Pociągiem z Tczewa do Gdańska. Podróżni jak sardynki

Michał Jamroż
29.06.2010 aktualizacja: 2010-06-30 11:39
A A A Drukuj
Gdańsk Główny. Odjazd pociągu do Bydgoszczy Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Pasażerom podróżującym na trasie Tczew-Gdańsk trudno pomieścić się w pociągach, a gdy już wejdą to jadą w ogromnym tłoku. Wszystko przez krótsze składy - alarmują czytelnicy.
SERWISY
Od kiedy remontowany jest odcinek Pruszcz Gdański - Tczew ma linii Gdynia - Warszawa podróżni borykają się z różnymi problemami. Od piątku miało być lepiej - wprowadzono nowy rozkład jazdy. Na trasę Gdańsk - Tczew powróciły pociągi SKM oraz część składów Przewozów Regionalnych, których kursowanie zawieszono w marcu.

- Wszystko mogę zrozumieć, trzeba remontować tory, mogę wolniej jechać, ale jak można kazać ludziom jeździć w takich warunkach? W poniedziałek nie zmieściłam się do pociągu o 5:38, pojechałam pół godziny później. W pracy byłam o ósmej zamiast przed siódmą. Do tego po podróży w strasznym tłoku byłam potwornie zmęczona. Wszystko przez to, że przed zmianą rozkładu pociągi były trzy razy dłuższe niż teraz - denerwuje się pani Wanda Adamska, mieszkanka Tczewa, która pracuje jako pielęgniarka w Gdańsku.

Dlaczego spółka Przewozy Regionalne skróciła składy kursujące na trasie Tczew - Gdańsk?

- Podróżni w tej sprawie interweniowali także bezpośrednio u nas. Niestety przyczyna problemu nie była zależna od nas. To Kujawsko-Pomorski Zakład Przewozów Regionalnych z powodów technicznych w poniedziałek skrócił pociągi do jednego zespołu trakcyjnego. Chcemy przeprosić naszych klientów za zaistniałą sytuację. Liczę na to, że problem ten już się nie powtórzy - informuję Benedykt Plotta, zastępca dyrektora Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Kolejarze zapewniają, że takiego tłoku w pociągach jak ostatnio nie powinno już być. Jak jednak zaznaczają, pociągi nie będą już złożone z trzech jednostek trakcyjnych (tak było w starym rozkładzie jazdy). - Od 26 czerwca, gdy rozpoczął się kolejny etap prac modernizacyjnych na linii E-65, przywróciliśmy pięć wcześniej wycofanych połączeń między Tczewem a Gdynią. Z tego też powodu pociągi, które tylko na czas remontu jeździły w liczbie trzech składów, są skrócone do dwóch. Dane o liczbie pasażerów wskazują, że nie ma konieczności utrzymania ich w dotychczasowym zestawieniu - zapewnia Plotta.

Sprawie przepełnionych pociągów przyjrzą się też urzędnicy marszałka, który płaci za regionalne połączenia pasażerskie. - Mamy zapewnienie kolejarzy, że była to jednorazowa wpadka i więcej się nie powtórzy, jednak osobiście sprawdzę, jak wygląda sytuacja w porannych pociągach na tej trasie - mówi Eugeniusz Manikowski, z urzędu marszałkowskiego.

Polecamy - Podróżowali na gapę, bo motorniczy pogardził drobnymi



Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy