Gdańsk, Sopot: Koniec budowy hali znowu się opóźnia

Michał Jamroż
05.03.2010 aktualizacja: 2010-03-04 18:27
A A A Drukuj
Budowa hali na granicy Gdańska i Sopotu skończy się w maju, a nie - jak zapowiadano ostatnio - w marcu. Czy to już ostateczny termin? Za każde kolejne opóźnienie wykonawca będzie musiał płacić kary umowne
RAPORTY
Historia budowy hali widowiskowo-sportowej to pasmo opóźnień i błędów. Ostatnio jako termin zakończenia budowy podawano koniec marca 2010 r. Po tej dacie przepaść miała unijna dotacja w wysokości 40 mln zł. Jak się teraz okazuje, do końca marca hala jednak nie będzie skończona. - Prace trwają. Z aktualnych harmonogramów dostarczonych przez wykonawców wynika, że zakończenie nastąpi w maju - informuje Magdalena Jachim, rzecznik urzędu miasta w Sopocie.

Co spowodowało kolejne opóźnienie? - Budimex realizował swoje prace zgodnie z harmonogramem. Terminów realizacji prac instalacyjnych nie dotrzymała firma Asseco - tłumaczy

Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimeksu.

Jak jednak zapewniają władze miasta, opóźnienie nie spowoduje utraty unijnych pieniędzy. - Nie widzimy żadnego zagrożenia. Podpisana przez nas umowa z ministerstwem daje możliwość przedłużenia terminu zakończenia prac budowlanych - zapewnia Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu.

Jak udało nam się dowiedzieć, jeżeli tym razem wykonawca nie dotrzyma terminu, miasto w końcu nałoży na niego kary umowne. W grę może wchodzić nawet 100 tys. zł za dzień.

Pierwsze imprezy w hali zaplanowano na sierpień: mecz siatkówki Polska - Brazylia oraz Sopot Festival, który ze względu na remont Opery Leśnej musi w tym roku odbyć się w innym miejscu. Możliwe też, że przyszły operator obiektu, którym prawdopodobnie zostanie firma SMG, również przygotuje jakąś imprezę na uroczyste otwarcie.

Hala w sumie kosztować będzie około 340 mln zł.

Historia inwestycji sięga 1999 roku, kiedy to Gdańsk i Sopot porozumiały się w sprawie budowy na granicy miast ogromnej hali na 11 tysięcy widzów. Jednak od początku nad inwestycją ciążyło fatum. Pierwszy przetarg ogłoszono w 2006 roku. Opóźnienia pojawiły się już podczas realizacji pierwszego etapu budowy, czyli wzmacniania gruntu betonowymi palami. Odwołania obu firm startujących w przetargu spowodowały półroczne opóźnienie. Przetarg na dwa pozostałe etapy inwestycji (czyli budowę obiektu i jego wyposażenie) skończył się jeszcze bardziej pechowo. Wygrał austriacki Strabag, ale galopujące ceny materiałów budowlanych wystraszyły firmę i zrezygnowała z zamówienia, nie przejmując się nawet stratą 2 mln zł wadium. Wówczas Sopot, który koordynuje w imieniu obu miast realizację projektu, zwrócił się do drugiej firmy uczestniczącej w przetargu, czyli polskiego Budimeksu. Jednak i ten wykonawca nie był zainteresowany inwestycją na zaproponowanych przez siebie warunkach. Teoretycznie nie mógł zdezerterować z placu budowy, ale dzięki znalezieniu błędów w swoich dokumentach zaskarżył własną ofertę i... wygrał. Miasto musiało ogłosić nowy przetarg. Wygrał go w marcu 2007 Budimex, żądając za wykonanie prac 197 mln zł . Na tym jednak problemy się nie skończyły. W lecie 2008 okazało się, że stalowa konstrukcja dachu ugina się. Budowę wstrzymano, trzeba było wykonać ekspertyzy. Prace wznowiono w marcu 2009. Hala miała być gotowa do końca ub. roku. Pojawiło się jednak kolejne opóźnienie, Do przetargu na wykończenie hali nie stanął żaden chętny, więc postępowanie unieważniono. W drugim podejściu, wybrano firmę Asseco, jednak ta decyzja została oprotestowana. Dopiero w czerwcu udało się podpisać z Asseco umowę. Obecnie trwa przetarg na operatora obiektu.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów