Wolni i wściekli. Czyli na lotnisko tylko taksówką

Michał Jamroż
24.09.2010 aktualizacja: 2010-09-24 09:12
A A A Drukuj
Fot. RED
Gdańsk to jedyne miasto w Polsce, które nie ma szybkiego, autobusowego połączenia centrum z lotniskiem. A wcale nie tak trudno to zmienić
SONDAŻ
Czy powinna powstać specjalna linia łącząca cnetrum Gdańska z lotniskiem?

Tak, powinna też jechać przez Wrzeszcz
Tak, z centrum powinna odraz jechać na obwodnicę i lotnisko
Nie, obecne połączenia są wystarczające

Teoretycznie z centrum na lotnisko jeździ autobus 210. Odkąd jednak władze miasta wydłużyły jego trasę do Osowej, nie służy już pasażerom lotniska. Dlaczego? Trasę Orunia - Osowa pokonuje teoretycznie w 65 minut. Większość kursów opóźniona jest od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, a opóźnienie z jednego kursu przechodzi na następne. Nikt, kto musi być na lotnisku o określonej porze nie zaryzykuje jazdy tym autobusem. - W takich warunkach na lotnisko nie da się jechać. Nie dość, że po drodze odwiedziłem chyba połowę dzielnic Gdańska, jechałem w tłoku, to na lotnisku byłem o godzinę później niż planowałem. Ledwo zdążyłem się odprawić. Więcej nim nie pojadę - opowiada pan Adam z Pruszcza Gdańskiego, który trzy dni temu leciał do Londynu.

Nawet linia 110, która kursuje z Wrzeszcza na lotnisko i ma dużo mniejsze opóźnienia, nie cieszy się wśród podróżnych popularnością.

- Zamiast zrobić autobus prosto na lotnisko to każą ludziom zwiedzać Złotą Karczmę i jakieś pola wokół Klukowa. Przecież na całym świecie centra miast połączone są z lotniskami, jak nie pociągiem, to specjalnymi autobusami - denerwuje się z kolei Piotr Damkowski, mieszkaniec Zaspy, który kilka razy w roku lata tanimi liniami na krótkie wakacje.

Z takiego założenia wychodzi większość pasażerów gdańskiego lotniska.

- Obecnie istniejące połączenia autobusowe z Gdańskiem zostały wymyślone kilkanaście lat temu. Od tego czasu wiele się zmieniło, może więc przyszedł też czas na zmiany w komunikacji miejskiej? My bylibyśmy bardzo szczęśliwi, gdyby powstała specjalna linia łącząca port z centrum miasta - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk.

Autobus mógłby kursować np. z Targu Rybnego, przez Dworzec Główny, Wrzeszcz i ulicą Słowackiego dojeżdżać do lotniska lub też z centrum jechać prosto na obwodnice. Po drodze zatrzymywałby się tylko na najważniejszych przystankach, na których można by się przesiadać na inne linie.

- Jesteśmy ograniczeni budżetem. Ciężko nam jest wydłużyć jakąś linię o 2 km, a co dopiero uruchomić nową - mówi Jerzy Dobaczewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. - Zdajemy sobie sprawę, że takie połączenie jest potrzebne i jak będzie tylko taka możliwość to rozważymy jego uruchomienie.

W Poznaniu na lotnisko dojechać można specjalną linia "L", która po drodze z centrum zatrzymuje się tylko na dwóch przystankach. Gdański 210 na 15. Z kolei we Wrocławiu na lotnisku dojedziemy linia pośpieszną. Ma 16 przystanków, jednak początek trasy ma w samym centrum miasta i jeździ prosto na lotnisko. A trzeba też pamiętać, że gdańskie lotnisko obsługuje znacznie więcej pasażerów, niż wrocławskie, czy poznańskie. W tym roku skorzysta z niego ponad 2 mln pasażerów.

Polecamy - Gdyński stadion to bubel c.d.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów