Czy warto wydawać pieniądze na ECS?

Katarzyna Włodkowska
09.02.2010 aktualizacja: 2010-02-09 09:16
A A A Drukuj
Jan Ołdakowski, szef Muzeum Powstania Warszawskiego Fot. Agnieszka Kosiec / AG
- Macie do wybudowania jeden z najważniejszych obiektów w Polsce. To kosztuje. Ale się zwraca w prestiżu - mówi o ECS Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego w rozmowie z "Gazetą Wyborczą Trójmiasto".
Katarzyna Włodkowska: Muzeum Powstania Warszawskiego stawiane jest jako wzór. A mało kto pamięta, że zanim zabytkowa elektrownia tramwajowa zamieniła się w żywe centrum kultury, w którym rozmawia się o historii, sztuce, filmie, komiksie, idea miała wielu przeciwników. Dość powiedzieć, że muzeum powstawało 20 lat.

Jan Ołdakowski : Oto paradoks: gdy zaczynaliśmy mówiono, że inwestycja jest z jednej strony konieczna, a z drugiej - niepotrzebna. A dziś jest jedną z wizytówek stolicy. W ubiegłym roku odwiedziło nas pół miliona ludzi, w tym kilkudziesięciu najważniejszych gości z zagranicy, od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, przez prezydentów, po przywódców religijnych - np. Dalajlamę. Jesteśmy stałym punktem na trasie zwiedzania Warszawy. Taką rolę będzie pełnił u was ECS. Gdańszczanie muszą poczuć w końcu dumę, że jeden z najważniejszych procesów XX w. na świecie zaczął się u nich. Nie powinno być dyskusji, czy budować, ale - jak.

Koszty mrożą - 292 mln zł budowa, z czego 152 mln zł dokłada UE. Do tego roczny budżet 17 mln zł.

- A chcemy mieć powiatowy dom kultury czy europejską placówkę? Można kontrolować, pytać, ale nie wolno zapominać, że to musi mieć rozmach. Koszty są jego składowymi.

O rozmachu można mówić w Warszawie. Gdyby policzyć obiekty muzealne w realizacji lub przygotowaniu, okaże się, że mowa o inwestycjach wartych 2 mld zł.

- Nowoczesne miasto nie może istnieć bez ważnych muzeów, a ważnych muzeów nie można budować bez budżetów. Te, które powstają w Warszawie, mają być jeszcze nowocześniejsze niż nasze [m.in. Muzeum Fryderyka Chopina, Muzeum Historii Polski-red.] One nie mogą podlegać zwykłym standardom. ECS ma opowiadać o jednym z najważniejszych momentów w naszej historii i bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych muzeów w Polsce.

Trudna droga do ECS

- 1999 - prezydent Paweł Adamowicz proponuje budowę Centrum "S", które ma zajmować się wszystkim, co związane z ruchem Solidarności

- 2005 - Gdańsk otrzymuje od firmy Synergia 99 siedem tys. m kw. na terenach postoczniowych

- Sierpień 2005 - wmurowanie kamienia węgielnego

- Styczeń 2007 - Gdańsk trafia na listę gwarantującą unijne pieniądze na ECS

- Maj 2007 - ogłoszenie konkursu architektonicznego

- Listopad 2007 - pod aktem założycielskim ECS podpisują się przedstawiciele resortu kultury, Urzędu Marszałkowskiego, Fundacji Centrum Solidarności oraz przewodniczący NSZZ "S" Janusz Śniadek i prezydent Gdańska.

- Grudzień 2007 - zwycięzcą konkursu na projekt ECS zostaje gdańska pracownia Fort

- Maj 2009 - radni przerażeni cięciami budżetowymi proponują wstrzymanie inwestycji. Prezydent odmawia, bo miasto straci unijną dotację

- Czerwiec 2009 - okazuje się, że "S" nie przekaże ECS archiwów związku

- Listopad 2009 - wojewoda wydaje pozwolenie na budowę Centrum. Rozpoczęcie: marzec 2011 r., a finał - 2013 r.

- Styczeń 2010 - radni żądają od prezydenta wyjaśnień na temat budżetu ECS, który ma wynosić rocznie 17 mln zł. W Centrum ma pracować 86 osób. Średnie zarobki: 4,6 tys. zł, co powinno pozwolić na pozyskanie wysokiej klasy specjalistów.

Polecamy - Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem



Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Nie warto fan_pani_minister 09.02.10, 09:54

    I tyle, jak to ma być "europejskie" to niech zbuduje Europa, jak nie chce tomy też nie. I tak jak ktoś słusznie zauważył, muzeum powstania jest pewnie ciekawe, aleco będzie w ECS? trochę »

  • Re: Czy warto wydawać pieniądze na ECS? hatake 09.02.10, 10:15

    Rozumiem, że ktoś chciałby zrobić coś, co przypomina muzeum muru berlińskiego.Na taką inwestycję trzeba pracować latami, i nie jest to ciężar jaki jednomiasto udźwignie. Nic z tego nie »