Sopot: tajemnice nowego dworca i okolic zostały odkryte
03.02.2010
aktualizacja: 2010-02-02 22:38
Kilkugwiazdkowy hotel, dwupoziomowe parkingi podziemne, restauracje i ruch samochodowy schowany pod ziemię - tak ma wyglądać okolica sopockiego dworca po przebudowie. Pierwsze obiekty mają być gotowe jeszcze przed Euro 2012
ZOBACZ TAKŻE
- Opinia Mikołaja Chrzana: Nie zróbcie z Sopotu speluny (14-12-10, 06:00)
- Nowe serce Sopotu. Jest umowa na remont placu (28-01-10, 08:00)
- Gdańsk, Sopot: Hala szuka gospodarza (22-07-09, 17:39)
- Sopot mógł zaoszczędzić. Ale nie chciał (10-06-09, 07:00)
- Oceniamy projekt placu, który zmieni oblicze Sopotu (29-01-10, 12:00)
SERWISY
Pod koniec 2008 r. miasto podpisało z PKP porozumienie o rewitalizacji terenów przydworcowych. Potem
do pracy przystąpili doradcy prawny i finansowy, którzy mieli przygotować ofertę dla inwestorów. We wtorek w sopockim magistracie zaprezentowano potencjalnym inwestorom szczegóły projektu.
Ma on kosztować około 260 mln zł. Na działce o powierzchni 17 tys. m kw. ma powstać zespół sześciu budynków handlowo-usługowych, w tym hotel. W sumie w obiektach powstałoby 12 tys. m kw. powierzchni użytkowej. W jednym z nich znalazłby się nowy dworzec.
- Potrzebujemy maksymalnie około 500 metrów kwadratowych. Funkcja dworcowa mogłaby znaleźć się w innym miejscu niż dzisiaj, np. przy nowym wejściu na perony - mówi Paweł Olczyk, członek zarządu PKP.
Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego budynki nie byłyby wyższe od tych, które już stoją w pobliżu dworca, i miałyby od trzech do czterech kondygnacji. Pod ziemią na poziomach -1 i -2 mogłyby się znaleźć postoje taksówek i parkingi na po nad 330 miejsc.
Przebudowany zostanie też układ drogowy. Ruch kołowy w bezpośrednim sąsiedztwie dworca zostanie schowany pod ziemię. Na wtorkowej konferencji wskazano też dwa modele prawne realizacji inwestycji: poprzez partnerstwo publiczno-prywatne, w którym podmiotem publicznym byłoby miasto, oraz przez utworzenie specjalnej spółki, której udziałowcami byłoby miasto, PKP oraz partner prywatny. W obu przypadkach to inwestor będzie finansował budowę, a wkładem miasta i PKP będzie grunt, którego wartość wyceniono na 21 mln zł. - To kwota szacunkowa, przed zawarciem umowy przygotowana będzie szczegółowa wycena - tłumaczy Sylwia Simińska z Investmen Support, doradcy finansowego projektu.
Po zakończonej budowie inwestor przekazałby miastu zmodernizowany układ komunikacyjny, punkt informacji turystycznej oraz ewentualnie gotówkę. PKP dostałoby dworzec oraz gotówkę.
Co o prezentacji sądzą inwestorzy? Przedstawiciele m.in. Hochtiefu, ING, Neinvera, który buduje dworzec w Katowicach, pochwalili przygotowanie miasta i PKP do inwestycji. Wskazali jednak kilka problemów, z którymi mogą się zetknąć zainteresowane inwestycją firmy.
- Wpuszczenie ulicy pod zabudowę jest dla mnie niezrozumiałe. Po pierwsze, rodzi to duże koszty po stronie inwestora, po drugie będzie niefunkcjonalne - uważa Je an-Yves Ebel, prezes firmy deweloperskiej Grres
Global Retail and Residence.
Kłopot może sprawić także fakt, że grunty miasta są jego własnością, a PKP swoje tereny ma w użytkowaniu wieczystym. - To wszystko są wstępne założenia, które mogą ulec modyfikacji podczas negocjacji z potencjalnym inwestorem. Wskazywane dzisiaj problemy nie są fundamentalne i na pewno sobie z nimi poradzimy - zaznaczył Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu. - Właśnie po to zorganizowaliśmy to forum, aby poznać opinie i oczekiwania potencjalnych inwestorów.
Teraz doradcy projektu zbiorą informacje z rynku na jego temat. W połowie kwietnia ma zostać ogłoszony konkurs, a jego zwycięzcę poznamy do końca roku. - W wersji optymistycznej prace budowlane ruszą na początku przyszłego roku, a zakończą się po 24 miesiącach. Część budynków, w tym sam dworzec, ma szansę być już na Euro 2012 - dodaje Orłowski.
Inwestycję dopełni budowa tunelu pod torami dalekobieżnymi przy dzisiejszym wejściu na peron SKM. Powstanie on wraz z modernizacją linii Gdynia-Warszawa, która do Sopotu ma dotrzeć w 2012 r.
do pracy przystąpili doradcy prawny i finansowy, którzy mieli przygotować ofertę dla inwestorów. We wtorek w sopockim magistracie zaprezentowano potencjalnym inwestorom szczegóły projektu.
Ma on kosztować około 260 mln zł. Na działce o powierzchni 17 tys. m kw. ma powstać zespół sześciu budynków handlowo-usługowych, w tym hotel. W sumie w obiektach powstałoby 12 tys. m kw. powierzchni użytkowej. W jednym z nich znalazłby się nowy dworzec.
- Potrzebujemy maksymalnie około 500 metrów kwadratowych. Funkcja dworcowa mogłaby znaleźć się w innym miejscu niż dzisiaj, np. przy nowym wejściu na perony - mówi Paweł Olczyk, członek zarządu PKP.
Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego budynki nie byłyby wyższe od tych, które już stoją w pobliżu dworca, i miałyby od trzech do czterech kondygnacji. Pod ziemią na poziomach -1 i -2 mogłyby się znaleźć postoje taksówek i parkingi na po nad 330 miejsc.
Przebudowany zostanie też układ drogowy. Ruch kołowy w bezpośrednim sąsiedztwie dworca zostanie schowany pod ziemię. Na wtorkowej konferencji wskazano też dwa modele prawne realizacji inwestycji: poprzez partnerstwo publiczno-prywatne, w którym podmiotem publicznym byłoby miasto, oraz przez utworzenie specjalnej spółki, której udziałowcami byłoby miasto, PKP oraz partner prywatny. W obu przypadkach to inwestor będzie finansował budowę, a wkładem miasta i PKP będzie grunt, którego wartość wyceniono na 21 mln zł. - To kwota szacunkowa, przed zawarciem umowy przygotowana będzie szczegółowa wycena - tłumaczy Sylwia Simińska z Investmen Support, doradcy finansowego projektu.
Po zakończonej budowie inwestor przekazałby miastu zmodernizowany układ komunikacyjny, punkt informacji turystycznej oraz ewentualnie gotówkę. PKP dostałoby dworzec oraz gotówkę.
Co o prezentacji sądzą inwestorzy? Przedstawiciele m.in. Hochtiefu, ING, Neinvera, który buduje dworzec w Katowicach, pochwalili przygotowanie miasta i PKP do inwestycji. Wskazali jednak kilka problemów, z którymi mogą się zetknąć zainteresowane inwestycją firmy.
- Wpuszczenie ulicy pod zabudowę jest dla mnie niezrozumiałe. Po pierwsze, rodzi to duże koszty po stronie inwestora, po drugie będzie niefunkcjonalne - uważa Je an-Yves Ebel, prezes firmy deweloperskiej Grres
Global Retail and Residence.
Kłopot może sprawić także fakt, że grunty miasta są jego własnością, a PKP swoje tereny ma w użytkowaniu wieczystym. - To wszystko są wstępne założenia, które mogą ulec modyfikacji podczas negocjacji z potencjalnym inwestorem. Wskazywane dzisiaj problemy nie są fundamentalne i na pewno sobie z nimi poradzimy - zaznaczył Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu. - Właśnie po to zorganizowaliśmy to forum, aby poznać opinie i oczekiwania potencjalnych inwestorów.
Teraz doradcy projektu zbiorą informacje z rynku na jego temat. W połowie kwietnia ma zostać ogłoszony konkurs, a jego zwycięzcę poznamy do końca roku. - W wersji optymistycznej prace budowlane ruszą na początku przyszłego roku, a zakończą się po 24 miesiącach. Część budynków, w tym sam dworzec, ma szansę być już na Euro 2012 - dodaje Orłowski.
Inwestycję dopełni budowa tunelu pod torami dalekobieżnymi przy dzisiejszym wejściu na peron SKM. Powstanie on wraz z modernizacją linii Gdynia-Warszawa, która do Sopotu ma dotrzeć w 2012 r.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





