Lekarze specjaliści bez kontraktów
18.08.2010
aktualizacja: 2010-08-17 18:51
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Od września w Pomorskiem trudniej będzie dostać się do kardiologa, onkologa czy okulisty. Pacjenci stracą 170 poradni specjalistycznych, które nie przeszły konkursu gdańskiego NFZ
ZOBACZ TAKŻE
- Kłótnia o premie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym (11-10-10, 22:00)
- I ty możesz zostać dawcą szpiku. Tak jak Karolina (26-09-10, 18:00)
- Większe centrum onkologiczne. Kolejki będą krótsze (22-09-10, 19:12)
SERWISY
W konkursie pomorskiego Funduszu na usługi specjalistyczne, z dwóch tysięcy poradni specjalistycznych przepadło dwieście. Alarm podnieśli wtedy kierownicy poradni, lekarze i najbardziej poszkodowani pacjenci. Bez kontraktu zostało wiele prestiżowych placówek, które od lat leczyły chorych. Przepadło też wiele poradni w terenie, często jedynych określonej specjalności w powiecie. Powodem były nowe, bardziej rygorystyczne niż w ubiegłym roku standardy konkursowe dotyczące m.in. sprzętu, wykształcenia pracowników, proponowanej ceny za usługi.
- Od kilkunastu lat leczę się w poradni rehabilitacji kardiologicznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku - mówi pani Ewa. - Przeszłam ciężki udar i zawał, lekarze z UCK postawili mnie na nogi. Dziś jestem w miarę sprawna, ale nadal potrzebuję rehabilitacji. Nie mogę pogodzić się z tym, że moja poradnia z doskonałymi specjalistami przestanie istnieć.
- Cały czas mamy nadzieję na kontrakt na dzienną rehabilitację kardiologiczną - mówi profesor Stanisław Bakuła, kierownik Kliniki Rehabilitacji UCK. - Niestety, nie dostaliśmy kontraktu na poradnię, która działała 12 lat. Nie można już u nas wykonać fizjoterapii. Część lekarzy odeszła, części trzeba było dać wypowiedzenia.
Poradnia rehabilitacji kardiologicznej UCK jest jedną z tych, które nie będą działać od września. Mimo że nasz Fundusz po interwencji Ministerstwa Zdrowia przeprowadził konkurs uzupełniający dla odrzuconych poradni, przeszło w nim tylko 31 placówek.
- Nie obiecywałam, że przejdą wszystkie - mówi Barbara Kawińska, dyrektor pomorskiego NFZ. - Skupiliśmy się przede wszystkim na tzw. białych plamach w Pomorskiem i tam jeszcze raz negocjowaliśmy oferty z poradniami. Od sierpnia działa już poradnia hematologiczna w Słupsku, od września kontrakt z Funduszem będzie miała m.in. poradnia onkologiczna w Miastku, dwie poradnie urologiczne w Gdańsku i Gdyni, jedna w Wejherowie i powiecie kwidzyńskim. W Gdyni zakontraktowane zostaną: poradnia otolaryngologiczna, okulistyczna; trzy z kolonoskopią i gastroskopia. Na dodatkowe gabinety okulistyczne może też liczyć Gdańsk i Sopot.
Wynikami konkursu bardzo rozczarowani są kierownicy przychodni, zapowiadają walkę, a krytyczną ocenę działań pomorskiego NFZ przedstawili już prezesowi NFZ i ministrowi zdrowia.
- Konkurs uzupełniający "uratował" jedynie ok. 30 poradni - uważa Jan Tumasz przewodniczący Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia. - To oznacza, że od września tysiące pacjentów poradni specjalistycznych będzie szukać nowych lekarzy. Będą czekali w długich kolejkach, pozbawieni opieki dotychczasowego lekarza trafią na koniec kolejek w nowych poradniach. Czy jest szansa, że jeszcze zmieni się sytuacja w opiece specjalistycznej? Niewielka.
- Prawdziwe trudności dopiero nas czekają - zdradza dyrektor Kawińska. - Przyszły rok będzie bardzo trudny dla pacjentów, szpitali, przychodni. W 2011 r. nasz budżet będzie mniejszy o ponad 100 mln zł. Będzie brakowało na wszystko.
- Od kilkunastu lat leczę się w poradni rehabilitacji kardiologicznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku - mówi pani Ewa. - Przeszłam ciężki udar i zawał, lekarze z UCK postawili mnie na nogi. Dziś jestem w miarę sprawna, ale nadal potrzebuję rehabilitacji. Nie mogę pogodzić się z tym, że moja poradnia z doskonałymi specjalistami przestanie istnieć.
- Cały czas mamy nadzieję na kontrakt na dzienną rehabilitację kardiologiczną - mówi profesor Stanisław Bakuła, kierownik Kliniki Rehabilitacji UCK. - Niestety, nie dostaliśmy kontraktu na poradnię, która działała 12 lat. Nie można już u nas wykonać fizjoterapii. Część lekarzy odeszła, części trzeba było dać wypowiedzenia.
Poradnia rehabilitacji kardiologicznej UCK jest jedną z tych, które nie będą działać od września. Mimo że nasz Fundusz po interwencji Ministerstwa Zdrowia przeprowadził konkurs uzupełniający dla odrzuconych poradni, przeszło w nim tylko 31 placówek.
- Nie obiecywałam, że przejdą wszystkie - mówi Barbara Kawińska, dyrektor pomorskiego NFZ. - Skupiliśmy się przede wszystkim na tzw. białych plamach w Pomorskiem i tam jeszcze raz negocjowaliśmy oferty z poradniami. Od sierpnia działa już poradnia hematologiczna w Słupsku, od września kontrakt z Funduszem będzie miała m.in. poradnia onkologiczna w Miastku, dwie poradnie urologiczne w Gdańsku i Gdyni, jedna w Wejherowie i powiecie kwidzyńskim. W Gdyni zakontraktowane zostaną: poradnia otolaryngologiczna, okulistyczna; trzy z kolonoskopią i gastroskopia. Na dodatkowe gabinety okulistyczne może też liczyć Gdańsk i Sopot.
Wynikami konkursu bardzo rozczarowani są kierownicy przychodni, zapowiadają walkę, a krytyczną ocenę działań pomorskiego NFZ przedstawili już prezesowi NFZ i ministrowi zdrowia.
- Konkurs uzupełniający "uratował" jedynie ok. 30 poradni - uważa Jan Tumasz przewodniczący Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia. - To oznacza, że od września tysiące pacjentów poradni specjalistycznych będzie szukać nowych lekarzy. Będą czekali w długich kolejkach, pozbawieni opieki dotychczasowego lekarza trafią na koniec kolejek w nowych poradniach. Czy jest szansa, że jeszcze zmieni się sytuacja w opiece specjalistycznej? Niewielka.
- Prawdziwe trudności dopiero nas czekają - zdradza dyrektor Kawińska. - Przyszły rok będzie bardzo trudny dla pacjentów, szpitali, przychodni. W 2011 r. nasz budżet będzie mniejszy o ponad 100 mln zł. Będzie brakowało na wszystko.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




