Kolej Metropolitalna na ślepym torze
29.09.2009
aktualizacja: 2009-09-30 10:54
fot. Kamil Gozdan / AG
Kolejka SKM co godzinę, tramwaj co pół... Absurd? Takie rozwiązanie na Kolei Metropolitalnej forsują unijni eksperci. - Decyzja jeszcze nie zapadła - mówi wicemarszałek województwa
ZOBACZ TAKŻE
- Kolej metropolitalną zaprojektuje gdański Transprojekt (05-05-11, 13:31)
- To już pewne. Dzięki UE będzie Kolej Metropolitalna (01-03-11, 19:52)
- Kolej Metropolitalna: skończyć z prowizorką (10-02-11, 06:00)
- Budują kolej metropolitalną, tną tysiące drzew (04-02-11, 20:08)
- Bomba na budowie kolei metropolitalnej. Prawdziwa (19-01-11, 18:13)
- Tak mogą wyglądać przystanki Kolei Metropolitalnej (18-01-11, 15:13)
- Superkolej metropolii. Jak i którędy (13-01-11, 16:26)
- Kolej Metropolitalna zdecydowanie jest dla pasażerów (22-12-10, 07:00)
- Kolej jest dla pasażerów, nie dla urzędników (20-12-10, 07:00)
- SKM na lotnisko! Mamy więcej euro na Kolej Metropolitalną (18-11-10, 08:00)
- Konsultacje w sprawie kolei metropolitalnej (30-08-10, 07:00)
- Ruszamy z Koleją Metropolitalną. A pojedziemy za 5 lat (31-05-10, 21:16)
- Tramwaje nie pojadą Koleją Metropolitalną (04-10-09, 14:36)
- Gdańsk blokuje kolej metropolitalną (26-05-09, 19:03)
- Są warianty przebiegu Kolei Metropolitalnej (16-02-09, 19:35)
- Kolej metropolitalna: będzie studium, ale kiedy budowa? (20-09-08, 20:00)
- Mamy kasę na Kolej Metropolitalną (31-07-08, 00:00)
SERWISY
A już wydawało się, że najgorsze Kolej Metropolitalna ma za sobą. Przypomnijmy: od jesieni ub. roku firma IVV wykonuje na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego studium wykonalności inwestycji. To dokument, który ma pokazać kilka wariantów trasy, oszacować ich koszty, a na końcu wskazać ten najlepszy.
Przez ostatnie pół roku energia projektantów szła głównie na dyskusję z Gdańskiem, który na starym nasypie kolejowym między ul. Wojska Polskiego a Rakoczego zaplanował tramwaj. Tamtędy mają też biec dwa tory Kolei Metropolitalnej. Dwa miesiące temu udało się jednak osiągnąć kompromis. Zgodnie z nim w Gdańsku miał powstać pierwszy w Polsce odcinek dwusystemowy - czyli linia kolejowa, po której oprócz pociągów jeżdżą także tramwaje. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. w Niemczech.
Jest jednak pewien problem - w Polsce, gdzie na kolei wszystko jest dokładnie opisane w przepisach, nie ma uregulowań dotyczących linii dwusystemowych. Trzeba je dopiero stworzyć.
Początkowo takie były też plany Urzędu Marszałkowskiego. - Chcemy zebrać rozwiązania zagraniczne i przygotować odpowiednie materiały - mówił nam jeszcze miesiąc temu Krzysztof Rudziński z UM.
Sytuacja się jednak zmieniła - za sprawą ekspertów Jaspers, którzy z ramienia UE pomagają w przygotowaniu inwestycji. W projekcie Kolei Metropolitalnej Jaspers znalazł problem. Zdaniem unijnych ekspertów w Polsce przez pięć lat (tyle ma trwać budowa Kolei) nie uda się wprowadzić wspomnianych przepisów dotyczących linii dwusystemowych. Rozwiązanie? Zamiast dwusystemowej linii dwutorowej, lepiej na wspólnym odcinku zbudować osobną linię kolejową i osobną tramwajową - każdą tylko z jednym torem (na więcej nie ma miejsca).
- To typowo urzędniczy wybieg. Na papierze wszystko jest lepiej, bo nie trzeba tworzyć nowych przepisów. Szkoda tylko, że w tym momencie cały pomysł Kolei Metropolitalnej staje się po prostu idiotyczny - mówi nam jedna z osób pracujących nad studium. Nazwiska ujawnić nie może, bo oficjalnie wykonawcy tego dokumentu muszą pozostać neutralni.
Dlaczego idiotyczny?
Jednotorowy odcinek będzie miał 5,5 kilometra. Tramwaj, jeśli założymy, że rozpędza się do maksymalnej prędkości i nie staje na światłach, pokona go w 15-20 minut. To oznacza, że częstotliwość kursowania na tym fragmencie linii nie będzie większa niż 40 minut. Pociągi także będą jeździły rzadko: dobrym przykładem może być istniejący odcinek SKM z Oliwy do Sopotu, który obecnie w weekendy jest jednotorowy z powodu remontu. Choć odległość jest tam mniejsza (około 3,5 km), kolejki kursują co 30 minut, i to "na styk", często się opóźniając. Na Kolei Metropolitalnej miejskie pociągi będą musiały do tego dzielić się torem z regionalnymi na Kaszuby. O porządnej miejskiej kolei, która odkorkuje "górny taras" można więc zapomnieć.
- Kolei Metropolitalna jest potrzebna Osowej czy Karwinom, ale nie jako kursujący raz na kilkadziesiąt minut pociąg - wtedy wszyscy, również ja, tak jak dziś, wybiorą własny samochód - mówi Kasper Kwiatkowski z gdyńskiego Fikakowa.
- Decyzja, czy wybierzemy wariant dwusystemowy czy osobnych linii jednotorowych, zapadnie do końca roku - mówi wicemarszałek województwa Mieczysław Struk.
- Niestety, eksperci Jaspers to ludzie z zagranicy, kompletnie nie znający polskich realiów. Pasującym do nas przykładem jest kolej miejska w Palermo, bardzo podobna w założeniach do Kolei Metropolitalnej. Tam właśnie zbudowano odcinki jednotorowe i cały projekt okazał się wielką klapą - pociągi jeżdżą rzadko i często się spóźniają, więc nikt nimi nie jeździ - mówi nasz informator.
Kolej Metropolitalna może kosztować od 600 mln do 1 mld zł. Wybierając propozycję unijnych ekspertów można zaoszczędzić 30 mln zł.
Przez ostatnie pół roku energia projektantów szła głównie na dyskusję z Gdańskiem, który na starym nasypie kolejowym między ul. Wojska Polskiego a Rakoczego zaplanował tramwaj. Tamtędy mają też biec dwa tory Kolei Metropolitalnej. Dwa miesiące temu udało się jednak osiągnąć kompromis. Zgodnie z nim w Gdańsku miał powstać pierwszy w Polsce odcinek dwusystemowy - czyli linia kolejowa, po której oprócz pociągów jeżdżą także tramwaje. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. w Niemczech.
Jest jednak pewien problem - w Polsce, gdzie na kolei wszystko jest dokładnie opisane w przepisach, nie ma uregulowań dotyczących linii dwusystemowych. Trzeba je dopiero stworzyć.
Początkowo takie były też plany Urzędu Marszałkowskiego. - Chcemy zebrać rozwiązania zagraniczne i przygotować odpowiednie materiały - mówił nam jeszcze miesiąc temu Krzysztof Rudziński z UM.
Sytuacja się jednak zmieniła - za sprawą ekspertów Jaspers, którzy z ramienia UE pomagają w przygotowaniu inwestycji. W projekcie Kolei Metropolitalnej Jaspers znalazł problem. Zdaniem unijnych ekspertów w Polsce przez pięć lat (tyle ma trwać budowa Kolei) nie uda się wprowadzić wspomnianych przepisów dotyczących linii dwusystemowych. Rozwiązanie? Zamiast dwusystemowej linii dwutorowej, lepiej na wspólnym odcinku zbudować osobną linię kolejową i osobną tramwajową - każdą tylko z jednym torem (na więcej nie ma miejsca).
- To typowo urzędniczy wybieg. Na papierze wszystko jest lepiej, bo nie trzeba tworzyć nowych przepisów. Szkoda tylko, że w tym momencie cały pomysł Kolei Metropolitalnej staje się po prostu idiotyczny - mówi nam jedna z osób pracujących nad studium. Nazwiska ujawnić nie może, bo oficjalnie wykonawcy tego dokumentu muszą pozostać neutralni.
Dlaczego idiotyczny?
Jednotorowy odcinek będzie miał 5,5 kilometra. Tramwaj, jeśli założymy, że rozpędza się do maksymalnej prędkości i nie staje na światłach, pokona go w 15-20 minut. To oznacza, że częstotliwość kursowania na tym fragmencie linii nie będzie większa niż 40 minut. Pociągi także będą jeździły rzadko: dobrym przykładem może być istniejący odcinek SKM z Oliwy do Sopotu, który obecnie w weekendy jest jednotorowy z powodu remontu. Choć odległość jest tam mniejsza (około 3,5 km), kolejki kursują co 30 minut, i to "na styk", często się opóźniając. Na Kolei Metropolitalnej miejskie pociągi będą musiały do tego dzielić się torem z regionalnymi na Kaszuby. O porządnej miejskiej kolei, która odkorkuje "górny taras" można więc zapomnieć.
- Kolei Metropolitalna jest potrzebna Osowej czy Karwinom, ale nie jako kursujący raz na kilkadziesiąt minut pociąg - wtedy wszyscy, również ja, tak jak dziś, wybiorą własny samochód - mówi Kasper Kwiatkowski z gdyńskiego Fikakowa.
- Decyzja, czy wybierzemy wariant dwusystemowy czy osobnych linii jednotorowych, zapadnie do końca roku - mówi wicemarszałek województwa Mieczysław Struk.
- Niestety, eksperci Jaspers to ludzie z zagranicy, kompletnie nie znający polskich realiów. Pasującym do nas przykładem jest kolej miejska w Palermo, bardzo podobna w założeniach do Kolei Metropolitalnej. Tam właśnie zbudowano odcinki jednotorowe i cały projekt okazał się wielką klapą - pociągi jeżdżą rzadko i często się spóźniają, więc nikt nimi nie jeździ - mówi nasz informator.
Kolej Metropolitalna może kosztować od 600 mln do 1 mld zł. Wybierając propozycję unijnych ekspertów można zaoszczędzić 30 mln zł.
Polecamy - Wałęsa sprezentował 100 tys. euro
- 30 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




