Gdański autobus 174 będzie jeździł częściej
27.10.2009
aktualizacja: 2009-10-27 20:54
Fot. Dominik Sadowski / Agencja
Autobusy linii 174 kursują zdecydowanie za rzadko - twierdzą mieszkańcy Otomina i klienci centrum handlowego Fashion House. - Przeanalizujemy sprawę, niewykluczone, że w niektórych godzinach zwiększymy częstotliwość kursów - odpowiada dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Co ze świetlnymi ekranami na gdańskich przystankach? (26-11-09, 06:00)
- Trójmiasto: SKM prawie jak metro (27-10-09, 09:36)
- Gdynia: nocne zmiany kursowania autobusów (22-10-09, 19:00)
- Ale tłok w pociągach SKM! Uważaj, bo się nie zmieścisz (19-10-09, 09:29)
- Lifting kolejowej linii do Bydgoszczy (16-10-09, 22:44)
- Tramwaj częściej pojedzie na Stogi i do Nowego Portu (15-10-09, 20:14)
- Ruszyły SKM-ki do Pruszcza (12-10-09, 13:49)
- Fatalna umowa na dostawę tramwajów (06-10-09, 09:47)
- Tramwaje nie pojadą Koleją Metropolitalną (04-10-09, 14:36)
- Sztorm. Promy do Szwecji czekają w porcie (04-10-09, 13:44)
SERWISY
Autobus linii 174 jedzie z centrum Gdańska ul. Kartuską, a potem Jabłoniową do Otomina. To jedyne połączenie tych rejonów z miastem. Pojazdy kursują co 60 minut, poza godzinami 6 i 17, kiedy na trasę wyjeżdżają dodatkowe autobusy. Ważnym punktem na linii jest centrum handlowe Fashion House. W ostatni weekend przeceny w centrum spowodowały gigantyczne korki, ale także paraliż rzadko kursujących pojazdów linii 174.
- To, co się działo, to jakaś gehenna. Autobusy 174 mają bardzo krótkie postoje na pętlach. Przez to nawet najmniejsze opóźnienie powoduje, że "sypie się" cały rozkład - mówi Łukasz Karus z Otomina.
Choć przewoźnik obsługujący tę trasę - PKS Gdańsk - wysłał do Otomina dodatkowy autobus, nawet to nie pomogło. Pasażerowie nie mieścili się do pojazdów.
- Ta linia kursuje za rzadko. Rejon ul. Jabłoniowej bardzo się rozwija. Powstają osiedla, zakłady pracy i sklepy, do tego Fashion House. Częstotliwość godzinna to jakaś kpina - uważa Karus.
Zdaniem naszego czytelnika problem leży nie tylko w częstotliwości, ale także w postojach autobusów na pętlach, które powinny być dłuższe, by opóźnienia spowodowane korkami nie "przechodziły" na kolejne kursy.
Problem przekazaliśmy dyrektorowi Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku Jerzemu Dobaczewskiemu.
- W weekend zrobiliśmy wszystko, co można było w tej sprawie zrobić, czyli wysłaliśmy dodatkowy autobus. Najprawdopodobniej w godzinach szczytu wprowadzimy częstotliwość 30-minutową - zadeklarował "Gazecie" Dobaczewski.
- To, co się działo, to jakaś gehenna. Autobusy 174 mają bardzo krótkie postoje na pętlach. Przez to nawet najmniejsze opóźnienie powoduje, że "sypie się" cały rozkład - mówi Łukasz Karus z Otomina.
Choć przewoźnik obsługujący tę trasę - PKS Gdańsk - wysłał do Otomina dodatkowy autobus, nawet to nie pomogło. Pasażerowie nie mieścili się do pojazdów.
- Ta linia kursuje za rzadko. Rejon ul. Jabłoniowej bardzo się rozwija. Powstają osiedla, zakłady pracy i sklepy, do tego Fashion House. Częstotliwość godzinna to jakaś kpina - uważa Karus.
Zdaniem naszego czytelnika problem leży nie tylko w częstotliwości, ale także w postojach autobusów na pętlach, które powinny być dłuższe, by opóźnienia spowodowane korkami nie "przechodziły" na kolejne kursy.
Problem przekazaliśmy dyrektorowi Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku Jerzemu Dobaczewskiemu.
- W weekend zrobiliśmy wszystko, co można było w tej sprawie zrobić, czyli wysłaliśmy dodatkowy autobus. Najprawdopodobniej w godzinach szczytu wprowadzimy częstotliwość 30-minutową - zadeklarował "Gazecie" Dobaczewski.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



