- Budowa gigantycznego stadionu za miliard to szaleństwo - ocenił poseł Jacek Kurski podczas czwartkowej konferencji prasowej. - W poniedziałek wyślę list do premiera Tuska z prośbą, aby wstrzymał tę inwestycję. A jeśli chce ją kontynuować, to powinien zwiększyć wkład rządu, który wynosi zaledwie 140 mln zł.
Według Kurskiego wielkie wydatki Gdańska na stadion spowodują, że nie będzie pieniędzy na przedszkola, szkoły, remonty dróg, itd. - Krótką Łostowicką remontować się będzie przez trzy lata, bo nie ma pieniędzy, żeby zrobić ją od razu - argumentuje poseł.
Prezydent Gdańska
Paweł Adamowicz (PO) dziwi się, że poseł Kurski powraca do pomysłu przebudowy Lechii. - Widać nie interesuje się życiem miasta, ponieważ już cztery lata temu zostało przesądzone, że stadion Lechii jest nieodpowiedni do budowy tam większego obiektu - mówi prezydent.
Pytany o zwiększenie finansowego budżetu centralnego Adamowicz odparł: - Cieszymy się z tego, co już uzyskaliśmy od rządu. Każda bezzwrotna pomoc by się przydała, ale w obecnej sytuacji pełzającego kryzysu finansowego trudno jest formułować realne prośby do rządu o dodatkowe wsparcie. Pierwszy
przetarg na prace ziemno-melioracyjne przy budowie stadionu zakończył się ceną niższą, niż się spodziewaliśmy. Mamy też nadzieję, że pozostałe prace będą tańsze. Spadły ceny stali, cementu, robocizna przestała drożeć - wyjaśnił.
Najnowsze doniesienia na temat jednej z najważniejszych inwestycji Trójmiasta - stadionu Baltic Arena