Lekarz odmówił wypisania leku. Miał prawo?
18.08.2011
aktualizacja: 2011-08-18 12:33
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Chora na jaskrę turystka zapomniała kropli do oczu. Lek musi przyjmować codziennie, ale lekarz z przychodni nie zgodził się wypisać leku, pomogła dopiero farmaceutka. Czy lekarz miał prawo odmówić choremu?
ZOBACZ TAKŻE
- Pogotowie protestacyjne w pomorskich aptekach (12-01-12, 15:41)
- Komisja jak sąd: przyzna pieniądze za błąd lekarski (01-01-12, 18:03)
- Areopag etyczny. Żeby pomóc, a nie szkodzić (22-08-11, 07:00)
- CMI: lekarze z tabletami, próbki krwi w rurach... (01-08-11, 05:00)
- Nie pal w królestwie dzieci! To jest zakazane (28-06-11, 07:00)
- Karta ubezpieczenia zdrowotnego pisana Braillem (14-06-11, 20:15)
- Tylko w Gdańsku: Ewa Kopacz pokaże jak reanimować (02-06-11, 15:14)
- Z paleniem jak z chorobą można iść do lekarza (29-05-11, 19:50)
- Poród zwyczajny, czy "cesarka"? Zapraszamy na Klub Mam (28-05-11, 06:00)
- Dużo palą, więc dali sobie szansę i się zbadali (12-05-11, 08:00)
- Nergal: Podaruj innym szansę na życie (12-05-11, 06:00)
- Siedem gdańskich szpitali na mistrzostwa za rok (12-05-11, 17:04)
Polecamy - Nergal nie obraził uczuć religijnych. PiS: Ten wyrok to żenada
- Żona choruje od lat na jaskrę - mówi Jan Jędrychowski, który wypocząć na Kaszuby przyjechał z południa Polski. - Jest pod stałą opieką okulisty, codziennie musi przyjmować krople do oczu, inaczej źle się czuje: łzawią jej oczy, ma bóle głowy itp. Zabrała ze sobą leki, ale dopiero na miejscu okazało się, że do opakowania kropli włożyła zużytą buteleczkę zamiast nowej. No i rozpacz.
Turyści udali się do najbliższej przychodni w Choczewie (niedaleko Wejherowa), gdzie przyjął ich lekarz pierwszego kontaktu. Wytłumaczyli w czym problem, ale lekarz odmówił wypisania recepty na krople i wysłał do okulisty. - To zupełnie nierealne - skarży się pan Jan. - Nie jesteśmy stąd, do specjalisty musielibyśmy jechać do Wejherowa, a przecież na wizytę u okulisty czeka się nawet dwa tygodnie. I co od nowa mielibyśmy robić badania? Żona bardzo się zdenerwowała, pokazała lekarzowi opakowanie od kropli, widać było, że nie oszukuje, tylko naprawdę potrzebuje leku. Uważamy, że zdecydowała zła wola lekarza. Nie wierzę, że nie mógł wypisać buteleczki kropli.
Maciej Niepomnik - lekarz, którego turyści oskarżają o złą wolę - nie ma jednak wątpliwości, że postąpił słusznie.
- Leczenie jaskry to leczenie specjalistyczne, dlatego tacy pacjenci są pod opieką okulisty - powiedział "Gazecie" Niepomnik. - Lekarz prowadzi stałe pomiary ciśnienia w oku, na podstawie tych wyników ustala się dawkę leku. Ta pani przyszła bez żadnej dokumentacji medycznej, żadnej informacji od okulisty, bez wyników, czegokolwiek, co mogłoby być dla mnie podstawą wypisania leku. Jako internista mogę wypisywać tylko określone leki, nie mogę zastępować psychiatry, ginekologa, onkologa. Byłbym w innej sytuacji, gdyby to była "moja" pacjentka, której historię choroby znam, mam dokumentację medyczną.
Barbara Kawińska, dyrektor pomorskiego NFZ, uważa, że lekarz z Choczewa postąpił zgodnie z przepisami określającymi, co lekarzowi pierwszego kontaktu wolno, a czego nie. - Nie mógł wypisać specjalistycznego leku na chorobę przewlekłą nie mając do tego żadnych podstaw - tłumaczy dyrektor Kawińska. - To lek refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, podczas naszej kontroli nie mógłby pokazać żadnej dokumentacji medycznej, w oparciu o którą wypisał pacjentce krople. I dostałby karę. To obowiązek chorego, a nie wina lekarza. Wszystkie osoby przewlekle chore muszą zabezpieczyć się w leki przed dłuższym wyjazdem. A jeśli boją się, że im leków nie wystarczy, powinni zabrać zaświadczenie od specjalisty.
Państwo Jędrychowscy spróbowali zdobyć lek w aptece w Wejherowie, nie udało się. Znaleźć farmaceutę, który w końcu lek wypisał, pomogli im gospodarze, u których wypoczywają.
- Farmaceuta ma prawo w szczególnych okolicznościach wydać pacjentowi najmniejsze opakowanie leku w minimalnej dawce - tłumaczy mgr Wiesława Polewicz z apteki Kaszubskiej w Gdańsku. - Oczywiście nie ma mowy o lekach psychotropowych czy narkotycznych itp., ale w chorobach przewlekłych, np. cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach kardiologicznych. Wtedy jest to lek pełnopłatny. Niedawno przyszła do mnie matka z dzieckiem potrzebującym leku na alergię. Nie miała recepty. Wydałam lek, bo sytuacja była kryzysowa. Za kilka dni pani, tak jak obiecała, przysłała receptę i podziękowania. Na pewno trzeba działać w oparciu o przepisy, ale też kierować się zdrowym rozsądkiem. Wiadomo że wakacje to czas wyjazdów i chorym często zdarzają się takie sytuacje.
Wszystkim, którzy wybierają się jeszcze w podróż, przypominamy, że na stronach internetowych centrali Funduszu znajduje się informator dla ubezpieczonych, a w nim vademecum wyjeżdżających na wakacje. Wystarczy wejść na stronę www.nfz.gov.pl i spokojnie jechać na wakacje.
Taką piękną ASP zobaczą studenci w Gdańsku [ZDJĘCIA]

- 43 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Lekarz odmówił wypisania leku. Miało prawo?
kaper_trojgard
18.08.11, 09:08
Jeśli chodzi o dokumentację medyczną, to mamy chory system. Mamy internety, telefony, GPS-y, a jeden lekarz nie jest w stanie skontaktować się z drugim lekarzem. Nawet niekoniecznie »
-
Re: Lekarz odmówił wypisania leku. Miało prawo?
qulqa
18.08.11, 12:39
Niestety lekarz miał rację. Nawet recepta z twojego kraju nie jest wystarczającym zaświadczeniem dla NFZ, a antydepresant nie jest lekiem ratującym życie. Nie wiem skąd jesteś, ale w obrębie»
-
Vademecum... tylko gdzie?
wojtek-gdansk
19.08.11, 09:17
Hasła, ani nawet zwrotu związanego z wyjazdem na wakacje na stronie internetowej o której mowa w artykule, w ogóle nie ma.Jakaś kolejna ściema nfz i łatwowiernego redaktora, który nie »
Najczęściej czytane24 htydzień




