Rybacy: Nie jesteśmy pijakami. Jedziemy do Brukseli
08.02.2010
aktualizacja: 2010-02-09 13:38
Fot. Renata Dabrowska / AG
Działacze Związku Rybaków Polskich wybierają się do Brukseli. Rozzłościł ich film szwedzkich ekologów. - Przedstawiono nas jako bandę pijaków, którzy trzebią zasoby dorsza na Bałtyku - oburzają się. - To czarny PR dla nowej komisarz ds. rybołówstwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Komisja Europejska proponuje reformę Wspólnej Polityki Rybackiej (14-07-11, 01:00)
- Polscy rybacy spierają się o wysokość rekompensaty za Gazociąg Północny (17-01-11, 21:15)
- Moby Dick na kolację. Japońskie rybołówstwo ma kłopot (18-10-10, 13:00)
- Liczba bezrobotnych na Pomorzu wzrosła aż o 10 proc. (01-03-10, 13:17)
- Nowe inwestycje w Porcie Północnym. Ruszy import węgla (28-02-10, 19:29)
- Rośnie bezrobocie. Na Pomorzu 110 tys. osób bez pracy (25-02-10, 09:22)
- Kontenery rosną w portach, czyli koniec kryzysu? (18-02-10, 21:00)
- Marcinkiewicz chce kawałek lotniska dla Goldman Sachs (03-02-10, 14:12)
- Poszukiwany gospodarz dla doku Stoczni Gdynia (31-01-10, 16:10)
- Czy Nowa Wieś Lęborska stanie się gazowym Teksasem Pomorza? (29-01-10, 10:19)
- Nowy prezes Stoczni Gdańsk jest z Częstochowy (21-01-10, 20:40)
- Urosło bezrobocie. Najbardziej - w Trójmieście (21-01-10, 18:37)
- Nowy pomysł dla stoczni: specjalna strefa ekonomiczna (21-01-10, 08:00)
- Ropa trafi do Europy przez gdański Naftoport (20-01-10, 11:46)
- Lotos na oku Kulczyka, czyli szansa na własne złoża (09-02-10, 08:00)
- Grupa Lotos: Prezesi zarobią mniej, ale zostają (02-02-10, 09:36)
SERWISY
Film "For Cod's Sake!" (Dla dobra dorsza) zaprezentowano 28 stycznia w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Nakręciła go szwedzka organizacja ekologiczna Baltic 2020, a o jego emisję w PE zabiegała szwedzka europosłanka Isabella Lovin z frakcji Zielonych. Na prezentację zaproszono nową unijną komisarz ds. rybołówstwa Marię Damanaki z Grecji. Był na niej też europoseł Marek Gróbarczyk z PiS, minister gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
- Zaanonsowano mi, że film będzie dotyczył problemów bałtyckiego dorsza i ciężkiej pracy polskich rybaków, ale to, co zobaczyłem, wprawiło mnie w osłupienie - opowiada Gróbarczyk. - Film jest skrajnie tendencyjny. Z jednej strony pokazana jest w nim historia dwóch naszych rybaków. Brudni, nieogoleni płyną na małej sześciometrowej łódce. Skrupulatnie wylicza się przy tym, ile kilogramów nielegalnego dorsza dziennie poławiają. Potem pokazani są w porcie, jak idą, zataczają się, niewyraźnie mówią i upici śpią w portowych kanałach. Na koniec jeden z nich umiera z wymrożenia. Z drugiej strony, te sceny przeplatane są historią atrakcyjnej, szwedzkiej blondynki, która z laptopem na kolanach ratuje dorsza przed wyginięciem. Spotyka się ze szwedzkimi rybakami na eleganckich kutrach, którzy przedstawiani są jako ci, co przestrzegają unijnych limitów połowowych.
Poseł Gróbarczyk wysłał w sprawie filmu protest do przewodniczącego PE Jerzego Buzka, komisarz Damanaki oraz polskiej europosłanki Lidii Geringer de Oedenberg z SLD, która w PE odpowiada m.in. za projekcje filmów. "Osobiście zgadzam się z opinią, iż emitowanie tego typu treści nie powinno mieć miejsca w budynkach PE, a postawione w filmie tezy należą do dyskusyjnych" - odpowiedziała europosłanka.
- Ten film to skandal! - oburza się Grzegorz Hałubek ze Związku Rybaków Polskich. - Propaganda, która ma urobić nową komisarz ds. rybołówstwa, która o Bałtyku niewiele wie, a z drugiej strony odwrócić uwagę od naruszania limitów połowowych przez szwedzkich rybaków. Twórcy filmu spędzili ze mną 20 godzin, ale nic z tych rozmów nie wykorzystali.
Film był dostępny w internecie, ale nagle zniknął. Pozostał jedynie zwiastun. Posłowi Gróbarczykowi, póki co, odmówiono udostępnienia jego kopii.
- Na początku marca delegacja rybaków pojedzie do Brukseli. Będziemy chcieli spotkać się z komisarz Damanaki i odkłamać obraz z filmu, a także porozmawiać z jego twórcami, jeśli będą mieli odwagę - mówi Hałubek.
- Zaanonsowano mi, że film będzie dotyczył problemów bałtyckiego dorsza i ciężkiej pracy polskich rybaków, ale to, co zobaczyłem, wprawiło mnie w osłupienie - opowiada Gróbarczyk. - Film jest skrajnie tendencyjny. Z jednej strony pokazana jest w nim historia dwóch naszych rybaków. Brudni, nieogoleni płyną na małej sześciometrowej łódce. Skrupulatnie wylicza się przy tym, ile kilogramów nielegalnego dorsza dziennie poławiają. Potem pokazani są w porcie, jak idą, zataczają się, niewyraźnie mówią i upici śpią w portowych kanałach. Na koniec jeden z nich umiera z wymrożenia. Z drugiej strony, te sceny przeplatane są historią atrakcyjnej, szwedzkiej blondynki, która z laptopem na kolanach ratuje dorsza przed wyginięciem. Spotyka się ze szwedzkimi rybakami na eleganckich kutrach, którzy przedstawiani są jako ci, co przestrzegają unijnych limitów połowowych.
Poseł Gróbarczyk wysłał w sprawie filmu protest do przewodniczącego PE Jerzego Buzka, komisarz Damanaki oraz polskiej europosłanki Lidii Geringer de Oedenberg z SLD, która w PE odpowiada m.in. za projekcje filmów. "Osobiście zgadzam się z opinią, iż emitowanie tego typu treści nie powinno mieć miejsca w budynkach PE, a postawione w filmie tezy należą do dyskusyjnych" - odpowiedziała europosłanka.
- Ten film to skandal! - oburza się Grzegorz Hałubek ze Związku Rybaków Polskich. - Propaganda, która ma urobić nową komisarz ds. rybołówstwa, która o Bałtyku niewiele wie, a z drugiej strony odwrócić uwagę od naruszania limitów połowowych przez szwedzkich rybaków. Twórcy filmu spędzili ze mną 20 godzin, ale nic z tych rozmów nie wykorzystali.
Film był dostępny w internecie, ale nagle zniknął. Pozostał jedynie zwiastun. Posłowi Gróbarczykowi, póki co, odmówiono udostępnienia jego kopii.
- Na początku marca delegacja rybaków pojedzie do Brukseli. Będziemy chcieli spotkać się z komisarz Damanaki i odkłamać obraz z filmu, a także porozmawiać z jego twórcami, jeśli będą mieli odwagę - mówi Hałubek.
Polecamy - Pobili dostawcę i zjedli pizzę [zdjęcia podejrzanych]
- 58 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
28 głosów
-
Polscy rybacy: Nie jesteśmy bandą pijaków
dabljuzi
08.02.10, 19:32
MOzna to obejrzec gdzies w sieci?»
-
Polscy rybacy: Nie jesteśmy bandą pijaków
savrin
09.02.10, 01:01
Zapowiada się pierwszy potop szwedki z lapkiem. Unia to takie samo podkładanie świni jak i bez niej.»
-
Niech mi ktos wyjasni.
12.12a1
09.02.10, 08:25
Kto finansuje te bandy ekologów,zielonych i innej swoloczy? To,ze jednym zezródel ich dochodów sa wyludzenia to chyba jest za malo na tak szerokadzialajnosc.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Zmiany w centrum Gdyni. Dalmor jeszcze poczeka
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Pobił dziewczynę na randce i zadzwonił do ...
- Jest metadon, ale są i problemy. Tylko ...
- Zatłukł swojego husky'ego kijem, bo ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]
- Eurolot rozwija się w Gdańsku. Więcej połączeń



