Czy Gdańsk potrzebuje dwóch poradni dla palaczy

Alicja Katarzyńska
09.04.2010 aktualizacja: 2010-04-09 10:17
A A A Drukuj
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Gdańsk finansuje przychodnię antynikotynową dla swoich mieszkańców, choć w mieście działa już podobna poradnia zakontraktowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
SERWISY
Władze miasta sfinansowały działalność poradni antynikotynowej przez najbliższy rok, co oznacza że skuteczną pomoc w walce z nałogiem otrzyma do końca 2010 około 250 gdańszczan.

- Telefony się urywają - mówi Danuta Wasilewska-Zienkiewicz, dyrektor Przychodni "Morena", w której mieści się poradnia. - Choć działamy od dwóch dni, mnóstwo osób zapisuje się do lekarzy. U nas pacjenci już na pierwszej wizycie mogą liczyć na badanie spirometryczne, które pokaże stan płuc. Czasem te wyniki są tak przerażające dla palacza, że nie trzeba go dalej motywować.

Pieniądze na leczenie i profilaktykę antynikotynową miasto zarezerwowało już w ubiegłym roku.

- Mieliśmy wiele sygnałów od mieszkańców, że taka poradnia jest potrzebna - mówi Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miasta Gdańska. - Radni zarezerwowali 100 tys. zł na ten cel, w lutym br. ogłosiliśmy konkurs, wygrała przychodnia na Morenie, która zobowiązała się nawet za mniejsze pieniądze, 75 tys. zł, leczyć osoby uzależnione od tytoniu. To projekt pilotażowy, jeśli wypali, na pewno będziemy kontynuować go przez najbliższe lata.

Miasto chwali się inicjatywą "pierwszej i jedynej miejskiej przychodni antynikotynowej" w Gdańsku, choć poradnia o podobnej ofercie działa od tego roku przy Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Mało tego, ma tzw. niedowykonania, czyli mniej pacjentów niż pieniędzy do wydania.

- W Pomorskiem działa dziesięć poradni antynikotynowych oferujących podstawową pomoc - mówi Mariusz Szymański, rzecznik NFZ w Gdańsku. - Dodatkowe siedem ma kontrakty pogłębione, czyli szerszą ofertę, np. psychoterapię grupową. Właśnie taki pogłębiony kontrakt ma poradnia w gdańskim UCK. Chwalebne, że miasto dba o swoich mieszkańców, ale nie jest tak, że fundusz nie zadbał o leczenie i profilaktykę antynikotynową ubezpieczonych i trzeba było to naprawiać.

Nie wszyscy radni i urzędnicy zaangażowani w projekt poradni wiedzieli, że podobną zakontraktował pomorski fundusz. Na przykład Jacek Teodorczyk przewodniczący komisji spraw społecznych i ochrony zdrowia Rady Miasta Gdańska: - Zastanawialiśmy się, angażując się w miejską poradnię antynikotynową, czy nie szkoda wydawać pieniędzy, które na ten sam cel są zarezerwowane w funduszu. Jednak zdecydowaliśmy, że warto. Dlaczego? Bo nasza poradnia leczy osoby uzależnione od nikotyny, ale przede wszystkim jest nastawiona na bardzo szeroką profilaktykę. A takiej oferty w mieście nie ma i wypełniamy jakąś lukę.

W ramach miejskiej poradni antynikotynowej powstanie strona internetowa "Gdańsk nie pali" z informacjami o nałogu, sposobach leczenia i adresami miejsc, w których pomogą nam rzucić palenie. Zaplanowano też szkolenia dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, pielęgniarek i położnych, żeby wiedzieli, jak postępować z pacjentami palącymi tytoń. Clou projektu ma być akcja profilaktyczna skierowana do kobiet w ciąży, które paliły, palą lub są narażone na bierne palenie.

Do poradni mogą zgłosić się osoby uzależnione od palenia tytoniu i zameldowane w Gdańsku. Czego mogą się spodziewać? Przede wszystkim badania spirometrycznego, konsultacji z pulmunologiem, który określi stopień uzależnienia, zdecyduje, czy włączyć leki wspomagające. Będą mogły skorzystać też z indywidualnych konsultacji psychologa i sesji psychoterapeutycznych.

Polecamy - Pomorze: pogotowie lotnicze ma super nowoczesny śmigłowiec



Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy