Gdyńskie plany: Karwiny dostaną węzeł przesiadkowy

Michał Tusk
03.11.2009 aktualizacja: 2009-11-03 18:07
A A A Drukuj
Gdynia, ul. Wielkopolska fot. Kamil Gozdan / AG
Ruszają prace nad projektem tzw. węzła przesiadkowego przy planowanym przystanku Kolei Metropolitalnej na Karwinach
SERWISY
Choć Studium Wykonalności Kolei Metropolitalnej (m.in. połączy Gdańsk i Gdynię z lotniskiem w Rębiechowie) nie jest jeszcze gotowe, lokalizację przystanków w rejonie Karwin i Wielkiego Kacka już z grubsza znamy. Prawdopodobnie będą dwa - pierwszy w ramach istniejącej stacji Gdynia Wielki Kack, ale z nieco inaczej usytuowanymi peronami, drugi przy ul. Wielkopolskiej. I to właśnie ten drugi przystanek ma szansę stać się ważnym punktem na komunikacyjnej mapie Trójmiasta. Dzięki bliskiemu sąsiedztwu Wielkopolskiej rejon przystanku idealnie nadaje się na węzeł przesiadkowy - tu kończyłyby bieg autobusy zwożące pasażerów do kolejki z rejonu Karwin, Fikakowa, Dąbrowy, Dąbrówki, Chwaszczyna oraz nowych osiedli położonych pomiędzy Dąbrową a Wiczlinem.

Dlatego też gdyńscy radni nie czekali na rozwój wypadków i podjęli decyzję o przystąpieniu do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu planowanego przystanku.

Nowy plan obejmie niezabudowany dziś teren na rogu ul. Wielkopolskiej i Strzelców, sąsiadujący z nim wąwóz z torami kolejowymi oraz znajdujący się po drugiej stronie torów parking przy ul. Buraczanej.

Przygotowaniem planu zajmie się gdyńskie Biuro Planowania Przestrzennego. - Chcemy, by przy przystanku, przy obecnej ul. Strzelców, znalazł się parking "Park & Ride" dla osób przesiadających się na kolejkę oraz pętla autobusowa - zapowiada dyrektor Biura Marek Karzyński. Oprócz tego w okolicy przystanku ma się też znaleźć miejsce na centrum handlowe. Nie ma natomiast planów, by na nowej pętli powstała trakcja trolejbusowa.

- Nie ma takiej potrzeby, bo kupowane w przyszłości trolejbusy będą miały zasilanie dodatkowe, pozwalające przejechać spory kawałek bez sieci - wyjaśnia Marcin Gromadzki, rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej.

Inna kwestia to odległość, jaką pasażerowie będą mieli do przejścia z przystanków autobusowych do peronu. Pętla będzie blisko, ale tzw. przystanki przelotowe - obecnie przy ul. Buraczanej - już nie. Jeśli nie zostaną przeniesione bliżej peronów, większość podróżnych wybierze znacznie dłuższą podróż autobusem, byleby uniknąć uciążliwej przesiadki. Tak stało się w przypadku nowej pętli przy przystanku SKM Redłowie, do której z peronu trzeba iść za daleko. - Potwierdzam, wg naszych badań marketingowych z tej pętli prawie nikt nie korzysta. Jeśli pasażerowie mają się przesiadać z autobusu na pociąg, planiści powinni im to maksymalnie ułatwić - mówi Gromadzki.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy