Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały
10.11.2009
aktualizacja: 2009-11-09 21:35
W Trójmieście brakuje szczepionek przeciwko grypie. A tam gdzie jeszcze są, ceny z dnia na dzień podskoczyły o ponad jedną piątą.
ZOBACZ TAKŻE
- Afera w USA: rząd przekazywał szczepionki korporacjom (08-12-09, 13:45)
- Świńska ruletka, czyli jak walczyć z grypą (05-12-09, 16:00)
- Starogard Gdański. Zmarła chora zarażona wirusem A/H1N1 (25-11-09, 13:08)
- Gdańsk: w szpitalu kolejni chorzy z wirusem A/H1N1? (14-11-09, 15:23)
- Zmarły 37-latek miał wirusa A/H1N1 - potwierdza sanepid (13-11-09, 22:01)
- Szczepionkę na nową grypę kupisz na Allegro (13-11-09, 19:31)
- Jak nie zachorować na grypę? Myć ręce i jeść owoce (13-11-09, 08:00)
- Grypa A/H1N1 jest w Trójmieście (12-11-09, 09:17)
- Grypa zamknęła szkołę. Spokojnie to grypa sezonowa (04-11-09, 20:00)
- Pracodawcy: wysyłajcie chorych do domu, grypa to nie żarty (02-11-09, 21:42)
- Do lekarza - tylko z legitymacją ubezpieczeniową (22-10-09, 20:16)
- Pomorskie: Terapeuci z certyfikatem pomogą wyjść z traumy (19-10-09, 21:21)
- NFZ uległ: pomorskie szpitale będą miały za co leczyć raka (15-10-09, 20:58)
- Wyślij sms, zbadasz piersi (08-10-09, 18:55)
- Teraz leczenie, niedługo podróż (08-10-09, 18:55)
- Apteki: Nie karać pacjentów (07-10-09, 20:54)
- Elementarz dla chorego i zdrowego (07-10-09, 06:00)
RAPORTY
SERWISY
Szczepionek na grypę A/H1N1 nie ma w całym kraju, a preparaty przeciwko grypie tradycyjnej właśnie się kończą, choć były polecane przez resort zdrowia. Przychodnia Lekarska Nowy Chełm w Gdańsku to jedno z ostatnich miejsc w Trójmieście, w których można zaszczepić się przeciwko zwyczajnej grypie. Sprzedawany tu preparat Influvac to jeden z trzech dostępnych specyfików w kraju obok Vaxigripu i Fluarixu. Żaden nie chroni przed wirusem, ale ogranicza ryzyko zachorowania i daje szansę na łagodniejszy przebieg grypy.
W ubiegłym tygodniu podanie Influvacu kosztowało w przychodni 45 zł, od wczoraj cena wzrosła do 55 zł.
- Moja mama szczepiła się kilka dni temu za 45 zł, a ja muszę zapłacić o ponad jedną piątą więcej - mówi Maria Rożniakowska, studentka. - Różnica w cenie jest spora, ale to mnie nie zniechęci. Na zdrowiu trudno oszczędzać.
Strach przed grypą spowodował, że wzrosły ceny maseczek higienicznych i sprzedaż leków uodparniających. W hipermarketach wydzielono nawet regały z lekami "przeciwgrypowymi".
Dotąd nie zdarzało się jednak tak, by ceny szczepionek rosły w okresie, gdy są najbardziej potrzebne. - Nie ponosimy za to winy - wyjaśnia lekarz Hanna Smolarska, kierownik przychodni Nowy Chełm. - Wcześniej sprzedawaliśmy szczepionki z dostawy zamówionej wiosną. Kupiliśmy wtedy kilkaset sztuk i mogliśmy wynegocjować rabat. Teraz, gdy się kończą, zdobywamy je z różnych źródeł w niewielkich ilościach, dosłownie po 10-20 sztuk. Duże hurtownie od dawna nie mają tego towaru, ale czasem udaje się coś znaleźć w aptekach i u mniejszych dostawców. O zniżkach nie ma już mowy, a ostatnio w jednym z miejsc podano nam cenę o 11 zł wyższą.
Smolarska nie wyjaśnia jednak, który dostawca tak drastycznie podniósł ceny. Tłumaczy tylko, że skoro pacjenci chcą się szczepić, to jej lecznica nie ma wyjścia i musi oferować droższy produkt.
Normalne rynkowe ceny Influvacu to ok. 30 zł w hurtowni i ok. 38 zł w aptece, przychodnie doliczają do tego opłatę za wstrzyknięcie. - Problem w tym, że żadnych szczepionek na grypę już nie mamy. Zamówiliśmy je u producentów, ale kiedy przyjadą, nie wiadomo - mówi Hanna Wulkowicz z gdańskiej hurtowni Prosper. Aptekarze mówią to samo: - Czekamy na dostawę.
Weronika Żebrowska, wojewódzki inspektor nadzoru farmaceutycznego w Gdańsku nie jest zaskoczona sytuacją. - Trzeba pamiętać, że szczepionki zamawiane są przed sezonem grypowym, wtedy wiadomo, ile przyjedzie ich do Polski. Jako że mało osób w kraju korzysta z tej formy profilaktyki, to nikt się nie spodziewał, że wybuchnie panika i nagle specyfiki zaczną być potrzebne. Farmaceuci nie zamawiają ich na zapas, bo mają krótki termin przydatności. A że ceny wzrosły, to już prawo rynku - dodaje.
Na pytanie, czy szczepionki dotrą na Pomorze i ile będą kosztowały, nie odpowiedzieli nam wczoraj także producenci. - Co roku brakuje szczepionek na grypę i za każdym razem przychodzą nowe dostawy. Pewnie tym razem też tak będzie - mówi nieoficjalnie przedstawiciel jednego z koncernów farmaceutycznych.
W ubiegłym tygodniu podanie Influvacu kosztowało w przychodni 45 zł, od wczoraj cena wzrosła do 55 zł.
- Moja mama szczepiła się kilka dni temu za 45 zł, a ja muszę zapłacić o ponad jedną piątą więcej - mówi Maria Rożniakowska, studentka. - Różnica w cenie jest spora, ale to mnie nie zniechęci. Na zdrowiu trudno oszczędzać.
Strach przed grypą spowodował, że wzrosły ceny maseczek higienicznych i sprzedaż leków uodparniających. W hipermarketach wydzielono nawet regały z lekami "przeciwgrypowymi".
Dotąd nie zdarzało się jednak tak, by ceny szczepionek rosły w okresie, gdy są najbardziej potrzebne. - Nie ponosimy za to winy - wyjaśnia lekarz Hanna Smolarska, kierownik przychodni Nowy Chełm. - Wcześniej sprzedawaliśmy szczepionki z dostawy zamówionej wiosną. Kupiliśmy wtedy kilkaset sztuk i mogliśmy wynegocjować rabat. Teraz, gdy się kończą, zdobywamy je z różnych źródeł w niewielkich ilościach, dosłownie po 10-20 sztuk. Duże hurtownie od dawna nie mają tego towaru, ale czasem udaje się coś znaleźć w aptekach i u mniejszych dostawców. O zniżkach nie ma już mowy, a ostatnio w jednym z miejsc podano nam cenę o 11 zł wyższą.
Smolarska nie wyjaśnia jednak, który dostawca tak drastycznie podniósł ceny. Tłumaczy tylko, że skoro pacjenci chcą się szczepić, to jej lecznica nie ma wyjścia i musi oferować droższy produkt.
Normalne rynkowe ceny Influvacu to ok. 30 zł w hurtowni i ok. 38 zł w aptece, przychodnie doliczają do tego opłatę za wstrzyknięcie. - Problem w tym, że żadnych szczepionek na grypę już nie mamy. Zamówiliśmy je u producentów, ale kiedy przyjadą, nie wiadomo - mówi Hanna Wulkowicz z gdańskiej hurtowni Prosper. Aptekarze mówią to samo: - Czekamy na dostawę.
Weronika Żebrowska, wojewódzki inspektor nadzoru farmaceutycznego w Gdańsku nie jest zaskoczona sytuacją. - Trzeba pamiętać, że szczepionki zamawiane są przed sezonem grypowym, wtedy wiadomo, ile przyjedzie ich do Polski. Jako że mało osób w kraju korzysta z tej formy profilaktyki, to nikt się nie spodziewał, że wybuchnie panika i nagle specyfiki zaczną być potrzebne. Farmaceuci nie zamawiają ich na zapas, bo mają krótki termin przydatności. A że ceny wzrosły, to już prawo rynku - dodaje.
Na pytanie, czy szczepionki dotrą na Pomorze i ile będą kosztowały, nie odpowiedzieli nam wczoraj także producenci. - Co roku brakuje szczepionek na grypę i za każdym razem przychodzą nowe dostawy. Pewnie tym razem też tak będzie - mówi nieoficjalnie przedstawiciel jednego z koncernów farmaceutycznych.
- 51 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały
hollowcat
10.11.09, 12:40
"Różnica w cenie jest spora, ale to mnie nie zniechęci. Na zdrowiu trudno oszczędzać." - siła reklamy.A tak naprawdę to ile daje ta szczepionka?»
-
hurtownie i apteki nie mają obowiązku
jkredman
10.11.09, 13:27
zapewnić ciągłości zaopatrzenia w leki, przy braku zapasów /mniejsza podaż/ i większym popycie ceny rosną, a UOKiK nie podejmie kontroli czy nie ma zmowy monopolistycznej lub innych »
-
Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały
teraz_komentator
10.11.09, 14:18
Skoro jest popyt, to naturalną rzeczą jest, że rynek dostosowyje się dosytuacji. Cena zależy od kupca i klienta, rząd nie jest od regulacji rynku. Można się szczepić, albo nie chporować,- »
Najczęściej czytane24 htydzień




