Sopot bez symbolu: Opera Leśna zrównana z ziemią
14.03.2010
aktualizacja: 2010-03-15 11:10
Nowa - z podziemnymi garderobami oraz dachem wreszcie osłaniającym widzów przed wiatrem i deszczem - będzie gotowa w styczniu
ZOBACZ TAKŻE
- Prowincjonalna impreza czy europejski festiwal (10-02-11, 07:00)
- Opinia Mikołaja Chrzana: Nie zróbcie z Sopotu speluny (14-12-10, 06:00)
- Szkoła muzyczna w Gdyni będzie większa. Już za rok (17-03-10, 19:34)
- Ekspresowy remont dachu gdańskiej hali Olivia (17-03-10, 19:35)
- Gdańsk szuka inwestorów na targach w Cannes (15-03-10, 11:35)
- Nowa Opera Leśna ma być gotowa w styczniu 2011 r. (20-01-10, 09:23)
- Sopocka Opera Leśna w końcu doczekała się remontu (18-01-10, 19:49)
- Opera Leśna nie może się doczekać remontu (03-11-09, 09:28)
SERWISY
SONDAŻ
Tak kiedyś musiała wyglądać polana, na której ponad 100 lat temu władze Sopotu postanowiły wybudować Operę Leśną - dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli kurortu. Bo teren, gdzie niedawno stały ławeczki dla publiczności i przysceniczne budki, wygląda prawie dziewiczo.
- Została tylko scena - mówi Paweł Orłowski, wiceprezydent miasta. - Wszystkie siedzenia i budynki zostały zrównane z ziemią. Trwają ostatnie prace wyburzeniowe: wywózka gruzu, elementów konstrukcyjnych.
Opera oczywiście nie zniknie na zawsze. Już wiosną zacznie się kolejny etap budowy, po którym leśna scena ma być ładniejsza, większa i znacznie nowocześniejsza.
Orłowski: - Rozpoczniemy od położenia fundamentów i wbicia ścianek pod garderoby. Pomieszczenia dla artystów zrobią się nie tylko przestronne - w końcu będą mieli wystarczająco miejsca, żeby przygotować się do występów - ale i ciekawie położone, bo wbudowane w ziemię, poniżej poziomu gruntu.
Opera dostanie też nowy dach w kształcie liścia (a raczej dwóch liściastych skrzydeł). I po raz pierwszy w historii zadaszenie będzie całoroczne, a nie jak dotąd demontowane na zimę.
- Powierzchnia będzie znacznie większa: stary dach miał 3.5 tys mkw, nowy zyska 500 mkw., zakryje całą widownię, będzie też chronił przed wiatrem i kiepską pogodą - wylicza wiceprezydent. - Zostanie pokryty teflonem, żeby łatwiej było zmiatać z niego śnieg i wodę.
Rewolucja czeka też widownię, która powiększy się o pół tysiąca siedzeń (do 5 tys.) i zrobi się komfortowa. Bo w końcu znikną twarde, kanciaste, drewniane ławeczki. Zastąpią je drewniane wyprofilowane foteliki w dwóch odcieniach zieleni. Opera wzbogaci się też lożę, na której zmieści się tysiąc widzów. - I będzie jak w prawdziwej operze - kwituje Orłowski.
Ponad 100 miejsc zostanie dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. A do tego, w razie potrzeby, pierwsze cztery rzędy krzesełek pod sceną będzie można złożyć, dzięki czemu widownia zwiększy się o tysiąc miejsc stojących.
Sopocka Opera w nowej odsłonie ma być gotowa w styczniu przyszłego roku. Koszt inwestycji to 78 mln zł. 28 mln miastu udało się zdobyć z funduszy unijnych. W wyścigu o dofinansowanie Opera Leśna znalazła się w ścisłej czołówce, zajmując drugie miejsce w Polsce (razem z Teatrem Szekspirowskim w Gdańsku) i wyprzedzając m.in. projekty z Warszawy i Łodzi.
Wszyscy, którzy chcieliby zobaczyć jak wygląda Sopot bez swojej Opery powinni wybrać się do pobliskiej Polskiej Filharmonii Kameralnej. - Do koncertów pod dyrekcją maestro Wojciecha Rajskiego nie trzeba specjalnie zachęcać, ale dzisiaj uczestnictwo w takiej imprezie to jedyna szansa, żeby zobaczyć plac budowy. W pozostałe dni teren Opery Leśnej jest zamknięty dla odwiedzających - dodaje Paweł Orłowski.
- Została tylko scena - mówi Paweł Orłowski, wiceprezydent miasta. - Wszystkie siedzenia i budynki zostały zrównane z ziemią. Trwają ostatnie prace wyburzeniowe: wywózka gruzu, elementów konstrukcyjnych.
Opera oczywiście nie zniknie na zawsze. Już wiosną zacznie się kolejny etap budowy, po którym leśna scena ma być ładniejsza, większa i znacznie nowocześniejsza.
Orłowski: - Rozpoczniemy od położenia fundamentów i wbicia ścianek pod garderoby. Pomieszczenia dla artystów zrobią się nie tylko przestronne - w końcu będą mieli wystarczająco miejsca, żeby przygotować się do występów - ale i ciekawie położone, bo wbudowane w ziemię, poniżej poziomu gruntu.
Opera dostanie też nowy dach w kształcie liścia (a raczej dwóch liściastych skrzydeł). I po raz pierwszy w historii zadaszenie będzie całoroczne, a nie jak dotąd demontowane na zimę.
- Powierzchnia będzie znacznie większa: stary dach miał 3.5 tys mkw, nowy zyska 500 mkw., zakryje całą widownię, będzie też chronił przed wiatrem i kiepską pogodą - wylicza wiceprezydent. - Zostanie pokryty teflonem, żeby łatwiej było zmiatać z niego śnieg i wodę.
Rewolucja czeka też widownię, która powiększy się o pół tysiąca siedzeń (do 5 tys.) i zrobi się komfortowa. Bo w końcu znikną twarde, kanciaste, drewniane ławeczki. Zastąpią je drewniane wyprofilowane foteliki w dwóch odcieniach zieleni. Opera wzbogaci się też lożę, na której zmieści się tysiąc widzów. - I będzie jak w prawdziwej operze - kwituje Orłowski.
Ponad 100 miejsc zostanie dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. A do tego, w razie potrzeby, pierwsze cztery rzędy krzesełek pod sceną będzie można złożyć, dzięki czemu widownia zwiększy się o tysiąc miejsc stojących.
Sopocka Opera w nowej odsłonie ma być gotowa w styczniu przyszłego roku. Koszt inwestycji to 78 mln zł. 28 mln miastu udało się zdobyć z funduszy unijnych. W wyścigu o dofinansowanie Opera Leśna znalazła się w ścisłej czołówce, zajmując drugie miejsce w Polsce (razem z Teatrem Szekspirowskim w Gdańsku) i wyprzedzając m.in. projekty z Warszawy i Łodzi.
Wszyscy, którzy chcieliby zobaczyć jak wygląda Sopot bez swojej Opery powinni wybrać się do pobliskiej Polskiej Filharmonii Kameralnej. - Do koncertów pod dyrekcją maestro Wojciecha Rajskiego nie trzeba specjalnie zachęcać, ale dzisiaj uczestnictwo w takiej imprezie to jedyna szansa, żeby zobaczyć plac budowy. W pozostałe dni teren Opery Leśnej jest zamknięty dla odwiedzających - dodaje Paweł Orłowski.
Polecamy - Za rok sopockie molo nie do poznania
- 26 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
33 głosy
-
Sopot bez symbolu: Opera Leśna zrównana z ziemią
vomitorium1
14.03.10, 20:28
nic nie szkodzi (młynarski tam śpiewa dalej)»
-
Nie ma Opery Leśnej, nie ma amfiteatru w Opolu.
guru133
14.03.10, 23:38
Ech łza się w oku kręci:(»
-
Sopot bez symbolu: Opera Leśna zrównana z ziemią
wojtre
15.03.10, 07:11
Oby tylko obyło się bez fuszerki, nie okazało się nagle że świeżo wybudowanąoperę trzeba zamknąć aby poprawić robotę kolegi urzędnika miasta który wygrałustawiony przetarg.»
Najczęściej czytane24 htydzień








