Komisja jak sąd: przyzna pieniądze za błąd lekarski
01.01.2012
aktualizacja: 2012-01-01 18:03
Fot. Agencja Gazeta
Od nowego roku każdy kto podejrzewa, że lekarz popełnił błąd, a nie chce długiego i kosztownego procesu, będzie mógł poskarżyć się komisji przy wojewodzie
ZOBACZ TAKŻE
- NFZ nie zapłaci za ratowanie życia młodej kobiety (13-03-12, 11:35)
- Jeszcze 50 kilogramów i Anna będzie zdrowa (12-03-12, 21:12)
- Halo, gdzie się mogę leczyć? Całodobowa infolinia (27-02-12, 08:00)
- Nuklearne kamery pomogą znaleźć raka (15-02-12, 12:32)
- Protest farmaceutów - realizowano tylko pilne recepty (16-01-12, 13:23)
- Pogotowie protestacyjne w pomorskich aptekach (12-01-12, 15:41)
- Ekspert BCC: pacjent może pozwać NFZ za brak refundacji (02-01-12, 17:54)
- Lekarka ma oddać 234 tys. zł. Wypisywała leki zdrowym (30-11-11, 10:07)
- Nowy szpital w nowym roku. Opóźnienie w CMI (28-11-11, 21:48)
- Orkiestra w tym roku zagra dla przyszłych mam (21-11-11, 05:00)
- Przerażająco stary sprzęt do leczenia wcześniaków (06-10-11, 10:25)
- Lekarze Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego z lojalką (28-09-11, 08:00)
- Rodzić można się nauczyć. Gdzie? W szkole (23-08-11, 19:22)
- Lekarz odmówił wypisania leku. Miał prawo? (18-08-11, 07:00)
- CMI: lekarze z tabletami, próbki krwi w rurach... (01-08-11, 05:00)
SERWISY
Komisja ds. orzekania o zdarzeniach medycznych to skutek nowych przepisów - Ustawy o prawach pacjenta - które weszły w życie z początkiem 2012 r. Nakazują one stworzenie komisji przy urzędzie wojewody w całej Polsce.
16-osobową komisję wojewoda musiał powołać do 31 grudnia. Sam wybrał 14 osób spośród zgłoszonych przez samorządy medyczne i prawnicze oraz organizacje pozarządowe. Po jednej osobie wytypowali minister zdrowia i rzecznik praw pacjenta.
- Do tych komisji zwracać się będzie można w sprawie błędów medycznych w szpitalach: zakażenia pacjenta, uszkodzenia ciała, pogorszenia zdrowia oraz w przypadku śmierci bliskiej osoby - mówi Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego. - Komisja sprawdzi, czy nie postawiono błędnej diagnozy, która spowodowała złe leczenie lub opóźniła prawidłową terapię. Zbada też, czy błędy nie wynikały z działania niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
Przewodniczącym pomorskiej komisji został Jerzy Glanc, dziekan Pomorskiej Okręgowej Rady Adwokackiej. Połowa jej członków to osoby z wykształceniem medycznym, druga - z prawniczym.
Każdy, kto zechce wnieść wniosek do komisji, będzie musiał wpłacić 200 zł. W porównaniu z sumami, które trzeba mieć rozpoczynając sprawę sądową to kwota bardzo atrakcyjna. Bo w sądach ich wysokość to 5 procent kwoty odszkodowania, którego się domagamy.
Wyroki sądów w sprawie błędów lekarskich opiewają czasem nawet na ponad milion zł. Komisja takich odszkodowań nie może przyznać. Górna granica w przypadku uszkodzenia ciała czy zdrowia to 100 tys. zł, a w przypadku śmierci pacjenta - 300 tys. zł. Ale zaletą komisji ma być czas, w jakim rozpatrzy sprawę - orzeczenie musi zostać wydane w cztery miesiące.
- Wnioski, które trafią do komisji, nie mogą być równocześnie rozpatrywane w sądzie - dodaje Nowak. - Także po wydaniu orzeczenia i wypłaceniu odszkodowania, nie można ponownie takiej sprawy kierować do sądu. Komisja orzeka, a zainteresowany sam ustala z ubezpieczycielem i szpitalem wysokość kwoty. Wyrok komisji ma taką samą moc prawną jak sądowy.
16-osobową komisję wojewoda musiał powołać do 31 grudnia. Sam wybrał 14 osób spośród zgłoszonych przez samorządy medyczne i prawnicze oraz organizacje pozarządowe. Po jednej osobie wytypowali minister zdrowia i rzecznik praw pacjenta.
- Do tych komisji zwracać się będzie można w sprawie błędów medycznych w szpitalach: zakażenia pacjenta, uszkodzenia ciała, pogorszenia zdrowia oraz w przypadku śmierci bliskiej osoby - mówi Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego. - Komisja sprawdzi, czy nie postawiono błędnej diagnozy, która spowodowała złe leczenie lub opóźniła prawidłową terapię. Zbada też, czy błędy nie wynikały z działania niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
Przewodniczącym pomorskiej komisji został Jerzy Glanc, dziekan Pomorskiej Okręgowej Rady Adwokackiej. Połowa jej członków to osoby z wykształceniem medycznym, druga - z prawniczym.
Każdy, kto zechce wnieść wniosek do komisji, będzie musiał wpłacić 200 zł. W porównaniu z sumami, które trzeba mieć rozpoczynając sprawę sądową to kwota bardzo atrakcyjna. Bo w sądach ich wysokość to 5 procent kwoty odszkodowania, którego się domagamy.
Wyroki sądów w sprawie błędów lekarskich opiewają czasem nawet na ponad milion zł. Komisja takich odszkodowań nie może przyznać. Górna granica w przypadku uszkodzenia ciała czy zdrowia to 100 tys. zł, a w przypadku śmierci pacjenta - 300 tys. zł. Ale zaletą komisji ma być czas, w jakim rozpatrzy sprawę - orzeczenie musi zostać wydane w cztery miesiące.
- Wnioski, które trafią do komisji, nie mogą być równocześnie rozpatrywane w sądzie - dodaje Nowak. - Także po wydaniu orzeczenia i wypłaceniu odszkodowania, nie można ponownie takiej sprawy kierować do sądu. Komisja orzeka, a zainteresowany sam ustala z ubezpieczycielem i szpitalem wysokość kwoty. Wyrok komisji ma taką samą moc prawną jak sądowy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




