Pomorskie: Terapeuci z certyfikatem pomogą wyjść z traumy
19.10.2009
aktualizacja: 2009-10-20 13:14
Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
17 terapeutów z Pomorza - jako pierwszych w Polsce - odebrało międzynarodowe certyfikaty psychotraumatologów. Pomogą świadkom morderstw, uczestnikom katastrof, osobom myślącym o samobójstwie
ZOBACZ TAKŻE
- Gdańsk: w szpitalu kolejni chorzy z wirusem A/H1N1? (14-11-09, 15:23)
- Zmarły 37-latek miał wirusa A/H1N1 - potwierdza sanepid (13-11-09, 22:01)
- Jak nie zachorować na grypę? Myć ręce i jeść owoce (13-11-09, 08:00)
- Grypa A/H1N1 jest w Trójmieście (12-11-09, 09:17)
- Ostatnie szczepionki na grypę nagle podrożały (10-11-09, 12:00)
- Grypa zamknęła szkołę. Spokojnie to grypa sezonowa (04-11-09, 20:00)
- Pracodawcy: wysyłajcie chorych do domu, grypa to nie żarty (02-11-09, 21:42)
- Do lekarza - tylko z legitymacją ubezpieczeniową (22-10-09, 20:16)
SERWISY
- Piszę z dziewczyną z Trójmiasta, która jest dręczona w szkole - mówi Elżbieta Briz, terapeutka z Centrum Psychoterapii Integracyjnej w Monachium. - Przeżywa taką traumę, że chce popełnić samobójstwo. Mówię po polsku, ale jestem w Niemczech, daleko, a jej potrzebna jest pomoc natychmiast i na miejscu. Nie mogłam jej wskazać adresu, gdzie uzyskałaby profesjonalną poradę, teraz to się zmieni.
Elżbieta Briz prowadziła szkolenia z psychotraumatologii dla 17 terapeutów z Pomorza. W poniedziałek wszyscy odebrali międzynarodowe certyfikaty. Upoważniają one do prowadzenia psychoterapii mało znaną w Polsce techniką służącą do udzielania szybkiej pomocy osobom, które doświadczyły napaści, gwałtu, brały udział w katastrofie, wypadku, były świadkami morderstwa. Pomorscy terapeuci będą też mogli szkolić psychologów i inne grupy zawodowe w Polsce, np. pedagogów szkolnych, pielęgniarki, lekarzy, policjantów, pracowników socjalnych, kuratorów sądowych. - To młoda technika, zapotrzebowanie na nią powstało po wojnie w Wietnamie w latach 70. - mówi Joanna Fila, jedna z terapeutek, która wczoraj odebrała certyfikat. - Żołnierze przez lata cierpieli na zespół stresu pourazowego: koszmary nocne, lęki, pobudzenie emocjonalne od płaczu po wściekłość, dezintegrację osobowości. Na ten zespół cierpi wiele osób, choć nie wszystkie, które brały udział w gwałtownym, traumatycznym wydarzeniu lub były jego świadkiem. Może to być morderstwo czy wojna, ale też brutalna przemoc w szkole czy w domu.
- Każdy z nas pracuje w różnych ośrodkach - mówi Dorota Modrzyńska, także terapeutka. - Czujemy w naszej pracy ograniczenia, brak możliwości pomocy osobom właśnie w takich nagłych sytuacjach. Dlatego założyliśmy w Gdańsku Fundację Pomorskie Centrum Psychotraumatologii, żeby w przyszłości stworzyć miejsce, w którym potrzebujący otrzymają profesjonalną pomoc. Ale żeby im pomóc, trzeba mieć wiedzę i doświadczenie, dlatego w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego wyszkolili nas niemieccy specjaliści.
W Niemczech każdy obywatel po traumie może liczyć na długoterminową terapię finansowaną przez kasę chorych, co najmniej raz w tygodniu. Na peronach i lotniskach często wybieranych przez samobójców dyżurują psychotraumatolodzy, by szybko reagować. - W Polsce brakuje takich miejsc - dodaje Modrzyńska. - Są poradnie zdrowia psychicznego, ale co roku mają inne kontrakty z NFZ, trudno więc umówić się z pacjentem na dłuższą terapię. Często też ta terapia to spotkanie raz na dwa tygodnie.
Pomoc w stworzeniu ośrodka psychotraumatologii zadeklarował w poniedziałek Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa pomorskiego ds. zdrowia.
Pomorskie Centrum Psychotraumatologii w Gdańsku, ul. Hallera 14, www.psychotraumatologia.com.pl
Elżbieta Briz prowadziła szkolenia z psychotraumatologii dla 17 terapeutów z Pomorza. W poniedziałek wszyscy odebrali międzynarodowe certyfikaty. Upoważniają one do prowadzenia psychoterapii mało znaną w Polsce techniką służącą do udzielania szybkiej pomocy osobom, które doświadczyły napaści, gwałtu, brały udział w katastrofie, wypadku, były świadkami morderstwa. Pomorscy terapeuci będą też mogli szkolić psychologów i inne grupy zawodowe w Polsce, np. pedagogów szkolnych, pielęgniarki, lekarzy, policjantów, pracowników socjalnych, kuratorów sądowych. - To młoda technika, zapotrzebowanie na nią powstało po wojnie w Wietnamie w latach 70. - mówi Joanna Fila, jedna z terapeutek, która wczoraj odebrała certyfikat. - Żołnierze przez lata cierpieli na zespół stresu pourazowego: koszmary nocne, lęki, pobudzenie emocjonalne od płaczu po wściekłość, dezintegrację osobowości. Na ten zespół cierpi wiele osób, choć nie wszystkie, które brały udział w gwałtownym, traumatycznym wydarzeniu lub były jego świadkiem. Może to być morderstwo czy wojna, ale też brutalna przemoc w szkole czy w domu.
- Każdy z nas pracuje w różnych ośrodkach - mówi Dorota Modrzyńska, także terapeutka. - Czujemy w naszej pracy ograniczenia, brak możliwości pomocy osobom właśnie w takich nagłych sytuacjach. Dlatego założyliśmy w Gdańsku Fundację Pomorskie Centrum Psychotraumatologii, żeby w przyszłości stworzyć miejsce, w którym potrzebujący otrzymają profesjonalną pomoc. Ale żeby im pomóc, trzeba mieć wiedzę i doświadczenie, dlatego w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego wyszkolili nas niemieccy specjaliści.
W Niemczech każdy obywatel po traumie może liczyć na długoterminową terapię finansowaną przez kasę chorych, co najmniej raz w tygodniu. Na peronach i lotniskach często wybieranych przez samobójców dyżurują psychotraumatolodzy, by szybko reagować. - W Polsce brakuje takich miejsc - dodaje Modrzyńska. - Są poradnie zdrowia psychicznego, ale co roku mają inne kontrakty z NFZ, trudno więc umówić się z pacjentem na dłuższą terapię. Często też ta terapia to spotkanie raz na dwa tygodnie.
Pomoc w stworzeniu ośrodka psychotraumatologii zadeklarował w poniedziałek Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa pomorskiego ds. zdrowia.
Pomorskie Centrum Psychotraumatologii w Gdańsku, ul. Hallera 14, www.psychotraumatologia.com.pl
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



