Gdańsk: Duża rodzina dostanie zniżki na bilety?
25.03.2010
aktualizacja: 2010-03-25 10:10
fot. Dominik Sadowski / AG
Władze Gdańska nie zgodzą się na zniżki dla rodzin wielodzietnych proponowane przez PiS. Ale obiecują własne - np. na basen czy komunikację miejską. Tylko że trzeba będzie na nie poczekać
ZOBACZ TAKŻE
- Chmura paraliżuje lotniska. Cieszą się... turyści (19-04-10, 19:21)
- Podróż koleją sposobem na zastój na lotniskach (19-04-10, 07:00)
- W SKM za darmo tylko czterolatki. Rowery za złotówkę (16-04-10, 12:04)
- Nowe połączenie lotnicze - z Gdańska do siedziby Nokii (24-03-10, 14:02)
- Pociągiem coraz dalej do stolicy . I coraz drożej (24-03-10, 01:00)
- Koszykarska SKM-ka wyjechała na trasę (22-03-10, 22:53)
- ZKM: to śruby są winne , a nie my (21-03-10, 17:45)
- Znów wypadek tramwajów. Kolejny Dortmund do naprawy (19-03-10, 19:18)
- Jak kontrolować gdańskie autobusy i tramwaje (17-03-10, 20:00)
- Ukręcą bat na ZKM? Nowa umowa to kwestia czasu (17-03-10, 07:00)
- Do Tczewa SKM już nie pojedziesz (15-03-10, 22:00)
- Od dziś remont torów między Gdańskiem a Tczewem (15-03-10, 09:54)
SERWISY
Kilka tygodni temu klub PiS zaproponował program "Liczna Gdańska Rodzina". - Chodzi o wsparcie i promocję rodzin wielodzietnych - tłumaczył radny Mariusz Pankowski. - Proponujemy wydawanie specjalnych kart dla członków rodzin mieszkających w Gdańsku i wychowujących troje lub więcej dzieci. Na podstawie takiej karty można by korzystać z ulg i rabatów na uczestnictwo w miejskich imprezach sportowych, rekreacyjnych i kulturalnych.
Urzędnicy uznali, że pomysł został "wzięty z księżyca". Politycy PO, którzy mają większość w radzie miasta, również.
- Wszelka pomoc musi korespondować z kondycją rodziny - przekonuje Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska ds. polityki społecznej. - A pomoc bez kryterium dochodowego oznaczałaby pokrywanie 50 proc. ceny biletu na komercyjny koncert organizowany przez miasto nawet rodzinom zamożnym. Tylko dlatego, że mają trójkę, czwórkę lub piątkę dzieci.
Jednocześnie wiceprezydent zapowiedziała wdrożenie Gdańskiego Programu Pomocy Dziecku i Rodzinie na lata 2010 - 2015. Radni mają o nim dyskutować dzisiaj. Ale zanim wejdzie w życie, gmina chce poznać potrzeby takich rodzin.
- Problem z uchwałą PiS polega na tym, że została co do słowa ściągnięta z Tych - oznajmił w trakcie wczorajszej konferencji prasowej zwołanej przez miasto Dariusz Radtke ze Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". - A Tychy to zupełnie inne miasto niż Gdańsk.
Przyglądający się konferencji szef klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski wyglądał na zaskoczonego. A Radtke go zapytał: - Dlaczego w ogóle się do nas w tej sprawie nie zwróciliście?
Koralewski: - Dopiero od pana dowiaduję się, że nikt się nie kontaktował. Koledzy nad uchwałą pracowali rok.
ZDR "Trzy Plus" w wielu miastach zabiega o wprowadzenie Karty Dużej Rodziny. Uprawnia ona rodziny z co najmniej trojgiem dzieci do zniżek: np. na basenie czy w środkach komunikacji miejskiej. Z podobną samą inicjatywą związek zwrócił się w październiku do władz Gdańska. Karta Rodzina Plus od 2005 r. funkcjonuje we Wrocławiu. Rodziny wielodzietne korzystają tam z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską w niedziele i święta, wejść do zoo czy zniżek na wybrane spektakle teatralne. Wczoraj padła deklaracja wiceprezydent Kamińskiej: - Taka karta do końca roku powstanie też w Gdańsku. Ale nie według projektu PiS. To nie może być gest miasta, ale świadoma polityka dającą szansę rozwoju. Musi być ponadto dobrze przygotowana. Ale najpierw muszę wiedzieć, ile obiektów niepublicznych, np. kin czy teatrów, zechce przystąpić do projektu. Przecież nawet miejskie spółki muszę zapytać o opinię. W końcu to wpłynie na ich budżet.
Czy korzystanie z karty będzie zależne od zarobków? Na to pytanie jeszcze odpowiedzi nie ma. Ale miasto ma brać pod uwagę opinię ZDR "Trzy Plus".
- Próg przy przyznawaniu zasiłków jest konieczny, ale w przypadku ulg na kulturę czy komunikację już niekoniecznie - uważa Jacek Barzowski z ZDR. - Wszyscy zebrani w tej sali nie należymy do ludzi ubogich, jednak każdy z nas, gdyby miał teraz zabrać pięcio - czy sześcioosobową rodzinę do kina lub teatru, mógłby mieć z tym finansowy problem. Spójrzmy na Francję, tam tego typu ulgi dostają wszyscy.
Według spisu powszechnego z 2002 r. w Gdańsku jest 68,4 tys. rodzin. Z czego 6755 to rodziny z minimum trójką dzieci.
Urzędnicy uznali, że pomysł został "wzięty z księżyca". Politycy PO, którzy mają większość w radzie miasta, również.
- Wszelka pomoc musi korespondować z kondycją rodziny - przekonuje Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska ds. polityki społecznej. - A pomoc bez kryterium dochodowego oznaczałaby pokrywanie 50 proc. ceny biletu na komercyjny koncert organizowany przez miasto nawet rodzinom zamożnym. Tylko dlatego, że mają trójkę, czwórkę lub piątkę dzieci.
Jednocześnie wiceprezydent zapowiedziała wdrożenie Gdańskiego Programu Pomocy Dziecku i Rodzinie na lata 2010 - 2015. Radni mają o nim dyskutować dzisiaj. Ale zanim wejdzie w życie, gmina chce poznać potrzeby takich rodzin.
- Problem z uchwałą PiS polega na tym, że została co do słowa ściągnięta z Tych - oznajmił w trakcie wczorajszej konferencji prasowej zwołanej przez miasto Dariusz Radtke ze Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". - A Tychy to zupełnie inne miasto niż Gdańsk.
Przyglądający się konferencji szef klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski wyglądał na zaskoczonego. A Radtke go zapytał: - Dlaczego w ogóle się do nas w tej sprawie nie zwróciliście?
Koralewski: - Dopiero od pana dowiaduję się, że nikt się nie kontaktował. Koledzy nad uchwałą pracowali rok.
ZDR "Trzy Plus" w wielu miastach zabiega o wprowadzenie Karty Dużej Rodziny. Uprawnia ona rodziny z co najmniej trojgiem dzieci do zniżek: np. na basenie czy w środkach komunikacji miejskiej. Z podobną samą inicjatywą związek zwrócił się w październiku do władz Gdańska. Karta Rodzina Plus od 2005 r. funkcjonuje we Wrocławiu. Rodziny wielodzietne korzystają tam z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską w niedziele i święta, wejść do zoo czy zniżek na wybrane spektakle teatralne. Wczoraj padła deklaracja wiceprezydent Kamińskiej: - Taka karta do końca roku powstanie też w Gdańsku. Ale nie według projektu PiS. To nie może być gest miasta, ale świadoma polityka dającą szansę rozwoju. Musi być ponadto dobrze przygotowana. Ale najpierw muszę wiedzieć, ile obiektów niepublicznych, np. kin czy teatrów, zechce przystąpić do projektu. Przecież nawet miejskie spółki muszę zapytać o opinię. W końcu to wpłynie na ich budżet.
Czy korzystanie z karty będzie zależne od zarobków? Na to pytanie jeszcze odpowiedzi nie ma. Ale miasto ma brać pod uwagę opinię ZDR "Trzy Plus".
- Próg przy przyznawaniu zasiłków jest konieczny, ale w przypadku ulg na kulturę czy komunikację już niekoniecznie - uważa Jacek Barzowski z ZDR. - Wszyscy zebrani w tej sali nie należymy do ludzi ubogich, jednak każdy z nas, gdyby miał teraz zabrać pięcio - czy sześcioosobową rodzinę do kina lub teatru, mógłby mieć z tym finansowy problem. Spójrzmy na Francję, tam tego typu ulgi dostają wszyscy.
Według spisu powszechnego z 2002 r. w Gdańsku jest 68,4 tys. rodzin. Z czego 6755 to rodziny z minimum trójką dzieci.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Gdańsk: Duża rodzina dostanie zniżki na bilety?
kaminskimateusz
25.03.10, 10:26
Tylko dla najuboższych? - DUŻE NIE.Ulgi prorodzinne powinny być dla wszystkich, dzięki temu zmobilizujemy całe społeczeństwo, a nie tylko kilkanście %, do podjęcia tematu wielodzietności i »
Najczęściej czytane24 htydzień




