Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały

Jowita Kiwnik
10.11.2009 aktualizacja: 2009-11-09 21:35
A A A Drukuj
Nie rozumiem, dlaczego nagle rosną ceny szczepionek, gdy ludzie ich najbardziej potrzebują - mówi Maria Różniakowska
W Trójmieście brakuje szczepionek przeciwko grypie. A tam gdzie jeszcze są, ceny z dnia na dzień podskoczyły o ponad jedną piątą.
SERWISY
Szczepionek na grypę A/H1N1 nie ma w całym kraju, a preparaty przeciwko grypie tradycyjnej właśnie się kończą, choć były polecane przez resort zdrowia. Przychodnia Lekarska Nowy Chełm w Gdańsku to jedno z ostatnich miejsc w Trójmieście, w których można zaszczepić się przeciwko zwyczajnej grypie. Sprzedawany tu preparat Influvac to jeden z trzech dostępnych specyfików w kraju obok Vaxigripu i Fluarixu. Żaden nie chroni przed wirusem, ale ogranicza ryzyko zachorowania i daje szansę na łagodniejszy przebieg grypy.

W ubiegłym tygodniu podanie Influvacu kosztowało w przychodni 45 zł, od wczoraj cena wzrosła do 55 zł.

- Moja mama szczepiła się kilka dni temu za 45 zł, a ja muszę zapłacić o ponad jedną piątą więcej - mówi Maria Rożniakowska, studentka. - Różnica w cenie jest spora, ale to mnie nie zniechęci. Na zdrowiu trudno oszczędzać.

Strach przed grypą spowodował, że wzrosły ceny maseczek higienicznych i sprzedaż leków uodparniających. W hipermarketach wydzielono nawet regały z lekami "przeciwgrypowymi".

Dotąd nie zdarzało się jednak tak, by ceny szczepionek rosły w okresie, gdy są najbardziej potrzebne. - Nie ponosimy za to winy - wyjaśnia lekarz Hanna Smolarska, kierownik przychodni Nowy Chełm. - Wcześniej sprzedawaliśmy szczepionki z dostawy zamówionej wiosną. Kupiliśmy wtedy kilkaset sztuk i mogliśmy wynegocjować rabat. Teraz, gdy się kończą, zdobywamy je z różnych źródeł w niewielkich ilościach, dosłownie po 10-20 sztuk. Duże hurtownie od dawna nie mają tego towaru, ale czasem udaje się coś znaleźć w aptekach i u mniejszych dostawców. O zniżkach nie ma już mowy, a ostatnio w jednym z miejsc podano nam cenę o 11 zł wyższą.

Smolarska nie wyjaśnia jednak, który dostawca tak drastycznie podniósł ceny. Tłumaczy tylko, że skoro pacjenci chcą się szczepić, to jej lecznica nie ma wyjścia i musi oferować droższy produkt.

Normalne rynkowe ceny Influvacu to ok. 30 zł w hurtowni i ok. 38 zł w aptece, przychodnie doliczają do tego opłatę za wstrzyknięcie. - Problem w tym, że żadnych szczepionek na grypę już nie mamy. Zamówiliśmy je u producentów, ale kiedy przyjadą, nie wiadomo - mówi Hanna Wulkowicz z gdańskiej hurtowni Prosper. Aptekarze mówią to samo: - Czekamy na dostawę.

Weronika Żebrowska, wojewódzki inspektor nadzoru farmaceutycznego w Gdańsku nie jest zaskoczona sytuacją. - Trzeba pamiętać, że szczepionki zamawiane są przed sezonem grypowym, wtedy wiadomo, ile przyjedzie ich do Polski. Jako że mało osób w kraju korzysta z tej formy profilaktyki, to nikt się nie spodziewał, że wybuchnie panika i nagle specyfiki zaczną być potrzebne. Farmaceuci nie zamawiają ich na zapas, bo mają krótki termin przydatności. A że ceny wzrosły, to już prawo rynku - dodaje.

Na pytanie, czy szczepionki dotrą na Pomorze i ile będą kosztowały, nie odpowiedzieli nam wczoraj także producenci. - Co roku brakuje szczepionek na grypę i za każdym razem przychodzą nowe dostawy. Pewnie tym razem też tak będzie - mówi nieoficjalnie przedstawiciel jednego z koncernów farmaceutycznych.

Podziel się

  • 51 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

  • Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały hollowcat 10.11.09, 12:40

    "Różnica w cenie jest spora, ale to mnie nie zniechęci. Na zdrowiu trudno oszczędzać." - siła reklamy.A tak naprawdę to ile daje ta szczepionka?»

  • hurtownie i apteki nie mają obowiązku jkredman 10.11.09, 13:27

    zapewnić ciągłości zaopatrzenia w leki, przy braku zapasów /mniejsza podaż/ i większym popycie ceny rosną, a UOKiK nie podejmie kontroli czy nie ma zmowy monopolistycznej lub innych »

  • Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały teraz_komentator 10.11.09, 14:18

    Skoro jest popyt, to naturalną rzeczą jest, że rynek dostosowyje się dosytuacji. Cena zależy od kupca i klienta, rząd nie jest od regulacji rynku. Można się szczepić, albo nie chporować,- »