Trasa W-Z: filary z "bursztynem". Co przypominają?

mt
18.05.2010 aktualizacja: 2010-05-18 08:56
A A A Drukuj
Projekt wiaduktu nad Trasą W-Z
  • Trasa W-Z
Firmy biorące udział w przetargu na budowę ostatniego odcinka Trasy W-Z do poniedziałku mogły składać protesty w sprawie jego wyników. Do wieczora nikt się nie zgłosił. Wszystko wskazuje na to, że nic już nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć budowę drogi.
SONDAŻ
Filary wiaduktu nad trasą W-Z kojarzą się z:

Bursztynem - jednym z symboli Gdańska
Krzyżem na Górze Gradowej
Okiem Saurona z Władcy Pierścieni
Z niczym

Tym samym cały czas Gdańsk ma realną szansę na zakończenie tej budowy na Euro2012.

Trasa W-Z dziś kończy się praktycznie "ślepo", na skrzyżowaniu z ul. Kartuską. Każdego dnia tysiące kierowców stoi w gigantycznych korkach na jednojezdniowym i dziurawym odcinku Kartuskiej, łączącym Trasę z Obwodnicą. Korki tworzą się też na dojazdach, w praktyce paraliżując pół miasta. Wszystkie te problemy ma rozwiązać budowa ostatniego odcinka "wuzetki" - od wspomnianego skrzyżowania z ul. Kartuską, do ul. Otomińskiej za Obwodnicą. Powstanie też nowy węzeł z tą ostatnią. Jego budowa już się zaczęła (inwestorem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad).

O tym, że po rozstrzygnięciu przetargu protesty mogą się pojawić, świadczyły niewielkie różnice w proponowanych przez wykonawców cenach. Według kosztorysu ostatni odcinek Trasy W-Z miał kosztować 195 mln zł. Najtańszą ofertę złożyła Skanska (i ona została wybrana) - chce 89 mln zł, Wakoz wycenił budowę na 91 mln, MTM na 93,3 mln, Eurovia na 93,7, a Budimex na 93,8 mln. Przedstawiciele miasta szczególnie obawiali się postawy Budimexu, który na zlecenie GDDKiA buduje wspomniany węzeł z Obwodnicą - tym samym pewnie zależało mu, by realizować także budowę samej Trasy.

- Na razie żadnego protestu nie zgłoszono - mówił w poniedziałek wieczorem Ryszard Trykosko, prezes GIKE2012. A jeden z pracowników spółki dopełnił w nieoficjalnej rozmowie jego wypowiedź: - Jeśli do godz. 15 nic nie przyszło, to już nie przyjdzie.

Teraz dokumentację przetargu zbada jeszcze Urząd Zamówień Publicznych. Sama budowa ma ruszyć za ok. trzy tygodnie.

Polecamy - ECS blisko dofinansowania z unijnej kasy



Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Dlaczego to się tak długo wlecze?! polololo.ltd 18.05.10, 16:15

    Przetargi robi się zimą by na wiosnę (najpóźniej kwiecień) można było wejść zmaszynami na plac budowy. Tymczasem z powodu opieszałości gdańskich urzędników(znowu Panie Budyń!) rok 2010 jest »