Marcinkiewicz chce kawałek lotniska dla Goldman Sachs

kfk
03.02.2010 aktualizacja: 2010-02-03 17:59
A A A Drukuj
Kazimierz Marcinkiewicz jako premier z wizytą na Pomorzu. Zdjęcie z 2006 r. fot. Rafal Malko / Agencja Gazet
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz będzie namawiał pomorskich marszałków do odsprzedaży udziałów w lotnisku im. Wałęsy lub do innej umowy inwestycyjnej z reprezentowanym przez niego bankiem Goldman Sachs.
SERWISY
Marszałek Jan Kozłowski (PO) dostał od byłego premiera SMS-a z prośbą o spotkanie. - Nie wiem, kogo on teraz formalnie reprezentuje, ani jakich inwestorów zamierza przywieźć, ale wiem, że są zainteresowani lotniskiem w Gdańsku - mówi Jan Kozłowski. - W takich przypadkach zawsze podejmujemy rozmowy, z wielu spotkań jedno kończy się pozytywnie. A tu myślę, że nie bez znaczenia będą londyńskie koneksje byłego premiera.

Spotkanie z Kazimierzem Marcinkiewiczem oraz inwestorami zainteresowanymi rozbudową Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku odbędzie się w czwartek.

Gdańskie lotnisko przeżywa okres rozkwitu. Wkrótce ma przyjmować pięć milionów pasażerów rocznie. Właśnie rozpoczyna się rozbudowa drogi kołowania, a niedługo także budowa dodatkowego terminalu. Szacunkowy koszt rozbudowy wyniesie 490 mln zł, z czego 131 mln zł pochodzić będzie ze środków Unii Europejskiej. Pozostała cześć z kredytów bankowych oraz ze środków własnych lotniska.

- Zakładaliśmy, że po realizacji wielkich inwestycji sprzedamy część udziałów w spółce - przyznaje Jan Kozłowski. - Ale czy odpowiedni moment na taki ruch?

Przyjaciel byłego premiera mówi tymczasem: - Jak znam Kazimierza, to on przedstawi ofertę w imieniu banku inwestycyjnego Goldman Sachs, dla którego cały czas pracuje. Nie wiem, czy będzie to tylko propozycja finansowania inwestycji, czy innego wejścia w przedsięwzięcie - ocenia.

Polecamy - Prokurator w TVP. Dlaczego wyciekły setki tys. zł?



Podziel się

  • 63 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów