Czy warto wydawać pieniądze na ECS?
09.02.2010
aktualizacja: 2010-02-09 09:16
Fot. Agnieszka Kosiec / AG
- Macie do wybudowania jeden z najważniejszych obiektów w Polsce. To kosztuje. Ale się zwraca w prestiżu - mówi o ECS Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego w rozmowie z "Gazetą Wyborczą Trójmiasto".
ZOBACZ TAKŻE
- ECS zleciło firmie urzędników kontrakt na 4,6 mln zł (15-12-11, 07:00)
- Czy "S" wyjdzie z Europejskiego Centrum Solidarności? (15-03-11, 06:00)
- ECS - budujemy taniej o 85 mln zł! (06-08-10, 13:03)
- Europejskie Centrum Solidarności czas budować (15-06-10, 17:04)
- ECS blisko dofinansowania z unijnej kasy (17-05-10, 09:23)
- Solidarność prosi o milion. Platforma da pieniądze? (19-02-10, 08:00)
- 17 mln zł rocznie. Koszty stałe ECS przygniatają radnych (01-02-10, 20:39)
- Oceniamy projekt placu, który zmieni oblicze Sopotu (29-01-10, 12:00)
- ECS chce przyznawać Medale Wdzięczności (23-12-09, 20:03)
- Gdańsk: nie ma solidarności przy ECS (13-08-09, 18:48)
- Apel Wałęsy i Borusewicza w sprawie ECS-u (11-06-09, 18:37)
- ECS to też dobry powód do kłótni (31-05-09, 19:50)
- ECS poczeka na lepsze czasy? (13-05-09, 20:54)
- ECS dla architektów z gdańskiego Fortu (11-04-08, 12:28)
- Gdańsk: Kto zaprojektuje ECS? (02-04-08, 20:01)
- Cały świat chce projektować ECS (04-12-07, 21:12)
- Pytania o Europejskie Centrum Solidarności (12-02-10, 07:00)
- W końcu ruszy budowa mostu w Kwidzynie, bliżej do A1 (14-02-10, 19:54)
- Rząd daje pieniądze na Europejskie Centrum Solidarności (14-07-10, 10:20)
- Gdańsk podpisał umowę z wykonawcą siedziby ECS (27-09-10, 09:38)
- ECS: czas rozpocząć budowę (31-08-10, 16:44)
RAPORTY
SERWISY
Katarzyna Włodkowska: Muzeum Powstania Warszawskiego stawiane jest jako wzór. A mało kto pamięta, że zanim zabytkowa elektrownia tramwajowa zamieniła się w żywe centrum kultury, w którym rozmawia się o historii, sztuce, filmie, komiksie, idea miała wielu przeciwników. Dość powiedzieć, że muzeum powstawało 20 lat.
Jan Ołdakowski : Oto paradoks: gdy zaczynaliśmy mówiono, że inwestycja jest z jednej strony konieczna, a z drugiej - niepotrzebna. A dziś jest jedną z wizytówek stolicy. W ubiegłym roku odwiedziło nas pół miliona ludzi, w tym kilkudziesięciu najważniejszych gości z zagranicy, od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, przez prezydentów, po przywódców religijnych - np. Dalajlamę. Jesteśmy stałym punktem na trasie zwiedzania Warszawy. Taką rolę będzie pełnił u was ECS. Gdańszczanie muszą poczuć w końcu dumę, że jeden z najważniejszych procesów XX w. na świecie zaczął się u nich. Nie powinno być dyskusji, czy budować, ale - jak.
Koszty mrożą - 292 mln zł budowa, z czego 152 mln zł dokłada UE. Do tego roczny budżet 17 mln zł.
- A chcemy mieć powiatowy dom kultury czy europejską placówkę? Można kontrolować, pytać, ale nie wolno zapominać, że to musi mieć rozmach. Koszty są jego składowymi.
O rozmachu można mówić w Warszawie. Gdyby policzyć obiekty muzealne w realizacji lub przygotowaniu, okaże się, że mowa o inwestycjach wartych 2 mld zł.
- Nowoczesne miasto nie może istnieć bez ważnych muzeów, a ważnych muzeów nie można budować bez budżetów. Te, które powstają w Warszawie, mają być jeszcze nowocześniejsze niż nasze [m.in. Muzeum Fryderyka Chopina, Muzeum Historii Polski-red.] One nie mogą podlegać zwykłym standardom. ECS ma opowiadać o jednym z najważniejszych momentów w naszej historii i bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych muzeów w Polsce.
Trudna droga do ECS
- 1999 - prezydent Paweł Adamowicz proponuje budowę Centrum "S", które ma zajmować się wszystkim, co związane z ruchem Solidarności
- 2005 - Gdańsk otrzymuje od firmy Synergia 99 siedem tys. m kw. na terenach postoczniowych
- Sierpień 2005 - wmurowanie kamienia węgielnego
- Styczeń 2007 - Gdańsk trafia na listę gwarantującą unijne pieniądze na ECS
- Maj 2007 - ogłoszenie konkursu architektonicznego
- Listopad 2007 - pod aktem założycielskim ECS podpisują się przedstawiciele resortu kultury, Urzędu Marszałkowskiego, Fundacji Centrum Solidarności oraz przewodniczący NSZZ "S" Janusz Śniadek i prezydent Gdańska.
- Grudzień 2007 - zwycięzcą konkursu na projekt ECS zostaje gdańska pracownia Fort
- Maj 2009 - radni przerażeni cięciami budżetowymi proponują wstrzymanie inwestycji. Prezydent odmawia, bo miasto straci unijną dotację
- Czerwiec 2009 - okazuje się, że "S" nie przekaże ECS archiwów związku
- Listopad 2009 - wojewoda wydaje pozwolenie na budowę Centrum. Rozpoczęcie: marzec 2011 r., a finał - 2013 r.
- Styczeń 2010 - radni żądają od prezydenta wyjaśnień na temat budżetu ECS, który ma wynosić rocznie 17 mln zł. W Centrum ma pracować 86 osób. Średnie zarobki: 4,6 tys. zł, co powinno pozwolić na pozyskanie wysokiej klasy specjalistów.
Jan Ołdakowski : Oto paradoks: gdy zaczynaliśmy mówiono, że inwestycja jest z jednej strony konieczna, a z drugiej - niepotrzebna. A dziś jest jedną z wizytówek stolicy. W ubiegłym roku odwiedziło nas pół miliona ludzi, w tym kilkudziesięciu najważniejszych gości z zagranicy, od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, przez prezydentów, po przywódców religijnych - np. Dalajlamę. Jesteśmy stałym punktem na trasie zwiedzania Warszawy. Taką rolę będzie pełnił u was ECS. Gdańszczanie muszą poczuć w końcu dumę, że jeden z najważniejszych procesów XX w. na świecie zaczął się u nich. Nie powinno być dyskusji, czy budować, ale - jak.
Koszty mrożą - 292 mln zł budowa, z czego 152 mln zł dokłada UE. Do tego roczny budżet 17 mln zł.
- A chcemy mieć powiatowy dom kultury czy europejską placówkę? Można kontrolować, pytać, ale nie wolno zapominać, że to musi mieć rozmach. Koszty są jego składowymi.
O rozmachu można mówić w Warszawie. Gdyby policzyć obiekty muzealne w realizacji lub przygotowaniu, okaże się, że mowa o inwestycjach wartych 2 mld zł.
- Nowoczesne miasto nie może istnieć bez ważnych muzeów, a ważnych muzeów nie można budować bez budżetów. Te, które powstają w Warszawie, mają być jeszcze nowocześniejsze niż nasze [m.in. Muzeum Fryderyka Chopina, Muzeum Historii Polski-red.] One nie mogą podlegać zwykłym standardom. ECS ma opowiadać o jednym z najważniejszych momentów w naszej historii i bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych muzeów w Polsce.
Trudna droga do ECS
- 1999 - prezydent Paweł Adamowicz proponuje budowę Centrum "S", które ma zajmować się wszystkim, co związane z ruchem Solidarności
- 2005 - Gdańsk otrzymuje od firmy Synergia 99 siedem tys. m kw. na terenach postoczniowych
- Sierpień 2005 - wmurowanie kamienia węgielnego
- Styczeń 2007 - Gdańsk trafia na listę gwarantującą unijne pieniądze na ECS
- Maj 2007 - ogłoszenie konkursu architektonicznego
- Listopad 2007 - pod aktem założycielskim ECS podpisują się przedstawiciele resortu kultury, Urzędu Marszałkowskiego, Fundacji Centrum Solidarności oraz przewodniczący NSZZ "S" Janusz Śniadek i prezydent Gdańska.
- Grudzień 2007 - zwycięzcą konkursu na projekt ECS zostaje gdańska pracownia Fort
- Maj 2009 - radni przerażeni cięciami budżetowymi proponują wstrzymanie inwestycji. Prezydent odmawia, bo miasto straci unijną dotację
- Czerwiec 2009 - okazuje się, że "S" nie przekaże ECS archiwów związku
- Listopad 2009 - wojewoda wydaje pozwolenie na budowę Centrum. Rozpoczęcie: marzec 2011 r., a finał - 2013 r.
- Styczeń 2010 - radni żądają od prezydenta wyjaśnień na temat budżetu ECS, który ma wynosić rocznie 17 mln zł. W Centrum ma pracować 86 osób. Średnie zarobki: 4,6 tys. zł, co powinno pozwolić na pozyskanie wysokiej klasy specjalistów.
Polecamy - Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Nie warto
fan_pani_minister
09.02.10, 09:54
I tyle, jak to ma być "europejskie" to niech zbuduje Europa, jak nie chce tomy też nie. I tak jak ktoś słusznie zauważył, muzeum powstania jest pewnie ciekawe, aleco będzie w ECS? trochę »
-
Re: Czy warto wydawać pieniądze na ECS?
hatake
09.02.10, 10:15
Rozumiem, że ktoś chciałby zrobić coś, co przypomina muzeum muru berlińskiego.Na taką inwestycję trzeba pracować latami, i nie jest to ciężar jaki jednomiasto udźwignie. Nic z tego nie »
Najczęściej czytane24 htydzień




