Lekarka ma oddać 234 tys. zł. Wypisywała leki zdrowym

mr
30.11.2011 aktualizacja: 2011-11-30 14:58
A A A Drukuj
W aptece Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Sprawę wykrył pomorski NFZ i złożył zawiadomienie w prokuraturze. Już teraz żąda zwrotu pieniędzy z odsetkami za nieprawnie wypisane refundowane leki. Według NFZ lekarka działa w porozumieniu z aptekarzem i dzielili się zyskiem.
Wszystko zaczęło od rutynowej kontroli w jednej z tzw. indywidualnych praktyk specjalistycznych w Gdańsku - pisze "Polska The Times Dziennik Bałtycki".

- Kontrolerzy ustalili, że od 1 stycznia 2009 do 15 czerwca 2011 lekarka wystawiła ponad 200 recept oznaczonych literką P, czyli przysługujących pacjentom z chorobą przewlekłą - mówi "Dziennikowi" Mariusz Szymański, rzecznik prasowy pomorskiego NFZ.

Lek na taką receptę jest bezpłatny lub znacznie tańszy niż wynosi cena rynkowa. Resztę aptekarzowi dopłaca NFZ. W przypadku niektórych leków "reszta" to nawet kilka tysięcy złotych.

- Ta lekarka wystawiała recepty pacjentom, którzy nigdy na takie schorzenia nie chorowali - tłumaczy Szymański. Według rzecznika w ich medycznej dokumentacji choroby nie były nigdy zdiagnozowane. Co więcej, część recept była wystwaiona w dni, gdy pacjenci w ogóle nie przychodzili do poradni.

Wszystkie recepty były wykupywane w tej samej gdańskiej aptece. Pacjenci, na których wypisano leki zostaną prawdopodobnie przesłuchani przez prokuraturę.

Polecamy - Wilki na Kaszubach. Przepłoszyły muflony



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • moze wiecej regulacji rozwiaze problem? adampalmer 30.11.11, 10:53

    problem tanich i dostepnych lekow juz udalo sie przeciez w ten sposob rozwiazac»

  • To przez brak systemu informatycznego totutotu 30.11.11, 10:56

    Gdyby w odpowiednim czasie wdrożono system informatyczny rejestracji usług medycznych to takie przekręty byłyby wyłapywane dużo wcześniej albo byłyby niemożliwe. A swoją drogą czy nie jest »