Motorniczowie z gdańskiego ZKM: jesteśmy zastraszani

Michał Jamroż, Michał Tusk
09.03.2010 aktualizacja: 2010-03-09 12:30
A A A Drukuj
fot. Kamil Gozdan / AG
Motorniczy, który jako przyczynę wypadku wskazał utratę kontroli nad tramwajem, został dyscyplinarnie wyrzucony z pracy . Pracownicy ZKM twierdzą, że są zastraszani
SERWISY
Sobota 27 lutego, godz. 14.15. Tramwaj linii 12 wjeżdża na przystanku przy klubie Żak we Wrzeszczu w stojącą "jedenastkę". 20 osób jest rannych. Jak ustaliliśmy, motorniczy zeznał policjantom, że nie zatrzymał się, bo hamulce nie zadziałały. W tym składzie dochodziło już wcześniej do podobnych sytuacji.

Tym motorniczym jest Krzysztof Wnuk-Lemański. Choć podczas wypadku także został ranny i jest na zwolnieniu lekarskim, w ubiegłym tygodniu został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. - Na razie niczego nie będę komentował - ucina Wnuk-Lemański.

Choć policja przyczyn wypadku jeszcze nie ustaliła, to ZKM już zdecydował, że winny jest motorniczy. - Tramwaj miał sprawne hamulce, a przyczyną zderzenia mogło być wyłącznie zbyt późne rozpoczęcie hamowania przez motorniczego lub jazda ze zbyt dużą prędkością, lub jedno i drugie - tłumaczy Krzysztof Wojtkiewicz, rzecznik ZKM. - Takie zachowanie motorniczego to rażące niedopełnienie obowiązków pracownika, a to z kolei jest poważną przesłanką do dyscyplinarnego zwolnienia.

Po tej decyzji wśród jego kolegów i koleżanek wrze. Rozmawialiśmy z kilkoma gdańskimi motorniczymi. Wszyscy postawili jeden warunek: żadnych nazwisk, ani nawet stażu pracy, który mógłby ułatwić identyfikację. - Dyrekcja jest bezwzględna, wszyscy wiedzą, że za rozmowy z prasą wylatuje się z roboty - mówią.

Motorniczy nr 1: - Znaleźli sobie kozła ofiarnego. To był jeden z najbardziej zdradliwych składów. Skoro układ hamulcowy działał w nim niby bez zarzutu, to czemu, ktoś zrobił w nim specjalny przycisk hamulca szynowego? To była prowizorka, która nie miała żadnych atestów, ale niezbędna, bo bez niej tramwaj w ogóle by nie hamował.

Motorniczy nr 2: - Większość wozów 105N ma niesprawne hamulce szczękowe, czyli te dzięki którym tramwaj zatrzymuje się na przystankach. Kierownictwo ZKM kłamie mówiąc, że hamulce szynowe używane są tylko w sytuacjach awaryjnych. Normalnie powinno być tak: tramwaj zjeżdża w nocy do zajezdni, wjeżdża na kanał, a tam serwis dokręca szczęki górne i dolne hamulców. Problem polega na tym, że dokręcenie szczęk dolnych to łatwa sprawa. Jednak aby dokręcić górne, trzeba wejść do wagonu, podnieść klapy, położyć się na podłodze... Nikomu się nie chce. Poza tym mechaników jest za mało.

Motorniczy 3: - Każdego dnia idę do pracy ze strachem w oczach. Od tego, jaki dostaniemy tramwaj, zależy czy będziemy mieli spokojny dzień, czy będziemy musieli walczyć o przetrwanie.

Motorniczy nr 4: - Ostatnio dyspozytor kazał młodej motorniczej wyjechać na trasę z zepsutą jedną parą drzwi. Bała się ona sprzeciwić, gdyż młodzi pracownicy traktowani są jak g . Jak próbują się sprzeciwiać, to dostają za karę najgorsze wozy. Na jednej z pętli starszy motorniczy zobaczył popsute drzwi. Aby mogła zjechać na zajezdnię, zadzwonił jako anonimowy pasażer do centrali ruch, że po mieście jeździ tramwaj z rozwalonymi drzwiami. Centrala od razu skład ściągnęła na bazę. Gdyby zadzwonił osobiście, powiedzieliby mu, żeby zajął się własnym tramwajem.

Motorniczy nr 5 : - Na każdym kroku jesteśmy zastraszani, niepokornym odbiera się premie, przydziela najgorsze składy i godziny pracy. Ostatnio szef związku zawodowego przyszedł rano i ostrzegał nas, żeby nic na temat zakładu nie wychodziło na zewnątrz. Powiedział, że za parę dni w ZKM pojawi się kontrola z miasta. Na pytanie motorniczych, skąd wie o kontroli, kazał siedzieć cicho i się nie wychylać. Teraz serwis pracuje bez przerwy, wszystkie tramwaje są naprawiane. Po kontroli wszystko będzie po staremu.

Rzecznika ZKM zapytaliśmy o tę nadzwyczajną mobilizację. - Ktoś ma prawidłowe spostrzeżenia, ale myli się co do naszych intencji. Od piątku nasi pracownicy przystąpili do wiosennej akcji poprawiania estetyki tramwajów po ciężkiej zimie - chodzi głównie o sprzątanie oraz m.in. wymianę pogiętych od pryzm śniegu blach - przekonuje Wojtkiewicz.

Polecamy - Hochtief nie zbuduje podziemnych parkingów w Gdańsku



Podziel się

  • 63 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów

  • sprawa hamulcow w tramwajach hera9 09.03.10, 15:09

    wychodzi co jakis czas i nic sie z tym nie robi.Po co kontrole,jezeli wszyscyo takiej wiedza.Czy taka papuga z kontroli nie ma wyobrazni? Sama moze jechacuszkodzonym pojazdem-moze byc »

  • Hamulce marcin_25 09.03.10, 15:20

    Sprawa układu hamulcowego jest bardzo zadziwiająca. Od kilku lat, kiedy topojawiłem się w Gdańsku, pierwszą rzeczą na jaką zwróciłem uwagę były właśniehamulce w tramwajach. Zdziwiło mnie »

  • Re: Motorniczowie z gdańskiego ZKM: jesteśmy zast roland606 09.03.10, 15:28

    Rozwiązanie sprawy jest proste, ale zdaje sie nikt nie chce tego zauważyć. Wystarczy zprywatyzować tramwaje. A motorniczy, który wsiada do tramwaju z niesprawnymi hamulcami niech się »