Pociągiem do Berlina pojedziemy już w czerwcu
06.03.2010
aktualizacja: 2010-03-05 22:18
Dzienne połączenie kolejowe chce uruchomić wspólnie z kolejami niemieckimi spółka PKP Intercity. To prawdziwa rewolucja - w ostatnim czasie kolej likwidowała połączenia międzynarodowe z Trójmiasta
ZOBACZ TAKŻE
- W końcu pojedzie! Eurocity do Berlina (12-01-12, 09:35)
- Jak kontrolować gdańskie autobusy i tramwaje (17-03-10, 20:00)
- Ukręcą bat na ZKM? Nowa umowa to kwestia czasu (17-03-10, 07:00)
- Do Tczewa SKM już nie pojedziesz (15-03-10, 22:00)
- Od dziś remont torów między Gdańskiem a Tczewem (15-03-10, 09:54)
- Będą większe promy na trasie Gdynia - Karlskrona (10-03-10, 20:16)
Nowy pociąg to m.in. skutek wielokrotnych interwencji i zapytań "Gazety". Już w zeszłym roku przekonywaliśmy kolejarzy, że Trójmiasto zasługuje na bezpośrednie połączenie z Berlinem - tak samo jak Kraków, Wrocław, Poznań i Szczecin, które takie połączenia mają. Szansą miało być wykorzystanie niemieckich pociągów typu ICE-TD. Niemcy szukali możliwości skierowania ich do Polski (bo tu paliwo jest tańsze, a te pociągi są spalinowe), m.in. z Berlina do Warszawy czy do Piły. "Gazeta" proponowała, by tę drugą propozycję rozszerzyć - i uruchomić pociąg z Berlina przez Gorzów, Piłę i Chojnice do Gdyni. Spółka PKP Intercity, która uruchamia większość pociągów międzynarodowych w Polsce i współpracuje z kolejami niemieckimi, odrzuciła wtedy ten pomysł z powodu rzekomej nieopłacalności takiej trasy. O Trójmieście jednak nie zapomniała... likwidując w grudniu bezpośredni wagon sypialny z Gdyni do Berlina, a miesiąc temu ostatni pociąg międzynarodowy w Gdańska - do Kaliningradu.
W międzyczasie wielokrotnie pytaliśmy przewoźnika o możliwość uruchomienia pociągu dziennego, który umożliwiałby dojazd do Berlina rano i powrót wieczorem, np. po trasie przez Słupsk, Koszalin i Szczecin. I w końcu się udało.
- Chcemy od 1 czerwca uruchomić połączenie Berlin-Gdańsk - mówi rzecznik PKP Intercity Paweł Ney. - Od kilku miesięcy przygotowujemy wspólnie ze stroną niemiecką uruchomienie pociągu z Berlina do Kołobrzegu. Stwierdziliśmy, że można go wydłużyć do Gdańska.
Pociąg najprawdopodobniej będzie wyjeżdżać wcześnie rano z Berlina i koło południa dojeżdżać do Trójmiasta. Ile dokładnie potrwa podróż? To zależy od trasy. Obecnie przewoźnik rozważa trzy warianty.
Z jego punktu widzenia najlepsza jest trasa przez Szczecin, Goleniów, Gryfice, Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk i Lębork. Umożliwia dojazd od Kołobrzegu bez zmiany kierunku jazdy (a na dojeździe do tego kurortu zależy Niemcom). W tym wariancie podróż z Trójmiasta do Berlina zajmie nieco ponad 6,5 godziny.
Drugi wariant to trasa przez Szczecin, Stargard, Białogard, Kołobrzeg, Koszalin i dalej do Gdyni. Z punktu widzenia Trójmiasta jest najgorsza - podróż potrwa ponad 7 godzin, a pasażerów będzie irytować "zajeżdżanie" do Kołobrzegu.
Trzeci wariant zakłada ominięcie tego miasta - pociąg pojechałby prosto główną linią ze Szczecina przez Koszalin do Gdyni. Podróż zajęłaby wtedy niecałe 6 godzin. W tym wypadku wątpliwa jest jednak zgoda Niemców, którym zależy na Kołobrzegu. Chyba że Urząd Transportu Kolejowego nie dopuści do ruchu niemieckich autobusów szynowych typu BR 646 - wtedy PKP Intercity uruchomiłaby własny pociąg do Berlina najkrótszą trasą z Trójmiasta, z ewentualnym doczepianiem wagonów z Kołobrzegu w Koszalinie lub Białogardzie.
Aby jeden z tych wariantów ziścił się już 1 czerwca, potrzebna jest jeszcze zgoda konkurencji PKP Intercity, czyli spółki PKP Przewozy Regionalne. Takie są wymogi Polskich Linii Kolejowych - zgodnie z nimi, jakakolwiek zmiana rozkładu w trakcie jego trwania (obowiązuje do grudnia) wymaga zgody innych przewoźników. W praktyce obie spółki blokują wprowadzenie nowych pociągów przez konkurenta. Pracownicy PKP Intercity obawiają się, że podobnie będzie w tym przypadku. Obawy te rozwiewa jednak Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, które jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych. - Ten problem jest do rozwiązania. Rozmawiam z prezesem Przewozów Regionalnych. Połączenie z Berlinem to dla Pomorza priorytet - mówi Struk.
29 euro - tyle ma kosztować w promocji bilet do stolicy Niemiec.
W międzyczasie wielokrotnie pytaliśmy przewoźnika o możliwość uruchomienia pociągu dziennego, który umożliwiałby dojazd do Berlina rano i powrót wieczorem, np. po trasie przez Słupsk, Koszalin i Szczecin. I w końcu się udało.
- Chcemy od 1 czerwca uruchomić połączenie Berlin-Gdańsk - mówi rzecznik PKP Intercity Paweł Ney. - Od kilku miesięcy przygotowujemy wspólnie ze stroną niemiecką uruchomienie pociągu z Berlina do Kołobrzegu. Stwierdziliśmy, że można go wydłużyć do Gdańska.
Pociąg najprawdopodobniej będzie wyjeżdżać wcześnie rano z Berlina i koło południa dojeżdżać do Trójmiasta. Ile dokładnie potrwa podróż? To zależy od trasy. Obecnie przewoźnik rozważa trzy warianty.
Z jego punktu widzenia najlepsza jest trasa przez Szczecin, Goleniów, Gryfice, Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk i Lębork. Umożliwia dojazd od Kołobrzegu bez zmiany kierunku jazdy (a na dojeździe do tego kurortu zależy Niemcom). W tym wariancie podróż z Trójmiasta do Berlina zajmie nieco ponad 6,5 godziny.
Drugi wariant to trasa przez Szczecin, Stargard, Białogard, Kołobrzeg, Koszalin i dalej do Gdyni. Z punktu widzenia Trójmiasta jest najgorsza - podróż potrwa ponad 7 godzin, a pasażerów będzie irytować "zajeżdżanie" do Kołobrzegu.
Trzeci wariant zakłada ominięcie tego miasta - pociąg pojechałby prosto główną linią ze Szczecina przez Koszalin do Gdyni. Podróż zajęłaby wtedy niecałe 6 godzin. W tym wypadku wątpliwa jest jednak zgoda Niemców, którym zależy na Kołobrzegu. Chyba że Urząd Transportu Kolejowego nie dopuści do ruchu niemieckich autobusów szynowych typu BR 646 - wtedy PKP Intercity uruchomiłaby własny pociąg do Berlina najkrótszą trasą z Trójmiasta, z ewentualnym doczepianiem wagonów z Kołobrzegu w Koszalinie lub Białogardzie.
Aby jeden z tych wariantów ziścił się już 1 czerwca, potrzebna jest jeszcze zgoda konkurencji PKP Intercity, czyli spółki PKP Przewozy Regionalne. Takie są wymogi Polskich Linii Kolejowych - zgodnie z nimi, jakakolwiek zmiana rozkładu w trakcie jego trwania (obowiązuje do grudnia) wymaga zgody innych przewoźników. W praktyce obie spółki blokują wprowadzenie nowych pociągów przez konkurenta. Pracownicy PKP Intercity obawiają się, że podobnie będzie w tym przypadku. Obawy te rozwiewa jednak Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, które jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych. - Ten problem jest do rozwiązania. Rozmawiam z prezesem Przewozów Regionalnych. Połączenie z Berlinem to dla Pomorza priorytet - mówi Struk.
29 euro - tyle ma kosztować w promocji bilet do stolicy Niemiec.
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
pojedziemy...palcem po mapie
web_hunter
06.03.10, 10:33
Kolejny tekst Wyborczej o tym, czego w Trojmiescie nie bedzie. Przestanciezmyslac i ludzi denerwowac. Trojmisto to zadupie.»
-
Pociągiem do Berlina pojedziemy już w czerwcu 2030
igel1
06.03.10, 20:04
Dokladnie jak piszesz ..trzeba dodac jeszcze o tym ,ze wlasciwwie nawszystkich prawie dworcach panuje syf !! I co tu po kazac Niemcom ! Samolotrozwiazuje problem a kleje zostawcie »
-
Pesymisci
hanklo
07.03.10, 22:21
Badzcie optymistami. Jak to bedzie milo moc z Gdanska w 6 godzin pojechac do Berlina by moc zgodnie u obietnicami pewnych politykow poleciec na wczasy do Egiptu. W pociagu bedzie mila i »
Najczęściej czytane24 htydzień




