo Hestia, PGE? Kto kupi nazwę hali na 15 tys. osób



Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy