Parowóz Piękna Helena w Trójmieście [zdjęcia i wideo]
31.07.2011
aktualizacja: 2011-07-31 20:42
Ogromnym sukcesem zakończyła się sobotnia wizyta "Pięknej Heleny", czyli lokomotywy Pm36 na Pomorzu. Prowadzone przez nią pociągi były praktycznie pełne, jedyne co utrudniało podróż to remonty trójmiejskich torów
Pociąg "Flota Wielkopolski" z Poznania wtoczył się w kłębach pary na gdański dworzec z lekkim opóźnieniem - 2 minut. Wynik niezły, tym bardziej, że jeszcze w Laskowicach Pomorskich skład miał 20 minut opóźnienia, a po drodze, w Pruszczu Gdańskim musiał czekać na inne pociągi (z powodu modernizacji linii do Warszawy na odcinku Pruszcz-Gdańsk pociągi na niektórych fragmentach poruszają się wahadłowo po jednym torze).
W Gdańsku na parowóz i podpięte pod niego "piętrusy" czekały tłumy ludzi. Część chciała po prostu zobaczyć buchającą maszynę, a część przejechać się na odcinku do Gdyni, dokąd "Piękna Helena" miała pojechać jako pociąg "Heweliusz".
Chętnych było tylu, że cztery piętrowe wagony zostały wypchane do granic możliwości. Podróż do Gdyni trwała około 40 minut - m.in. ze względu na odcinku jednotorowe (obecnie remont trwa na fragmentach od Wrzeszcza do Sopotu oraz od Orłowa do Gdyni Głównej).
W drogę powrotną do Gdańska było trochę więcej luzu. Natomiast w drogę do Poznania pociąg pojechał z zajętymi wszystkimi miejscami siedzącymi (organizatorzy zasadniczo nie sprzedawali miejsc stojących na odcinek Poznań-Gdańsk-Poznań).
Specyficzną niespodzianką był przymusowy postój przed samym Poznaniem - na stacji Pobiedziska pociąg został zatrzymany na bocznym torze, ponieważ zamontowane w torze urządzenie wykrywające zbyt nagrzane osie w wagonach wznieciło alarm. Pół godziny zajęło załodze pociągu przekonywanie dyżurnego ruchu, że rozgrzane nie są osie, tylko popielnik pod paleniskiem w parowozie. I tak przez nieprzewidującą ruchu parowozów nowoczesną maszynerię "Flota Wielkopolski" dojechała do Poznania z opóźnieniem 30 minut.
Obejrzyj zdjęcia z przejazdu pociągu przez Trójmiasto
W Gdańsku na parowóz i podpięte pod niego "piętrusy" czekały tłumy ludzi. Część chciała po prostu zobaczyć buchającą maszynę, a część przejechać się na odcinku do Gdyni, dokąd "Piękna Helena" miała pojechać jako pociąg "Heweliusz".
Chętnych było tylu, że cztery piętrowe wagony zostały wypchane do granic możliwości. Podróż do Gdyni trwała około 40 minut - m.in. ze względu na odcinku jednotorowe (obecnie remont trwa na fragmentach od Wrzeszcza do Sopotu oraz od Orłowa do Gdyni Głównej).
W drogę powrotną do Gdańska było trochę więcej luzu. Natomiast w drogę do Poznania pociąg pojechał z zajętymi wszystkimi miejscami siedzącymi (organizatorzy zasadniczo nie sprzedawali miejsc stojących na odcinek Poznań-Gdańsk-Poznań).
Specyficzną niespodzianką był przymusowy postój przed samym Poznaniem - na stacji Pobiedziska pociąg został zatrzymany na bocznym torze, ponieważ zamontowane w torze urządzenie wykrywające zbyt nagrzane osie w wagonach wznieciło alarm. Pół godziny zajęło załodze pociągu przekonywanie dyżurnego ruchu, że rozgrzane nie są osie, tylko popielnik pod paleniskiem w parowozie. I tak przez nieprzewidującą ruchu parowozów nowoczesną maszynerię "Flota Wielkopolski" dojechała do Poznania z opóźnieniem 30 minut.
Obejrzyj zdjęcia z przejazdu pociągu przez Trójmiasto
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









