Szczurek: lotnisko w Gdyni bez lotów rozkładowych

Michał Tusk
16.12.2010 aktualizacja: 2010-12-16 09:44
A A A Drukuj
Zwycięska praca w konkursie na koncepcję architektoniczną terminalu lotniczego Gdynia-Kosakowo
  • Wojciech Szczurek i Paweł Adamowicz
  • Zadowoleni po podpisaniu lotniskowego porozumienia: prezydent Gdyni Wojciech Szczurek (po lewej) i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz
  • Zwycięska praca w konkursie na koncepcję architektoniczną terminalu lotniczego Gdynia-Kosakowo
Nowy terminal lotniska w Kosakowie ma być mały, tani w utrzymaniu i przede wszystkim prosty w budowie. Gotowy będzie w 2012 r. i nie będzie obsługiwał lotów rozkładowych
SONDAŻ
Czy to dobrze, że Gdynia nie planuje obecnie obsługiwać lotów rozkładowych?

Źle. Lotnisko w Gdańsku potrzebuje konkurencji, by się szybko rozwijać
Dobrze. Jedno lotnisko komunikacyjne w Trójmieście wystarczy
Podejrzewam, że Gdynia i tak spróbuje powalczyć o loty rozkładowe

Konkurs na projekt architektoniczny terminalu lotniska Gdynia Kosakowo ogłoszono 18 października. Do drugiego etapu zakwalifikowano sześć pracowni. Wczoraj w siedzibie Muzeum Miasta Gdyni poznaliśmy zwycięzcę. Wygrała go pracownia ATI - Architektura Technika Inwestycje z Warszawy. Decyzja jury była jednogłośna. Doceniono "kreatywne podejście do technologii modułowej, racjonalny i funkcjonalny projekt oraz oryginalną bryłę".

- Zwycięski projekt jest nowoczesny i lekki, a także spełnia postawione przez nas warunki technologiczne. To wielka radość widzieć, jak z mozołem przygotowywany od lat projekt inwestycyjny powoli się urzeczywistnia - cieszy się Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Zwycięzcy otrzymają 55 tys. zł, ale ważniejszą i bardziej lukratywną nagrodą będzie zamówienie z wolnej ręki na dokumentację projektową terminalu.

- Powinna być gotowa w ciągu 24 tygodni od podpisania umowy - mówi Janusz Stateczny, prezes spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. Potem przyjdzie czas na przetarg na budowę - a ta dzięki zastosowaniu wspomnianej technologii modułowej ma być wyjątkowo krótka - terminal ma być gotowy w połowie 2012 roku.

- Nie wiemy, czy uda się go skończyć przed Euro 2012, jednak samo lotnisko na pewno będzie działać - zapewnia Szczurek.

Uruchomienie lotniska kosztować ma 100 mln zł. Pieniądze pochodzić będą z budżetu miasta.

Konkurs teoretycznie dotyczył "terminalu General Aviation", czyli obsługującego ruchu samolotów prywatnych i biznesowych. W praktyce do obsługi takich maszyn wystarczy niewielki domek z poczekalnią. Jednak zgodnie z wymogami konkursu określonego przez spółkę Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo w zwycięskim projekcie "terminalu GA" znalazło się m.in. pięć klasycznych stanowisk odpraw (czyli check-in), hala odbioru bagażu z taśmociągiem oraz podziałem wyjść na płytę na część Schengen i non-Schengen. Część przeznaczona dla pasażerów samolotów prywatnych zajmuje mniej niż 20 proc. powierzchni budynku.

Czy gdyńskie lotnisko stanie się więc konkurencją dla gdańskiego Rębiechowa? Tego od dawna obawiają się władze Gdańska, a ostatnio także województwa. Wielokrotnie pojawiały się głosy, że lotnisko nie będzie służyć małym samolotom prywatnym, tylko normalnym przewoźnikom liniowym "przekupionym" przez Gdynię sowitymi dotacjami.

- Gdynia nie planuje w najbliższych 10 latach ruchu rozkładowego na swoim lotnisku - deklaruje jednak Szczurek. - Ten terminal to potwierdzenie naszej dobrej woli. Budujemy mały terminal, skrojony na nasze możliwości i potrzeby. Nie chcemy być konkurencją dla Rębiechowa. Na początku ma to być lotnisko tylko dla ruchu prywatnego. Check-iny są, dlatego, że z jednej strony są przydatne dla połączeń czarterowych, a z drugiej umożliwiają nam wspomożenie Gdańska podczas dużych imprez czy problemów logistycznych - takich jak awarie czy pogoda.

Polecamy - Zobacz, jak będzie wyglądał przystanek SKM Gdańsk Żabianka



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów